Groźby na gadu gadu

  • Autor wątku Autor wątku whitebird
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

whitebird

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2007
Odpowiedzi
4
Mam problem. Przebywam obecnie na terenie UK. Moja dziewczynaj jest ciągle polsce i jakieś pół roku temu skonczyl się jej problem z byłym facetem. Problem dotyczył tego że ten człowiek przez dość długi czas molestował ją psychicznie i prześladował, groził że ją przejedzie samochodem, pomaluje dom spreyem, zgwałci itd. Jej rodzice nie chcieli reagować bo ten człowiek ma znajomego na policji i już raz sprawa skierowana przez nich skończyła się niczym.
kontynuując w okresie wakacji przyjechał do mnie znajomy szukać pracy w Angli.. mieszkał ze mną i z paroma kumplami. Przy którejśc rozmowie powiedzialem mu o problemach mojej dziewczyny z jej byłym i ten pod moją nie obecność (nie miał swojego komputera wiec urzywał mojego laptopa) znalazł tego człowieka na gadu gadu i zaczął mu grozić że go zabije. Oczywiście nie miał takiego zamiaru ale z tego co się mi później tłumaczył to chciał go nastraszyć żeby już więcej nie sprawiał kłopotu. Nie wiem jaki miał w tym interes...on się lubi wtrącać w sprawy innych, może potraktował to całkowicie dla żartu.... nieważne.
W każdym razie sprawa jest teraz na policji bo byly chlopak mojej dziewczyny ją zgłosił. Fakt faktem że w tej rozmowie elektronicznej sam wykazał się chamstwem i groźbami pod jej kątem.
Z tego co mi wiadomo policja juz wie że sygnał dochodził z mojego miasta. Tylko że ten człowiek który to pisal wyjechał do Holandi i kontakt mi się z nim calkowicie urwał ://
Co ja mam teraz zrobić ?? Policja do tej pory błądziła, ale skoro teraz wie że kontakt doszedł z tego i tego miasta to połączą fakty że my się znamy, że jesteśmy parą i jeszcze dopiszą mi jakiś motyw. Przecież ja tego człowieka na oczy nie widziałem, nie chce stracić pracy i iść siedzieć za takie nieporozumienie..co dalej?
 
Historia, na pierwszy rzut oka, może sprawiać wrażenie trochę naiwnej więc niewątpliwie na Twoją korzyść działałoby zebranie dowodów potwierdzających Twoją wersję. Szczególnie odnalezienie i przesłuchanie w ewentualnym postępowaniu w tej sprawie tego kolegi. Jeśli istnieje możliwość przedstawienia jakichś innych dowodów (zeznań osób, dokumentów itp.) wskazujących np. że nie byłeś w czasie czynu w miejscu, z którego nadano groźby pod adresem pokrzywdzonego, to także warto by było te dowody wykorzystać w razie potrzeby.
 
Co do dowodów to jedyne co mogę mieć to zeznania ludzi z któymi mieszkam, a jest ich trzech. Oni mogą potwierdzić że owy człowiek z nami mieszkał i że korzystał z mojego laptopa. Czy to będzie wystarczający dowód ? I jeszcze jedno pytanie: jaka jest szansa na umożenie postępowania w tym przypadku i ewentualnie jakiego wyroku może się domagać prokurator ? przypominam że on nic nie chciał mu tak na prawdę zrobić. Jak mogę przekonać policję ?
 
Powrót
Góra