B
bondtm
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2009
- Odpowiedzi
- 9
Witam wszystkich.
Mam pytanie. Jakiś czas temu byłem w związku (z dziewczyną ;-)). Po rozstaniu zaprzestałem jakichkolwiek kontaktów. Moja była sama się kontaktowała ze mną chociażby w kwestii pomocy z mojej strony w jej zadaniu z matematyki dyskretnej czy pomocy w problemach z komputerem. Z racji tego iż studiuję informatykę nie odmówiłem jej pomocy. Po jakimś czasie zadzwoniła do mnie z pytaniem czy jeśli wyśle mi swoje zdjęcia na skrzynkę to ja będę tak uprzejmy i nagram je na płytę i zaniosę do fotografa. Oczywiście nie odmówiłem pomocy. Nagrałem te zdjęcia na CD-RW. Minęły prawie 3 miesiące a ja nie odzyskałem swojej płyty. Płyta była mi potrzebna gdyż to nie była moja płyta i nie chciałem wyjść na idiotę, że pożyczam nie swoją płytę tym bardziej iż to w jej kwestii było oddanie jej a nie moje usilne dopominanie się o nią. Zbliżał się czas mojej przeprowadzki i chciałem ją odzyskać. Napisałem więc do niej sms-a o takiej treści: ”Dobry wieczór. Pragnę Ci przypomnieć, że wisisz mi moją płytę CD-RW, którą dałaś lekarzom w klinice. Termin oddania mija 14 września 2008 roku. Dobranoc.”. Napisałem jej, że termin mija tego dnia gdyż nie chciałem jej informować o swojej wyprowadzce z powodu zaprzestania jakichkolwiek kontaktów z nią nawet poza moim starym miejscem zamieszkania. Po jakimś czasie (może 5 min) zadzwoniło mnie telefon i jakiś mężczyzna powiedział tak: „Policja Grunwald - Poznań”. Potem dodał dlaczego daję jakieś terminy Pani Honoracie na oddanie mojej płyty??. Następnie dodał stanowczo: „…jeśli się nie odpierdolisz od niej to przystawię Ci gnata do głowy i będziesz sobie kopał dół…”. Swoją wypowiedź zakończył stwierdzeniem: „…my się kurwa niczego nie boimy i możemy Cię rozjebać wszędzie…, jak się nie odpierdolisz to zrobimy Ci wlot na chatę…”. Po chwili zadzwonił do niego ten sam mężczyzna bezpodstawnie rzucając pod adresem oskarżyciela wulgaryzmy typu: „Ty chuju”, „skurwielu”, „…zajebię Cię gołymi rekami…”. Powiedziałem mu że nie chcę z nim rozmawiać gdyż to nie jego sprawa. Na to mężczyzna odrzekł: „ona teraz ze mną mieszka i masz się od niej odpierdolić, bo Cię, rozjebie Ty chuju zajebany…”. Potem zadzwoniłą moja była i rzekła: „co Ci kurwa mać odjebało żeby po pół roku dopytywać się o jakąś jebaną płytę…, jak się ode mnie do chuja nie odpierdolisz to będzie z Tobą źle…”. „jesteś pojebany jak chuj…, …jak się ode mnie nie, odjebiesz to pójdę z tym sms-em na Policję i powiem, że mi grozisz…, …wiesz, co Ci powiem ta Twoja padaczka uciska Ci chyba na mózg…”. Po pary dniach zadzwonił ten sam mężczyzna i zapytał mnie: „Marcin przemyślałeś tą sprawę, o której rozmawialiśmy ostatnio?...”. Na początku nie wiedziałem kto mowi wiec zapytałem kto dzwoni na to ten gosc odparl: „chuj Cię kurwa obchodzi, kto mówi…, masz się odpierdolić od Honoraty, bo Cię zajebie chuju zajebany…”. Nie nazwiazywałem z nia zadnych kontaktów także nie wiem o co mu chodzi. Potem dodał stanowczo: „…nie chodzi o Honoratę tylko o inne laski i chuj, masz się od nich odpierdolić, bo jak nie to Cię znajdę w szkole i zajebię…, …widziałem Twoje zdjęcia – jesteś tak chudy, że rozpierdolę Cię jedną ręką…, …Honorata ma teraz chłopaka Marcina i masz się odjebać od niej…”. „kiedy i gdzie możemy się spotkać żebym mógł Ci zajebać z dyni…, …spotkamy się w szkole i tam wyjebię Ci z dyni chuju zajebany…”. Nie wiem dosłownie o co mu chodzi. Dla mnie ta sytuacja jest jasna. Moja była pracowała w agencji towarzyskiej i ja wiem o tym. Ona się boi, że ja mogę powiedziec im o tym a ona nie chce tego. Ja nie mam jej zamiaru nic zlego robic. Ja chciałem od niej moja plyte i nic wiecej. Nie wysyłałem jej zadnych sms-ow budzących groze, czy szantaz lub wpływające na zagrozenie dla jej zycia.
Jej zachowanie jak i tego mężczyzny definitywnie lamie przeslanki do artk. 190 par. 1 Kodeksu Karnego.
Co w tej sprawie zrobic??. Czy powiedziec jej ze jeśli się ode mnie nie odczepi i nie przestanie mi w tej sposób grozic bo dla mnie sa to zwykle grozby i zastraszenia to wniose do sadu akt oskarżenia w sprawie oskarżenia prywatnego??.
