P
Pomocny_pomocnik
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2017
- Odpowiedzi
- 25
Witam serdecznie.
Ostatnio rozmawiałem z żoną i teściem o działce rolnej. Teść posiada działkę rolną o pow. ok. 90 arów. Nie uprawia jej, działka jest zarośnięta a obok działki idą słupy wysokiego napięcia. Przy działce znajduje się ciek wodny (strumień). Teściu na początku chciał abyśmy wybudowali się na tej działce, lecz wiązałoby się z tym, że musiałbym tu rzucić wszystko gdzie mieszkam i przeprowadzić się 300 km dalej i mieszkać obok nich, ale wybiłem mu ten pomysł z głowy. Chodzi tu o to, że wraz z żoną wpadliśmy na pomysł by przerobić tą działkę na budowlaną, podzielić ją na mniejsze działki i sprzedać a za zarobione pieniądze wybudować się w pobliżu miejsca gdzie mieszkamy obecnie ( trudna sytuacja w domu i chęć ucieczki od toksycznych moich rodziców). Na początku pomysłów setki, lecz wszystko przystopowało w momencie pojawienia się problemów prawnych jak i samej ceny odrolnienia działki. Wiem, że są tu mądre głowy które mogłyby podsunąć pomysł jak najlepiej to rozegrać by po 1 jak najszybciej to doszło do skutku choć wiem, że pewnych rzeczy nie przeskoczę i po 2 czy ceny odrolnienia są faktycznie tak kosmicznie duże? Dodam tylko, że klasa ziemi to 6 klasa. Jak według Was powinien wyglądać ten proces od początku do końca. Czy przepisanie działki na moją, żonę w tym przypadku to dobry pomysł? Czy lepiej aby to teść pozostał właścicielem tej działki? Jeśli będą jakieś pytania z chęcią odpowiem. Pozdrawiam serdecznie.
Ostatnio rozmawiałem z żoną i teściem o działce rolnej. Teść posiada działkę rolną o pow. ok. 90 arów. Nie uprawia jej, działka jest zarośnięta a obok działki idą słupy wysokiego napięcia. Przy działce znajduje się ciek wodny (strumień). Teściu na początku chciał abyśmy wybudowali się na tej działce, lecz wiązałoby się z tym, że musiałbym tu rzucić wszystko gdzie mieszkam i przeprowadzić się 300 km dalej i mieszkać obok nich, ale wybiłem mu ten pomysł z głowy. Chodzi tu o to, że wraz z żoną wpadliśmy na pomysł by przerobić tą działkę na budowlaną, podzielić ją na mniejsze działki i sprzedać a za zarobione pieniądze wybudować się w pobliżu miejsca gdzie mieszkamy obecnie ( trudna sytuacja w domu i chęć ucieczki od toksycznych moich rodziców). Na początku pomysłów setki, lecz wszystko przystopowało w momencie pojawienia się problemów prawnych jak i samej ceny odrolnienia działki. Wiem, że są tu mądre głowy które mogłyby podsunąć pomysł jak najlepiej to rozegrać by po 1 jak najszybciej to doszło do skutku choć wiem, że pewnych rzeczy nie przeskoczę i po 2 czy ceny odrolnienia są faktycznie tak kosmicznie duże? Dodam tylko, że klasa ziemi to 6 klasa. Jak według Was powinien wyglądać ten proces od początku do końca. Czy przepisanie działki na moją, żonę w tym przypadku to dobry pomysł? Czy lepiej aby to teść pozostał właścicielem tej działki? Jeśli będą jakieś pytania z chęcią odpowiem. Pozdrawiam serdecznie.