Gwarant nie chce oddać sprzętu z naprawy

  • Autor wątku Autor wątku elwis272
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

elwis272

Użytkownik
Dołączył
06.2014
Odpowiedzi
70
Witam. Mój problem polega na tym, że ponad miesiąc temu wysłałem tuner pt-230 do gwaranta aby naprawił uszkodzoną antenę (jedna końcówka przewodu wypadła z wtyczki anteny). Po wysłaniu okazało się, że sprzęt jest działający i dobry, a końcówka przewodu jest taka jak być powinna. Domyślam, się, że sprzedawca robi ze mnie "wariata" bo sprzęt pakowałem osobiście do koperty i wiem w jakim stanie był wysłany, a poczta raczej tego nie naprawiła :)

W zaistniałej sytuacji sprzedający nie chce oddać mi mojego tunera pod zarzutem odbioru osobistego albo pokrycia kosztów kuriera czyli 1/5 wartości tunera.

Dodam, że wcześniej wysyłałem tuner z tą samą usterka i było to naprawione prowizorycznie (sklejone kropelką) oraz wtedy już byłem oszukiwany, że sprzęt jest wymieniony na nowy. Po paru dniach problem powrócił jednak sklep podpiera się swoim oświadczeniem i nie chce odesłać mi wysłanego do nich towaru. Tuner zakupiłem przez internet. Proszę Was o pomoc w jaki sposób "oficjalnie" mogę załatwić sprawę? Sprzedający chce obciążyć mnie kosztami wysyłki po to abym dał spokój z reklamacją bubla który nie działa poza sklepem w którym niby wszystko jest ok.

Pozdrawiam.
 
Pod koniec marca. Ma to jakieś znaczenie??
 
Od tego zależy, jakie przepisy są stosowane. Na jakie prawo powołuje się sklep? Powinni odesłać Twoją własność, a jeżeli domagają się zapłaty, to od tego jest sąd. Generalnie, to z tą sprawą radzę zgłosić się do rzecznika konsumentów.
 
Nie mam czasu do rzecznika się przejść. Wolałbym, samemu jakieś pismo napisać.
Sklep powołuje się, na to że sprzęt przysłałem dobry- protokół z ich serwisu, i dlatego nie odeślą na swój koszt, a wysyłka z ich strony to cenowo lekka przesada.

Pozatym, wiem co przysłałem i wiem że wysłałem sprzęt z usterką. Po prostu chcą mnie zbyć tak jak przy pierwszym przesłaniu gdy antenę skleili zamiast wymienić. Na dodatek robią ze mnie wariata jakbym nie wiedział co wysyłałem.

Ogólnie nie polecam sklepu www.c4i.com.pl
 
Jakieś pomysły? Niedługo w zapomnienie pójdzie w ogóle to że wysłałem paczkę.
 
No wybacz...skoro nie chce Ci się udać do MRzK to mamy sprawę załatwić za Ciebie?

Jeśli tak przedstawiasz sytuację, zleć odpowiednie działania kancelarii prawnej - oni się wszystkim zajmą.

Zresztą na forum jest masa podobnych wątków - wystarczy poczytać i wyłuskać najważniejsze informacje.
 
Do rzecznika nie musisz chodzić, spróbuj nawiązać korespondencję mailową, dołącz zeskanowane dokumenty. Piszesz tak oszczędnie o sprawie, że nie wiadomo, o co chodzi. Wysłałeś do gwaranta, czyli w ramach gwarancji? Jakie masz w gwarancji zapisy o kosztach przesyłek? Gdybyś reklamował na podstawie rękojmi, to byłoby łatwiej.
 
Ostatnia edycja:
arturoooo gdybym miał czas to poszedłbym do MRzK, ale niestety brakuje mi go temu tutaj piszę. Dlaczego piszesz "mamy sprawę załatwić za Ciebie?". Z Twojej strony nic nie jest załatwione ani podpowiedziane wręcz nabijasz sobie posty...

bebo, dzięki za zainteresowanie się sprawą. Otóż to wygląda tak, że gwarant pokrywa koszty przesyłki (wg swojego regulaminu) jednak w tym wypadku zapiera się, że przysłałem mu sprawny i działający sprzęt. Tym się podpiera chcąc kasę za odesłanie. Ja z tym zgodzić się nie mogę bo wiem że wysłałem tuner z usterką którą widać było gołym okiem. Teraz jej podobno nie ma, a gwarant nic nie naprawiał temu za odesłanie sprawnego sprzętu chcą kasę.
Ogólnie sklep robi ze mnie wariata bo za pierwszym razem wysłałem tuner z taką samą awarią i podobno nie mieli drugiego na wymianę, ale jak ich przygniotłem to niby się znalazł- niestety znalezienie polegało na poklejeniu mojego i udawaniu że dostałem nowy. Ta sama usterka powróciła po paru użyciach temu ponownie sprzęt trafił do sklepu i co się okazuje? że niby sprawny, dobry przesłałem. Tak jednak nie było i dlatego nie mam zamiaru zapłacić za przesyłkę osobom które mnie oszukują. Sprawa rozgrywa się o koszt kuriera jednak wiem, że sklep chce mnie zniechęcić do dalszych reklamacji.