Z gory dziekuje za odpowiedz.
Mam pytanie. Jakiś czas temu byłem w związku (z dziewczyną ;-)). Po rozstaniu zaprzestałem jakichkolwiek kontaktów. Moja była sama się kontaktowała ze mną chociażby w kwestii pomocy z mojej strony w jej zadaniu z matematyki dyskretnej czy pomocy w problemach z komputerem. Z racji tego iż studiuję informatykę nie odmówiłem jej pomocy. Po jakimś czasie zadzwoniła do mnie z pytaniem czy jeśli wyśle mi swoje zdjęcia na skrzynkę to ja będę tak uprzejmy i nagram je na płytę i zaniosę do fotografa. Oczywiście nie odmówiłem pomocy. Nagrałem te zdjęcia na CD-RW. Minęły prawie 3 miesiące a ja nie odzyskałem swojej płyty. Płyta była mi potrzebna gdyż to nie była moja płyta i nie chciałem wyjść na idiotę, że pożyczam nie swoją płytę tym bardziej iż to w jej kwestii było oddanie jej a nie moje usilne dopominanie się o nią. Zbliżał się czas mojej przeprowadzki i chciałem ją odzyskać. Napisałem więc do niej sms-a o takiej treści: ”Dobry wieczór. Pragnę Ci przypomnieć, że wisisz mi moją płytę CD-RW, którą dałaś lekarzom w klinice. Termin oddania mija 14 września 2008 roku. Dobranoc.”. Napisałem jej, że termin mija tego dnia gdyż nie chciałem jej informować o swojej wyprowadzce z powodu zaprzestania jakichkolwiek kontaktów z nią nawet poza moim starym miejscem zamieszkania. Po jakimś czasie (może 5 min) zadzwoniło mnie telefon i jakiś mężczyzna powiedział tak: „Policja Grunwald - Poznań”. Potem dodał dlaczego daję jakieś terminy Pani Honoracie na oddanie mojej płyty??. Następnie dodał stanowczo: „…jeśli się nie odpierdolisz od niej to przystawię Ci gnata do głowy i będziesz sobie kopał dół…”. Swoją wypowiedź zakończył stwierdzeniem: „…my się kurwa niczego nie boimy i możemy Cię rozjebać wszędzie…, jak się nie odpierdolisz to zrobimy Ci wlot na chatę…”. Po chwili zadzwonił do niego ten sam mężczyzna bezpodstawnie rzucając pod adresem oskarżyciela wulgaryzmy typu: „Ty chuju”, „skurwielu”, „…zajebię Cię gołymi rekami…”. Powiedziałem mu że nie chcę z nim rozmawiać gdyż to nie jego sprawa. Na to mężczyzna odrzekł: „ona teraz ze mną mieszka i masz się od niej odpierdolić, bo Cię, rozjebie Ty chuju zajebany…”. Potem zadzwoniłą moja była i rzekła: „co Ci kurwa mać odjebało żeby po pół roku dopytywać się o jakąś jebaną płytę…, jak się ode mnie do chuja nie odpierdolisz to będzie z Tobą źle…”. „jesteś pojebany jak chuj…, …jak się ode mnie nie, odjebiesz to pójdę z tym sms-em na Policję i powiem, że mi grozisz…, …wiesz, co Ci powiem ta Twoja padaczka uciska Ci chyba na mózg…”. Po pary dniach zadzwonił ten sam mężczyzna i zapytał mnie: „Marcin przemyślałeś tą sprawę, o której rozmawialiśmy ostatnio?...”. Na początku nie wiedziałem kto mowi wiec zapytałem kto dzwoni na to ten gosc odparl: „chuj Cię kurwa obchodzi, kto mówi…, masz się odpierdolić od Honoraty, bo Cię zajebie chuju zajebany…”. Nie nazwiazywałem z nia zadnych kontaktów także nie wiem o co mu chodzi. Potem dodał stanowczo: „…nie chodzi o Honoratę tylko o inne laski i chuj, masz się od nich odpierdolić, bo jak nie to Cię znajdę w szkole i zajebię…, …widziałem Twoje zdjęcia – jesteś tak chudy, że rozpierdolę Cię jedną ręką…, …Honorata ma teraz chłopaka Marcina i masz się odjebać od niej…”. „kiedy i gdzie możemy się spotkać żebym mógł Ci zajebać z dyni…, …spotkamy się w szkole i tam wyjebię Ci z dyni chuju zajebany…”. Nie wiem dosłownie o co mu chodzi. Dla mnie ta sytuacja jest jasna. Moja była pracowała w agencji towarzyskiej i ja wiem o tym. Ona się boi, że ja mogę powiedziec im o tym a ona nie chce tego. Ja nie mam jej zamiaru nic zlego robic. Ja chciałem od niej moja plyte i nic wiecej. Nie wysyłałem jej zadnych sms-ow budzących groze, czy szantaz lub wpływające na zagrozenie dla jej zycia.
Jej zachowanie jak i tego mężczyzny definitywnie lamie przeslanki do artk. 190 par. 1 Kodeksu Karnego.
Co w tej sprawie zrobic??. Czy powiedziec jej ze jeśli się ode mnie nie odczepi i nie przestanie mi w tej sposób grozic bo dla mnie sa to zwykle grozby i zastraszenia to wniose do sadu akt oskarżenia w sprawie oskarżenia prywatnego??.
Z gory dziekuje za odpowiedz.