gwałt na 14latce w 2001 roku

  • Autor wątku Autor wątku abcetka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

abcetka

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
3
Witam,
Chciałabym się zapytać czy jest możliwe by udowodnić po nie całych 8 latach, gwałt na 14latce? Jeśli tak to kiedy jest przedatnienie sprawy i co konkretnie trzeba zgłosić do prokuratury-jakie dokumenty. Czy ktoś wie jak to wygląda w praktyce, jeśli nie było nikogo w czasie zdarzenia, ale są osoby, które widziały przemiane dziecka po zdarzeniu? Chciałam tylko nadmienić, że gwałciciel pedofil jest bogatym, dośc wysoko postawionym byd..... Bardzo proszę o pomoc. Dziękuje.
 
a w jaki sposob po takim okresie chce pani udowodnić ,że taki czyn mial miejsce?
 
Generalnie to z tego co mi wiadomo, nie było żadnej obdukcji lekarskiej w tamtym czasie. Z resztą ta dziewczynka kryła się z tą wiadomością, bo czuła, że nie może zaufać rodzicom i było to upokarzające. Czy istnieje jakiś sposób by przestrzec społeczność, w której mieszka pedofil? Bo rozumiem, że nie można bezkarnie kogoś posądzać. Czy świadkowie są wystarczający do takiej sprawy po tylu latach?
 
Sytuacja była taka, że dziewczynka jeździła z rodzicami do pewnej firmy. Firmą zajmowało się trzech mężczyzn, którzy byli braćmi. Podczas kupowania produktów, jeden z właścicieli firmy zabrał dziewczynkę 100metrów od tej firmy do rodzinnej stadniny koni, gdzie miało to wydarzenie. Dziewczynka nie wyrywała się ani nie miała rozdartych ubrań, ale można było zauważyć jej inne zachowanie. Obiekt był monitorowany, więc podejrzewam, że były jakieś nagrania, że szli razem. Rodzice też mogliby być świadkami jako sami zawieźli dziewczynkę. Jednak ona po roku czasu zwierzyła się swojej wychowawczyni, szukając oparcia i pomocy psychologa. Więc świadków gwałtu nie było. Teraz dziewczynka na wskutek gwałtu ma skrzywioną macicę. Zastanawiam się, czy jest jakakolwiek szansa by postawić zarzut i odseparować zboczeńca od społeczności? Miał 40 lat popełniając pedofilski wyczyn. Ma dwie córki. Jestem pewna, że robi to nadal.
 
abcetka napisał:
Obiekt był monitorowany, więc podejrzewam, że były jakieś nagrania, że szli razem.
1) po 8 latach chce pani zapisy z monitoringu posiadłości prywatnej? - czy pani jest przy zdrowych zmysłach...?
2) to że ktoś idzie w towarzystwie 14 latki nie jest karalne...


abcetka napisał:
Rodzice też mogliby być świadkami jako sami zawieźli dziewczynkę.
świadkami czego? gdyby coś od razu zauważyli to przecież by zareagowali od razu...

abcetka napisał:
Więc świadków gwałtu nie było.
no wlaśnie...


abcetka napisał:
Teraz dziewczynka na wskutek gwałtu ma skrzywioną macicę.
co prawda nie jestem lekarzem i nie chcialbym się wypowiadać autorytatywnie,ale nie wydaje mi się ,zeby w przypadku stosunku płciowego mozna bylo skrzywić macicę.... nawet jeśli byłaby to młoda kobieta...

abcetka napisał:
Jestem pewna, że robi to nadal.
to już jest przestępstwo pomówienia... no chyba ,ze jest pani w stanie to udowodnić...
 
Ponadto pisze pani ,że był to gwałt... więc stosunek odbył się jak rozumiem wbrew woli 14-latki.
1) była ona jeszcze dziewicą czy już nie?
2) w momencie zdarzenia była w spodniach czy spódnicy? sukience? miała gołe nogi czy rajstopy (bo o pończochy nie podejrzewam) ?
3) w jaki konkretnie sposób sprawca zmusił ją do odbycia stosunku ? gdzie to było (miejsce) na trawie? na ziemi? na łóżku ? na sianie? inne?
4) czy dziewczyna próbowała się bronić czy nie i jeśli tak to w jaki sposób? dlaczego nie miała rozdartych ubrań?
5) w jakiej odległości od miejsca gdzie odbywał się stosunek byli rodzice?
6) czy dziewczyna wzywała pomocy i jeśli tak to w jaki sposób?
7) dlaczego po powrocie do rodziców nic im nie powiedziała?, a jej wygląd nie wskazywał ,że robiono z nią coś wbrew jej woli...
8) dlaczego odzież nie była zakrwawiona?
9) jeśli nie była dziewicą to kim byli jej poprzedni partnerzy seksualni (przecież też popełniali przestępstwo...)
10)czy za odbycie stosunku otrzymała jakąś gratyfikację finansową lub inną?

itp. itd. na takie i inne bardziej jeszcze szczegółowe pytania trzeba się nastawić przy przesłuchaniu...
 
Ostatnia edycja:
Coz przestepstwo przedawnieniu jeszcze nie uleglo, ale tak jak powiedzial Markiz32 po takim czasie szansa na udowodnienie tego przestepstwa jest naprawde minimalna.Po tego rodzaju czynach zazwyczaj rodzice i najblizsze otoczenie ofiary bardzo szybko orientuja sie, ze cos jest nie tak.Tu nic takiego nie mialo miejsca a nagle po 8 latach sprawa sie ujawnia.Jezeli juz bedzie pani chciala gdzies to zglasac to trzeba miec jakies dowody, choc jak powiedziano bedzie o nie strasznie ciezko.
 
Powrót
Góra