A
assasin
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2008
- Odpowiedzi
- 14
Witam,
Mam problem i potrzebuje porady specjalistow.
Sprawa wygląda następująco.
Jechałem z zoną i małym dzieckiem samochodem. Gość nam zajechal drogę stwarzając zagrozenie. Ja aby uniknąć kolizji uciekłem na krawężnik. Nic się nie stało jedynie duzo strachu.
Kontynuowałem jazdę mijając tego człowieka. Nie groziłem mu nie trąbilem nie rzucałem przekleństw.
Zatrzymałem się następnie na pasie do skretu w prawo, gosc stanął za mną. Zobaczyłem w lusterku jak wysiada do mnie z kluczem do kół. W samochodzie posiadałem pistolet miotający gazem alkaloid( nie wymaga sie zezwolenia na taki miotacz gazu). Wysiadłem z pistoletem w kaburze i poszedłem w jego strone. Chciałem uniknąć sytuacji ze ten człowiek podejdzie do samochodu i wybije szybe robiąc krzywde dziecku.
Ów człowiek widząc ze mam w reku pistolet(w kaburze) cofnął się. Ja podszedłem uderzając ręką w szybę aby wsiadl do samochodu. Następnie przez szybę już powiedziałem jak k…wa jeździsz, idioto ja jade z malym dzieckiem. On cos odpowiedział i ja dopowiedzilaem jakies zdanie. Nastepnie odwróciłem się i pojechałem
Nastepnego dnia przyszla do mnie policja zostalem zatrzymany. Pistolet oddalem sam bez ukrywania. Okazalo się ze człowiek złożył na policji doniesienie ze ja mu groziłem tym pistoletem, ze przykładałem do glowy co nie mialo miejsca oczywiście.
Złożyłem wyjaśnienie, moja zona zeznala to samo, a nagle okazalo się ze gosc znalazł jakiegos świadka który potwierdzil jego wersje.(wczesniej świadka nie było). Już w czasie zatrzymania moja zona opowiedziala wszystko policjantowi także nie ma możliwości abyśmy ustalili sobie zeznania gdyz nie wiedziałem ze gosc pojedzie na policje z tym nawet. Czy mogę jakos powoływać tego policjanta na sprawie,co mam robic?
Nie wiem co robic. Jestem oskarżony o grozby karalne gdzie ja nic nie zrobiłem.
Co mogę zrobic? jak mogę się bronic?czego mogę sie spodziewac na sprawie?
Przeciez zeznania mojej zony potraktują ze zona na pewno broni meza a on ma jakiego niby obcego świadka.
Mam problem i potrzebuje porady specjalistow.
Sprawa wygląda następująco.
Jechałem z zoną i małym dzieckiem samochodem. Gość nam zajechal drogę stwarzając zagrozenie. Ja aby uniknąć kolizji uciekłem na krawężnik. Nic się nie stało jedynie duzo strachu.
Kontynuowałem jazdę mijając tego człowieka. Nie groziłem mu nie trąbilem nie rzucałem przekleństw.
Zatrzymałem się następnie na pasie do skretu w prawo, gosc stanął za mną. Zobaczyłem w lusterku jak wysiada do mnie z kluczem do kół. W samochodzie posiadałem pistolet miotający gazem alkaloid( nie wymaga sie zezwolenia na taki miotacz gazu). Wysiadłem z pistoletem w kaburze i poszedłem w jego strone. Chciałem uniknąć sytuacji ze ten człowiek podejdzie do samochodu i wybije szybe robiąc krzywde dziecku.
Ów człowiek widząc ze mam w reku pistolet(w kaburze) cofnął się. Ja podszedłem uderzając ręką w szybę aby wsiadl do samochodu. Następnie przez szybę już powiedziałem jak k…wa jeździsz, idioto ja jade z malym dzieckiem. On cos odpowiedział i ja dopowiedzilaem jakies zdanie. Nastepnie odwróciłem się i pojechałem
Nastepnego dnia przyszla do mnie policja zostalem zatrzymany. Pistolet oddalem sam bez ukrywania. Okazalo się ze człowiek złożył na policji doniesienie ze ja mu groziłem tym pistoletem, ze przykładałem do glowy co nie mialo miejsca oczywiście.
Złożyłem wyjaśnienie, moja zona zeznala to samo, a nagle okazalo się ze gosc znalazł jakiegos świadka który potwierdzil jego wersje.(wczesniej świadka nie było). Już w czasie zatrzymania moja zona opowiedziala wszystko policjantowi także nie ma możliwości abyśmy ustalili sobie zeznania gdyz nie wiedziałem ze gosc pojedzie na policje z tym nawet. Czy mogę jakos powoływać tego policjanta na sprawie,co mam robic?
Nie wiem co robic. Jestem oskarżony o grozby karalne gdzie ja nic nie zrobiłem.
Co mogę zrobic? jak mogę się bronic?czego mogę sie spodziewac na sprawie?
Przeciez zeznania mojej zony potraktują ze zona na pewno broni meza a on ma jakiego niby obcego świadka.