Groźba zabójstwa

  • Autor wątku Autor wątku nika8
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

nika8

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
4
Witam.

Proszę o pomoc, bo nie wiem jakie kroki wykonać aby nie doszło do rodzinnej tradegii.

Otóż mój ojciec jest alkocholikiem i od prawie 20 lat mojego życia pije i znęca sie psychicznie nad moja rodziną. Sprawa wyszła na jaw ok.4 lat temu gdy targnął się na swoje życie i powiesił się, ale mama go wtedy uratowała. Niestety....

Od tamtego momentu mama dała sprawę do sądu i ojciec dostał rok więzienia w zawieszeniu za znęcanie się psychiczne nade mną i nad moją mamą. Miał też wstawiać się na grupę aa i brac tabletki, ale i tak po nich pił.

Teraz jest jeszcze gorzej. Mamy założoną niebieska kartę, a policjant często wizytuje w naszym domu, ale to nic nie daję. Teraz znęca sie psychicznie nie tylko nad mamą ale też nad dwójką mojego rodzeństwa. Dochodzi także do przemocy fizycznej oraz do prób gwałtu na mojej mamie, ale policji to jeszcze mało. Mama właśnie ma podpisać dokumenty w sądzie, aby oddać ojca na odwyk i chce rozwodu, ale mu jeszcze nic nie powieziała, bo strasznie się boi. Nawet po rozwodzie on się nie wyprowadzi, bo jest zameldowany z nami.

A teraz najgorsze. OJCIEC GROZI ŻE ZABIJE MOJA MAMĘ, ZASTANAWIA SIĘ CZY ZABIJE MOJE RODZEŃSTWO, A NA KONIEC ZABIJE SIEBIE!!!

Strasznie się boję o nich, mieszkam 100 km od nich. Nie wiem co zrobić aby zniknął z naszego zycia i żyło nam się normalnie.

Pomocy

proszę o poradę...
 
Przede wszystkim to już dawno powinieneś tam być, a nie tłumaczyć się tym coś się może stać i nie wiadomo na co liczyć?
 
Proszę o poradę, strasznie sie boję o moja rodzinę...
 
to było jak miszkałam z nimi i jest jak wyprowadziłam sie na studia. Moja obecność nic nie zmieni bo nic nie zmieniała jak byłam. Ja chcę dorady z prawnego punktu widzenia, bo ojca chroni prawo a moja matka jest ograniczona co do pewnych kroków.
 
Wszyscy czytają teb post, natomiast nikt nie chce mi pomóc
 
nika8 napisał:
Wszyscy czytają teb post, natomiast nikt nie chce mi pomóc

Poganianie innych do szybszego udzielenia odpowiedzi nie świadczy najlepiej o Panu samym. Proszę mieć na uwadze, iż userzy odpowiadają na posty kiedy mają czas. Nikt nie jest zatrudniony przez forum, aby o każdej porze dnia i nocy udzielać odpowiedzi. Skoro więc nikt nie odpowiada to świadczy o tym, że czytający nie potrafią pomóc, a ci którzy potrafią poradzić jeszcze tego postu nie przeczytali. Odrobina więc spokoju i cierpliwości.


Przechodząc do tematu, to jedyna absolutnie pewna rzecz w tej sprawie jest taka, że pokrzywdzony może zlożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa (oczywiście pod warunkiem, że pokrzywdzony obawia się spełnienia tych gróźb). Proszę pamiętać, iż groźby karalne są przestępstwem ściganym na wniosek pokrzywdzongo, a co za tym idzie w zawiadmieniu należy bezwzględnie zlożyć wniosek o ściganie sprawcy.

Dalej niestety jest trudno cokolwiek więcej powiedzieć, gdyż nikt nie zna szczegółów danej sprawy.
Nie wiemy czemu Pańska matka nie może podejmować kroków prawnych.
Nie wiemy czy zachowania Pańskiego ojca nie wyczerpują znamion znęcania się - jeśli tak warto złożyć zawiadomienie również o tym.
Proszę pamiętać, iż pokrzywdzony w ramach postępowania ma określone prawa, i warto przynajmniej próbować z nich korzystać.

Jeśli skazany nie wypełnia treści orzeczenia Sądu, to warto rozważyć czy nie trzeba by powiadomić Sądu (ewentualnie kuratora jeżeli jest przyznany) o tym zachowaniu. Nie wywiązanie się z polecenia Sądu jest przesłanką do odwieszenia wykonania kary.

Warto też porozmawiać z dzielnicowym - jeśli będą Państwo chcieli ścigania sprawcy, to właśnie on powinien najwięcej pomóc - przynajmniej na początku.
 
Powrót
Góra