K
Kalug
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2007
- Odpowiedzi
- 5
Witam. Mam ogromny problem, prosze o Panstwa pomoc.
19 osob wspolnie jeszcze w czasie pobytu na Sycylii napisalo pismo otwarte, do kierownictwa biura.Bylismy na obozie mlodziezowym. Opisalismy tam niezgodnosci z programem, niekompetencje kadry i to, ze rezydent pil alkohol i urzadzal spotkania alkoholowe, byla niekulturalna. Ja jako najstarsza osoba zajalem sie przepisaniem tekstu i wkleilem zamieszczone pod oryginalnym tekstem podpisy uczestnikow, akceptujacych zawartosc pisama. Pismo zostalo wyslane do biura po to, by inni ludzie wyjezdzajacy z biurem mieli lepiej. Nic zadalismy zadnej rekompensaty.
Po 3 tygodniach otrzymalismy od biura odpowiedz. Biuro doslownie wszystkiemu zaprzeczylo i skierowalo sprawe o pomowienie do sadu (oczywiscie o pomowienie rezydent). W pismie biuro pisze, ze wedlug nich to ja, osoba ktora wyslala im pismo droga lektroniczna, jestem jego autorem i to prawdopodobnie tylko mnie chca oskarzyc o pomowienie, pomimo tego, ze wszystko to co znajduje sie w naszym pismie jest prawda i bylo redagowane przez kilkanascie osob.
Co powinienem zrobic w takiej sytuacji?
Wczoraj wyslalem skopiowane 8 stron, pisma odrecznego i napisalem, ze pismo wspolredagowalo 19 osob. Wydaje mi sie, ze biuro chcialo zrzucic odpowidzialnosc na jedna osobe no bo latwiej jest z nia wygrac.
Prosze o pomoc. Co powinienem zrobic?
19 osob wspolnie jeszcze w czasie pobytu na Sycylii napisalo pismo otwarte, do kierownictwa biura.Bylismy na obozie mlodziezowym. Opisalismy tam niezgodnosci z programem, niekompetencje kadry i to, ze rezydent pil alkohol i urzadzal spotkania alkoholowe, byla niekulturalna. Ja jako najstarsza osoba zajalem sie przepisaniem tekstu i wkleilem zamieszczone pod oryginalnym tekstem podpisy uczestnikow, akceptujacych zawartosc pisama. Pismo zostalo wyslane do biura po to, by inni ludzie wyjezdzajacy z biurem mieli lepiej. Nic zadalismy zadnej rekompensaty.
Po 3 tygodniach otrzymalismy od biura odpowiedz. Biuro doslownie wszystkiemu zaprzeczylo i skierowalo sprawe o pomowienie do sadu (oczywiscie o pomowienie rezydent). W pismie biuro pisze, ze wedlug nich to ja, osoba ktora wyslala im pismo droga lektroniczna, jestem jego autorem i to prawdopodobnie tylko mnie chca oskarzyc o pomowienie, pomimo tego, ze wszystko to co znajduje sie w naszym pismie jest prawda i bylo redagowane przez kilkanascie osob.
Co powinienem zrobic w takiej sytuacji?
Wczoraj wyslalem skopiowane 8 stron, pisma odrecznego i napisalem, ze pismo wspolredagowalo 19 osob. Wydaje mi sie, ze biuro chcialo zrzucic odpowidzialnosc na jedna osobe no bo latwiej jest z nia wygrac.
Prosze o pomoc. Co powinienem zrobic?