Ogólnie chciałem zwrócić tuner i odzyskać wydaną kasę bo realnie nie działa nigdzie poza sklepem w którym był sprzedany (w sklepie podobno działa idealnie).
 
elwis272 napisał:
arturoooo gdybym miał czas to poszedłbym do MRzK, ale niestety brakuje mi go temu tutaj piszę. Dlaczego piszesz "mamy sprawę załatwić za Ciebie?". Z Twojej strony nic nie jest załatwione ani podpowiedziane wręcz nabijasz sobie posty...

Nie moja wina, że nie masz czasu zadbać o swoje interesy.
Dostałeś przecież całkiem sensowna radę, żebyś zlecił komuś załatwienie sprawy za Ciebie.

Poza tym na forum są różne tematy podobne do Twojego. Czytasz np. 30 z nich i wybierasz co ciekawsze porady i klecisz odpowiednie pismo.

elwis272 napisał:
Ogólnie chciałem zwrócić tuner i odzyskać wydaną kasę bo realnie nie działa nigdzie poza sklepem w którym był sprzedany (w sklepie podobno działa idealnie).

Nie chce mi się wierzyć, że sprzedawca się szmaci za drobne koszty wysyłki.

Przez 10 lat pracowałem w serwisie (PC, sieci, akcesoria); połowa reklamacji była nieuzasadniona. Ludzie po prostu albo nie czytają instrukcji albo nie umieją obsługiwać sprzętu.
 
Ciężko to zrozumieć, że nie masz czasu na załatwienie własnej sprawy... Jeszcze trochę, a zażądają od Ciebie zapłaty składowego za nie odebrany sprzęt.
My tu gdybamy, a nadal nie wiemy, co dokładnie jest w gwarancji, z której skorzystałeś.
Jeżeli w regulaminie gwarancji jest zapis, że za przesłanie sprawnego sprzętu gwarant może żądać opaty za przesyłkę, to płacisz. Zażądaj wydania Twojej własności, a jeżeli serwis uważa, że najpierw masz zapłacić, to napisz do rzecznika, może pomoże.
Na przyszłość zapamiętaj, że korzystniej jest reklamować z rękojmi, bo nie jesteś wtedy ograniczony regulaminem gwarancji i masz więcej praw.
 
Geniatech-PT115m-3.jpg


Tak wgląda owy tuner. Pętelka to antena i jeżeli jeden z jej końców wypada z wtyczki to wiadomą sprawą jest że sprzęt jest uszkodzony tym bardziej jak nie odbiera stacji w żadnym z 3 miast w których sprawdzałem. Taką usterkę reklamowałem za pierwszym razem i teraz. Poprzednio podobno antena została wymieniona na nową jednak niestety po 2 tygodniach czyli 2-3 próbach wyszukania stacji niby na nowej antenie problem wypadającego przewodu powrócił. Niestety na przewodzie widać ślady jakby kleju czego wcześniej nie było widać jak pierwszy raz wysłałem...

Także kolejna reklamacja- wysłane było na początku kwietnia i co sie dowiaduje? Że serwis sporządził protokół serwisowy z którego wynika że przesłałem sprawny sprzęt z dobrą anteną. Sklep kolejny raz chce mnie oszukać.

Czytałem kilka podobnych wątków jednak żaden nie posiadał informacji którymi mógłbym konkretnie się podeprzeć i egzekwować swoje prawa, a nie chciałbym ośmieszyć się nic nie wartym pismem.


Podsumowując sprawa wygląda tak:
1. Zakup tunera 14 stycznia 2015.
2. W połowie lutego pierwsza reklamacja na antenę z powodu uszkodzonego kabla i nie odbierania stacji. Zakładałem zwrot towaru i odzyskanie gotówki. Stanęło na tym, że dostałem nową antenę (niby nową bo ta dalej nie odbierała stacji)
3. 10 kwietnia wysyłam kolejny raz tuner z tym samym problemem (nawet ta sama strona kabla "odlutowała" się co poprzednio). Niestety serwis stwierdził i za wszelką cenę udowadnia mi że przesłałem sprawny tuner z dobrą anteną w której przewód z wtyczki nie wypada. Podpierają się protokołem który sami sporządzili.

Reklamacja jest w powietrzu bo sklep żąda osobistego odbioru albo skorzystanie z ich kuriera. Nie zgadzam się na opłaty za przesyłkę bo wiem co wysłałem i albo sklep oszukuje mnie albo moją antenę pomieszał z innymi bo z tego co ustaliłem w rozmowie telefonicznej to w jednym czasie było kilka takich tunerów w ich naprawie. Czyżby przypadek??

Sprawa jest błaha a zarazem zawiła. Bardziej dla zasady chcę wyegzekwować to co mi się należy bo sklep C4i jest niepoważnym sprzedawcą i gwarantem. Mają swój regulamin którego się niby trzymają oszukując klient.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra