A
AnnaSiem
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2022
- Odpowiedzi
- 1
Witam serdecznie. To jest mój pierwszy post więc mam nadzieję, że temat będzie odpowiedni do tej grupy.
Sytuacja wygląda tak. Na początku roku rodzice musieli przekazać mi psa pod opiekę. Pies cale życie (czyli jakieś 14 lat) spędził na wsi. Ze względu na wyjazd moich rodziców pies musiał zostać u mnie, czyli musiał się przenieść do mieszkania w bloku. Ja będąc osobą nie pracującą to pies spędzał czas ze mną. Niestety czasami sytuacja wymagała aby pies został w domu. Był to czas ok godziny może 1,5h max. Gdzie mogłam to zabierałam psa ze sobą. Ostatnio została złożona skarga na mojego psa, który rzekomo szczekał całymi godzinami w domu. Co zaznaczam, jest to praktycznie niemożliwe, bo psa nie zostawiam na taki czas samego. Skargę złożył sąsiad, który sam jest uciążliwy dla innych sąsiadów. Mówiąc krótko, jemu wolno a innych się czepia. Wyjaśnienia były na policji, sprawę zgłoszono do sądu. Wyjaśniłam na komendzie, że pies mógł szczekać będąc samemu w domu, jednak nie realne jest żeby był to taki okres czasu jak przedstawia to sąsiad. Przyszło zawiadomienie z sądu o wymierzeniu kary grzywny 500 zł plus opłaty sądowe.
Kiedy rodzice wrócili to pies wrócił na wieś, więc pies już nie jest obecny w mieszkaniu.
Powiedzcie proszę czy można się odwołać od tego wyroku czy raczej nie ma sensu się bawić w takie rzeczy? Jeśli tak to jak można by było napisać to w odwołaniu? chciała bym napisać odwołanie, jednak nie mam zielonego pojęcia jak się za to zabrać.
Doradźcie proszę co w tej sytuacji mogę zrobić
Sytuacja wygląda tak. Na początku roku rodzice musieli przekazać mi psa pod opiekę. Pies cale życie (czyli jakieś 14 lat) spędził na wsi. Ze względu na wyjazd moich rodziców pies musiał zostać u mnie, czyli musiał się przenieść do mieszkania w bloku. Ja będąc osobą nie pracującą to pies spędzał czas ze mną. Niestety czasami sytuacja wymagała aby pies został w domu. Był to czas ok godziny może 1,5h max. Gdzie mogłam to zabierałam psa ze sobą. Ostatnio została złożona skarga na mojego psa, który rzekomo szczekał całymi godzinami w domu. Co zaznaczam, jest to praktycznie niemożliwe, bo psa nie zostawiam na taki czas samego. Skargę złożył sąsiad, który sam jest uciążliwy dla innych sąsiadów. Mówiąc krótko, jemu wolno a innych się czepia. Wyjaśnienia były na policji, sprawę zgłoszono do sądu. Wyjaśniłam na komendzie, że pies mógł szczekać będąc samemu w domu, jednak nie realne jest żeby był to taki okres czasu jak przedstawia to sąsiad. Przyszło zawiadomienie z sądu o wymierzeniu kary grzywny 500 zł plus opłaty sądowe.
Kiedy rodzice wrócili to pies wrócił na wieś, więc pies już nie jest obecny w mieszkaniu.
Powiedzcie proszę czy można się odwołać od tego wyroku czy raczej nie ma sensu się bawić w takie rzeczy? Jeśli tak to jak można by było napisać to w odwołaniu? chciała bym napisać odwołanie, jednak nie mam zielonego pojęcia jak się za to zabrać.
Doradźcie proszę co w tej sytuacji mogę zrobić