Gwarancja telefonu

  • Autor wątku Autor wątku jestemhiphopem
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jestemhiphopem

Użytkownik
Dołączył
10.2012
Odpowiedzi
31
Witam serdecznie wszystkich forumowiczów.
Piszę do was z zapytaniem, gdyż nie wiem jak to działa od strony prawnej a chciałbym się dowiedzieć.

Sytuacja jest następująca:
Zakupiłem telefon od znajomego, telefon jest jeszcze na gwarancji do 5.12.2016r
Miał on kilka mankamentów i postanowiłem go oddać do salonu na gwarancję.
Zrobiłem to 4.11.2016r. (liczyłem sobie to tak, że mniej więcej 2-3 tygodnie maxymalnie są odsyłane telefony, więc jeśli odrzucą moją gwarancję to jeszcze sobie złożę z tytułu rękojmi)
Mniej więcej wiem jak to wygląda z terminami bo sam pracuję w salonie jednak innej sieci komórkowej.

Telefon zostawiłem dokładnie 4 listopada w salonie. 2 tygodnie cisza i w sobotę udałem się do salonu dowiedzieć czy coś wiadomo. Pani wzięła mój numer i obiecała się skontaktować gdy się czegoś dowie.
Dziś po 17 dniach otrzymałem telefon.
Pani informuje mnie, że KURIER się pomylił i telefon poszedł na inny serwis, że zostaje do nich odsyłany i że wysyłają go na tej serwis na który telefon miał pójść.
Ja trochę nie wierzę w gadkę o kurierze, bo to na 99% wina konsultantki, która przyjmowała zgłoszenie (ja takich przyjmuję kilka dziennie i wiem jak to wygląda)
Oczywiście ja poinformowałem o moim niezadowoleniu i o tym, że zostaną wyciągnięte odpowiednie wnioski i podjęte odpowiednie kroki, żeby wygrać na tej pozycji.
Teraz jest tak, że telefon trafi do serwisu pewnie w środę/czwartek czyli 23/24 listopada. Serwis ma 14 dni roboczych (podobno) na odpowiedź w sprawie telefonu. Wiem z autopsji, że często odpisują po prostu, że czas oczekiwania się wydłuży z jakiegoś tam powodu. Więc reasumując telefon mogę zobaczyć nawet za 2-3 tygodnie. Łącznie ponad miesiąc. TYLKO, ŻE BĘDZIE JUŻ PO GWARANCJI, CZYLI JAK MI NIE UZNAJĄ TO NIE MAM PODSTAW DO ODWOŁANIA SIĘ.

Teraz proszę was bardzo o pomoc w tej sprawie, telefon jest wart ok 2000zł, więc raczej kiepsko odpuścić, bo telefon ma kilka usterek wynikających z winy fabrycznej a nie moich i poprzedniego właściciela niedbałości.

Proszę żebyście mi napisali, co mogę zrobić w takiej sytuacji? Co radzicie? Myślę jutro udać się do rzecznika praw konsumenta i liczę, że to coś da, ale może ktoś w was miał podobną sytuację i wie jak powinienem się zachować, aby wygrać ten spór.

Z góry dziękuję i pozdrawiam!
 
jestemhiphopem napisał:
Myślę jutro udać się do rzecznika praw konsumenta i liczę, że to coś da
Nic nie da. Gwarancja jest dobrowolna, jej warunki ustala Gwarant. Natomiast telefon kupiłeś od znajomego, więc nie jesteś konsumentem.
Co możesz zrobić ?
Poczytać o rękojmi, tylko swoje roszczenia kierować do znajomego, nie do salonu, czy też gwaranta.
 
A dlaczego nie pomógł ci znajomy i to nie on reklamował telefon (macie jakąś sformalizowaną formę zakupu np. faktura?)
 
Reklamacja może być wniesiona nawet po upływie dwóch lat od kupienia, jako że zgodnie z art. 9 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej należy zawiadomić sprzedawcę o stwierdzonej niezgodności w terminie 2 miesięcy. Czyli na złożenie reklamacji masz 2 miesiące od momentu stwierdzenie przez Ciebie wady.
 
Piękne to jest, co piszesz, ale ta ustawa nie obowiązuje od prawie dwóch lat...
A nawet gdyby, to tu nie było sprzedaży konsumenckiej.
 
" Teraz jest tak, że telefon trafi do serwisu pewnie w środę/czwartek czyli 23/24 listopada. Serwis ma 14 dni roboczych (podobno) na odpowiedź w sprawie telefonu. Wiem z autopsji, że często odpisują po prostu, że czas oczekiwania się wydłuży z jakiegoś tam powodu. Więc reasumując telefon mogę zobaczyć nawet za 2-3 tygodnie. Łącznie ponad miesiąc. TYLKO, ŻE BĘDZIE JUŻ PO GWARANCJI, CZYLI JAK MI NIE UZNAJĄ TO NIE MAM PODSTAW DO ODWOŁANIA SIĘ "
Pamiętaj, że gwarancja jest przedłużana o czas w którym nie byłeś w posiadaniu zakupionej rzeczy. Czasami te kilka dni "ratuję sytuację"
 
Każdy ma prawo do własnych przekonań.
Transakcja sprzedaży między osobami prywatnymi nie jest sprzedażą konsumencką.
 
Nie napisałem, że była nieprawdziwa, tylko bezwartościowa. Jeśli autor nie pomylił się w datach w pierwszym poście, to już wie, co może zrobić.
 
Czyli rozumiem, ze jeśli telefon wróci do mnie bez naprawy to mogę oddawać z tytułu rekojmi. ?
 
Powrót
Góra