Na przyszłość nie zobowiązujcie się do czegoś, gdzie od początku wiadomo, że nie będziecie w stanie spełnić.
Co się zaś tyczy samego stażysty brak kwalifikacji, to jeszcze nie przeszkoda do podjęcia stażu, ponieważ staż jest właśnie po to, aby bezrobotny się uczył, a za proces jego nauki odpowiedzialny jest organizator stażu, a zwłaszcza wyznaczony przez niego opiekun. Natomiast brak zaangażowania, to osobna sprawa... Mam nadzieję, że te 2 miesiące dopiero co minęły, a do końca stażu jeszcze trochę brakuje, czy tak?
Odnośnie uzgodnienia kandydatury stażysty z komórką, to niestety, ale jest to błąd organizacyjny pracodawcy. W końcu o przyjęciu tego konkretnego bezrobotnego decydowała chyba osoba decyzyjna w jednostce, zatem jeśli miał/a on/a jakieś wątpliwości, to powinien/powinna je skonsultować przed rozpoczęciem stażu. To, że np. dyrektor/naczelnik itp. się pomylił w ocenie stażysty, bo np. nie uzgodnił kandydatury i wymogów formalnych z kierownikiem jakiegoś działu, to w tej chwili dla PUP żadne tłumaczenie. Czy aktualnie osoba decyzyjna w jednostce również jest zdania, że stażysta nie ma przyszłości w Waszej instytucji? I w ogóle jak to możliwe, aby kierownik jednostki podjął od tak decyzję o podpisaniu umowy z taką klauzulą? Zakładam, że przepisy prawne regulujące proces zatrudniania w jednostce zna... czy może nie?