Sytuacja faktyczna.Zona oskarża męża o kradzież jakichś dokumentów.Sprawa znajduje finał w sądzie grodzkim.Mąż twierdzi, że nic nie zabrał, nawet nie widział tych dokumentów.Ale świadkiem ( jedynym ) jest małoletnia córka stron, która przed sądem stwierdziła, że widziała, jak tata zabrał te dokumenty.Sąd uznaje męża winnym i karze go grzywną 400 zł.Mąż wyrok przyjmuje, ale nie godzi się z nim.Jest sprawa apelacyjna, sąd uznaje, że zeznania dziecka są wystarczające.świadkami zdarzenia byli policjanci, ale sąd daje wiarę dziecku stron, wyrok zostaje utrzymany.
Pytanie - czy można jakoś wzruszyć ten wyrok ? Mąż ma poważne wątpliwości do co bezstronności sądu.Po zakończeniu rozprawy oskarżony i pokrzywdzona zostali poproszeni o wyjście z sali, bo sąd przygotuje wyrok.Ale wyszedł tylko oskarżony, a pokrzywdzona została z sędzią.