Hałas

  • Autor wątku Autor wątku majka77
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

majka77

Stały bywalec
Dołączył
02.2009
Odpowiedzi
8 099
Moja sąsiadka wymaga ode mnie cichego chodzenia po domu. Przeszkadza jej kiedy siadam do stołu i dosuwam krzesło. Straszy mnie policją, czy to ma sens. Proszę o odpowiedź skoro ktoś zagląda na to forum
 
Przeszkadza jej kiedy siadam do stołu i dosuwam krzesło
Rozumiem że to żart :D i dlatego wątek jest w Hydeparku. :). Na pytanie czy to ma sens odpowiem, że jeśli to normalne krzesło, to brak sensu. :)
 
Ja pytałam całkiem poważnie. Kobieta krzyczy obraża i odgraża się. Krzyczy i np. dzwoni do mnie domofonem o 6:05 z informacją, ze wieczorem było za głośno.
 
majka77:

art. 16 ustawy o własności lokali:

Jeżeli właściciel lokalu zalega długotrwale z zapłatą należnych od niego opłat lub wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko obowiązującemu porządkowi domowemu albo przez swoje niewłaściwe zachowanie czyni korzystanie z innych lokali lub nieruchomości wspólnej uciążliwym, wspólnota mieszkaniowa może w trybie procesu żądać sprzedaży lokalu w drodze licytacji na podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego o egzekucji z nieruchomości.

są jeszcze przepisy o zakłócaniu porządku publicznego w kodeksie wykroczeń, ale z opisu wynika, że odsuwasz to krzesło w zaciszu (sic! :)) domowym. Zatem wszystko jest kwestią oceny, czy jest to uporczywe i uciązliwe, z opisu nie wydaje mi się. Możesz tę panią poprosić o podanie przepisu, jaki jej zdaniem naruszasz.

Ja mam podobny problem, ale z drugiej strony. Mam sąsiadów, których dziecko biega od 7 rano do 24:00 prawie bez przerwy. Mam kilkanaście godzin dudnienia nad głową. Poszłam do nich po roku, zwróciłam uprzejmie uwagę i jest lepiej. Niestety mieszkając a bloku trzeba myśleć o sąsiadach (ale bez przesady oczywiście:).

Pozdrawiam
 
Już dwa razy była policja. Pierwszy raz o 22.30 jeszcze nie spałam. Drugi raz o pierwszej w nocy od 23 spałam i policja mnie obudziła. Sąsiadka wyszła przy wezwaniu 0 1 w nocy, zaniepokojona waleniem do drzwi, a pan policjant upomniał ją służbowo.
dzisiaj przybiegła już o 17.00 bo usłyszała nasz śmiech. przyszła w rozpiętej "podomce", ochyda. Jutro zacznie walić o 8.00 rano i tak co godzinę. Kto tu jest uciążliwym sąsiadem.
 
No coz. Moze przyszedl czas na odwet i jej zrobic raban za nekanie i zaklocanie miru domowego i oddac sprawe do sadu :)
 
Majko - na wstępie popieram "Kubiego2" - odwet - czyli starotestamentowe "oko za oko" a w rozwinięciu zasugeruję albo zupę grzybową albo poproś któregoś ze swoich Kolegów (dobrze zbudowanych) aby zapytali sąsiadkę czy jest ubezpieczona, jak dawno była ostatnio u lekarza i temu podobne pytania - oczywiście beż gróźb karalnych ;) powinno poskutkować
 
No cóż, za takie rady temat powinien być zamknięty. Na razie pozostawiam.
Proszę przestrzegać regulaminu forum.
§ 8. Zabronione jest umieszczanie na forum postów, które zawierają jakiekolwiek treści lub materiały niezgodne z obowiązującym prawem RP, a w szczególności obraźliwe, wulgarne, obsceniczne, oszczercze, nienawistne, zawierające groźby, nieetyczne, obrażające czyjeś uczucia, godzące w czyjąś własność.
 
SZanowny Panie Januszu M. otóż wyraźnie zaznaczyłem w swoim poprzednim poście = bez gróźb karalnych = ale cóż widzę, że reprezentuje Pan "prawo rzymskie" czyli to, które pozwalało zabijać posłańca złej wiadomości.... acha - to nie jest uwaga nienawistna (zgodnie z Par. 8, który Pan przywołuje)
ale co do pomysłu zamknięcia tematu to chyba rozumiem go jasno = nie zamykać tego co napisał post tylko zamknąć temat , za to, że jest niewygodny ? Dobrze rozumiem ?

Chyba Pan (i Osoby myślące podobnie) nie wiecie jak bardzo może uprzykrzyć życie taki/ka sąsiad. Takich sytuacji w naszym RP-owskim życiu prawnym mamy więcej , dużo za dużo więcej... i dlatego jest jak jest... (i dlatego Temida ze wstydu zawiązała sobie oczy) ;)

Ale abym nie wyszedł na buraka - odsyłam Państwa do regulaminów (i ich respektowania) we wspólnotach mieszkaniowych na Zachodzie oraz już w niektórych naszych (drogich) osiedlach... tych z ochroniarzami itp. Dlaczego tam nie ma takich sytuacji ? Bo w umowie zakupu czy najmu są na wstępie dopracowane szczegóły współistnienia (coby nie mylić ze współżyciem międzysąsiedzkim ;) ) pozdrawiam - nonen omen Pustelnik :tuptup:
 
Panie Pustelniku - każdy myślący logicznie człowiek doskonale zrozumiał co Pan sugerował, pomimo zastrzeżenia "bez gróźb karalnych". Ocenę Pańskiej wypowiedzi proszę pozostawić, zgodnie z naszym regulaminem, Adminom i moderatorom.
 
na 100% pani sasiadka ma zaburzenia psychiatryczne w postaci lekkich omamow. tak wiec generalnie rady na nia nie ma...oprocz metody przytoczonej wczesniej....
 
ewentualnie mozesz zrobic taki numer ze jak ksiadz bedzie chodzil ppwiedziec mu zeby sie przeszedl do nioej wytlumaczyc ze rzecz o ktore ona walczy sa malo wazne:) chyba najprostsza metoda
 
Chociaż to Hydepark, ale proszę więcej powagi.
 
ale poważnie - podchodzi to pod definicję omamów - "zaburzenie spostrzegania, polegające na osądzie realizującym istnienia doznania zmysłowego (obrazu, dźwięku) bez rzeczywistego bodźca, przy czym osoba doznająca omamu rzekomego umiejscawia spostrzeżenie zmysłowe w przestrzeni niewłaściwej dla danego zmysłu" z wilipedii

to troche takby komus przeszkadzał hałas ptaków za oknem. chociażinną stroną medalu jest t, że każdy ma prawo do ciszy we własnym domu
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra