Gwarancja akumulatora

  • Autor wątku Autor wątku Hikaru89
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

Hikaru89

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2011
Odpowiedzi
21
Witam

W dniu 21.07.11 oddałem na gwarancje akumulator (który zakupiłem w jakoś w maju tego roku).
Przy oddawaniu stwierdzili by udać się do elektronika, ponieważ pewnie to wina auta, mimo to przyjeli i dali zamienny inny, który działa jak należy. Po dwóch tygodniach stawiłem się po odbiór mojego i dowiedziałem się, że oni nawet jeszcze go nie zareklamowani u producenta natomiast cały czas jeżdzą na nim swoimi autami i twierdzą, że nie ma żadnych problemów, gdy poweidziałem im, że na tym który mi dali ja też nie mam problemów to zdziwili się i kazali przyjść za kolejne dwa tygodnie.. Tak więc dziś mineły i pojechałem po czym jeden z Panów stwierdził, że musi mi go zwrocić bo im na deaslu nawet chodzi normalnie i nie ma problemów i to napewno wina mego auta, po czym drugi powiedział, że to było zgłoszone i producent odesłał z opinią, że akumulator jest dobry. Gdy poprosiłem o jakiś dokument stwierdzający, że akumulator jest sprawny to po chwili zawahania powiedzieli, że dostali ale poźniej mogą mi dać gdyż jest razem w aucie z akumulatorem, na którym ktoś teraz jeździ (I tak jestem w 100% przekonany, że oni nigdzie nie zgłaszali tego).
Po odbiór kazali przyjść dziś po 17. I teraz bardzo ważne pytanie:

Czy mam jakieś prawo jeśli w ciągu miesiąca zamiast załatwić sprawe to poprostu jeżdzą sobie na nim? Problem w tym, że gdy oddawałem akumulator razem z kartą gwarancyjną to poprosiłem o świstek i dostałem tylko kawałek papieru z "KP" z nazwą przedmiotu, datą oddania i numerem telefonu. Żadnego podpisu ani pieczątki.. Doradźcie co mam robić? Jestem pewny, że jak włoże akumulator i postoje autem 1 dzień bez jazdy to rozładuje się i nie ruszy.
 
Ostatnia edycja:
Witam.
skladałeś reklamację z tytulu niezgodności, czy gwarancji??
 
z tytulu gwarancji, ale nie dali nic do wypełnienia żadnego formularza niestety, sami zabrali karte gwarancyjna i gdy poprosilem o kwitek dostalem z informacja ze oddalem i z datą, ale niestety bez pieczatki i podpisu ich..
 
jakieś rady? dziś powinienem jechać odebrać, ale nie wiem czy w jakiś sposób walczyć o swoje czy poprostu odebrać akumulator który mi nie działa.
 
jesli rozpatrzenie minal miesiac zamiast 2 tygodnie to moge sie ubiegac dodatkowo od nich o cos?
 
aha no to niestety nie wiem.. tyle co napisalem tylko niestety wiem :(
 
swietnie znow nie pomyslalem, wczoraj oddali mi akumulator wraz z karta gwarancyjna na ktorej jest napisane, ze niby sprawdzili i jest dobry, ale gdy sprawdzilem ten co mi dali (co ponoć jest moim) jest inny numer seryjny i bardzo podniszczony tak jakby pare lat na nim jezdzono... Teraz dzwonilem do producenta i nikt taki kto to podpisal tam nie pracuje... Teraz pewnie firma u której kupiłem powie mi, że sam podmieniłem bo jest inny numer seryjny :(
 
Mam podobny przypadek oddałem akumulator na Gwarancję w moje urodziny 13 marca 2013 r. a do dzisiaj tego nie rozpatrzyli (a dziś jest 19 czerwca) Niestety nie mam żadnego potwierdzenia na to jedynie co mam to skopiowaną kartę gwarancyjna, a ciągle słyszę odpowiedz że jeszcze trzeba czekać, że zadzwonią Jest na to jakiś konkretny przepis odnośnie gwarancji? Są jakieś terminy? Jakiś artykuł Kodeksu Cywilnego to reguluje? Co najlepiej zrobić w tym przypadku? W warunkach gwarancji jest termin 30 dni na rozpatrzenie
 
Powrót
Góra