Groźba zawarta w sms-ie

  • Autor wątku Autor wątku amenorektyk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

amenorektyk

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2009
Odpowiedzi
7
Witam
moja znajoma (współlokatorka)dostała smsa dotyczącego mojej osoby o takiej treści: "przekaż swojemu przyjacielowi bo ani numeru ani kasy na koncie nie mam.Że kasę dostanie ale żeby go nie było bo mu PYSK stłukę. Jest kórwą męską i oby nigdy nie był w takiej sytuacji. Tu jaki on miły a tu fałszywy jak szmata.
Nie mam zamiaru się więcej denerwować, więc lepiej niech mi w drogę nie wchodzi nawet jako przechodzień.(...)to ostatni sms bo ta karta zostaje wyrzucona a numer nie istnieje"
Sytuacja była taka że zatrzymywał się u nas pokątnie przez około miesiąc i przy próbie wyegzekwowania umówionej wcześniej należności za mieszkanie,którą sam z resztą zaproponował zaczął mi grozić w taki jak powyżej sposób. Nadmienię, że celu wyegzekwowania należności zatrzymaliśmy jego komputer.
 
hmm... ja powiem tylko ze mialam grozby telefoniczne jak i moja rodzina cala jednek nie sms-em. poprostu bylo dzwonione na nr komorkowy do meza i do rodzicow na nr domowy i wyzywanie i straszenie ze nas zalatwia i takie tam jezdzilam z tym na policje mowilam ze jest taka i taka sytuacja a to sa ludzie znani wiezieniom i policji bo sa gagnsterami ze tak powiem i na policjii powiedzieli ze moge zalozyc tylko sprawe cywilna bo oni nie moga nic z tym za bardzo zrobic no uwazalam to za smieszne bo jezeli kilkakrotnie nas zastraszali wydzwaniali do meza i mowili ze jak mnie sam nie uciszy to oni mnie sami ucisza omalo mi dziecka nie potracili autem po domem no szok normalnie i uslyszalam ze policja nie moze z tym nic zrobic bo nic sie takiego nie stalo to ja mowie to maja mi dziecko zabic czy mnie zeby zainterweniowac, no to mi tylko wzruszyli ramionami i powiedzieli ze chcem moge robic sprawe ale nic nie mam wiec trudno bedzie udowodnic im to w kazdym razie dali mi do zrozumienia ze moge nie wygrac sprawy w tej sytuacji i dalam se spokoj poprosilam tylko kolege jednego co jest policjantem by ich chociaz jakos nastraszyl jakims wiezieniem czy cos bo mam juz dosc tego takze tylko tyle zdzialalm wiec nie wiem jak u Pana powiem ze moze byc tak ze w sadzie powiedza gdyby mu pan zrobil sprawe ze mogl to nie on pisac takze jest ciezko a taka sprawa jednak kosztuje nie malo bo to jest 300zl wiec trzeba sie zastanowic .
 
Dziękuję Ci MMPM-ie.
Właśnie poczułem się jak bydło.
Więc jeśli trzymasz stronę z domniemanym przestępcą to z góry "dziękuję" za tego typu poradnictwo.:mad:
 
1) MMPM dobrze ci napisał- w tym co przedstawiłeś nie ma groźby karalnej w rozumieniu KK, a to ,że tobie się to nie podoba no cóż... też odmówiłbym wszczęcia postępowania lub wszczęte umorzył z BCP...

2) możesz co najwyżej ścigać gościa w trybie prywatnoskargowym za znieważenie lub zniesławienie ....
 
" stłukę pysk" to nie jest groźbą karalną ???
 
Czyli reasumując Markizie32-w Polsce można lżyć i poniżać prywatne osoby obelgami typu kórwa męska i fałszywy jak szmata a i tak ten kto rzuca te obelgi nie zostanie ukarany.
To jeśli "stłukę pysk" nie jest groźbą karalną to co jest groźbą karalną? Może zabiję Cię ty sk......nu!!!
Bo i takie też już słyszałem.
Daleko temu krajowi do rodziny europejskiej w kwestii prawa. I nie wróżę mu w tej kwestii świetlanej przyszłości.
Polskie prawo to zbiór samych paradoksów i jedna wielka żenada.
ogólnie dziękuję przynajmniej się dowiedziałem ze ''nic'' nie mogę.
 
No to powiedzcie mi proszę jakie są koszty jeśli zechciałbym go ścigać w trybie prywatnoskargowym.
Bo nie mogę sobie pozwolić na bezkarne obelgi pod moim adresem wiec będę dochodził swoich praw.
Pozdrawiam Wszystkich.
 
amenorektyk napisał:
Czyli reasumując Markizie32-w Polsce można lżyć i poniżać prywatne osoby obelgami typu kórwa męska i fałszywy jak szmata a i tak ten kto rzuca te obelgi nie zostanie ukarany.
proszę mi nie zarzucać czegoś czego nie napisałem... :mad: wyraźnie wskazałem ,że może pan wnieść prywatny akt oskarżenia....


koszt wniesienia takiej sprawy to 300 PLN
 
Trzeba dodać, że takie sprawy ciągną się długo, a i adwokat też swoje kosztuje.
 
Przepraszam że się uniosłem. ale sytuacja przez te groźby nie jest dla mnie ciekawa.
I dziękuję za info i poradę.
Jednak Markizie32 - nie na darmo masz (ma Pan) status eksperta.
Obecnie sytuacja jest u mnie taka, że autor sms-a zagraża mojej nietykalności fizycznej w miejscu niedalekim od mieszkania, więc boję się swobodnie poruszać po swojej dzielnicy.
 
1) nie jestem expertem..... co wyraźnie jest zaznaczone przy moim logo...

2) < autor sms-a zagraża mojej nietykalności fizycznej w miejscu niedalekim od mieszkania, więc boję się swobodnie poruszać po swojej dzielnicy.> ?? tzn?
 
Rzeczywiście Markizie32 jesteś Praktykiem a to lepiej niż Expert, bo ten drugi jest najczęściej tylko teoretykiem prawa.
Co do mojej sytuacji to przez pewien czas mi wygrażał z daleka w postaci środkowego palca
i jak na razie to przestał się mnie czepiać na ulicy.

-------------------------------------
a świstak wyszedł.....bo sreberka były legalne.... :b
 
Powrót
Góra