Halloween

  • Autor wątku Autor wątku bartekx20
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bartekx20

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2014
Odpowiedzi
17
Sluchajcie. Mam pewien problem. Nauczycielka na jutro kazala sie przebrac dziecku w jakis upiorny stroj. Jestsmy rodzina katolicka, chrzescijanska i nie obchodzimy tego typu "swiat". Ale wychowawczyni powiedziala ze wszyscy musza sie przebrac bez wyjatkow i nie przyjmuje zadnych argumentow? Czy prawo normuje tego typu sytuacje? Pozdrawiam
 
bartekx20 napisał:
Mam pewien problem. Nauczycielka na jutro kazala sie przebrac dziecku w jakis upiorny stroj. Jestsmy rodzina katolicka, chrzescijanska i nie obchodzimy tego typu "swiat".
Po pierwsze to nie jest święto, po drugie co ci to przeszkadza, po trzecie poczytaj o celtyckim rodowodzie halloween
 
Polecam przebrać dziecko za św. Agatę (Sycylijską) albo św. Wawrzyńca - wszyscy będa zadowoleni...
 
bartekx20 napisał:
w jakis upiorny stroj. Jestsmy rodzina katolicka, chrzescijanska
Co nie przeszkadza wam by uczestniczyć w praktykach magicznych, wampirycznych i kanibalistycznych w niedzielnie poranki ;-)
Natomiast przeszkadza przebranie się za duszka Kacpra... ech "chrześcijanie" ;-)

Proponowałbym zapytać dziecka, czy ma ochotę się przebrać za "cokolwiek".
 
Ostatnia edycja:
należy pamiętać również że wosk ze świeczki na urodzinowym kołaczu/torcie miała chronić przez złymi duchami. (pierwsi) Chrześciajanie nie obchodzili nigdy urodzin co najwyżej rocznicę chrzcin.

I teraz niech każdy odpowie sobie na pytanie czy zdmuchując świeczkę uprawia pogańską magię ... A tak "poważniej" to bodaj w Krakowie obył się ostatnio pochód świętych (w opozycji do hallowen) do czego zachęcał sam Biskup.

Jak już pisałem bez wątpienia upiornym przebraniem (ale za to popieranym przez Biskupa) byłaby św. Agata (z obciętymi piersiami) czy św. Wawrzyniec (nadziany na ruszt)
 
Żądania nauczycielki w tej sprawie są prawdopodobnie zbyt nachalne. Nie musisz wyrazić zgody na to, by Twoje dziecko przebierało się, na przykład, w upiora.
 
LawoK napisał:
Co nie przeszkadza wam by uczestniczyć w praktykach magicznych, wampirycznych i kanibalistycznych w niedzielnie poranki ;-)...

Mógłbyś rozwinąć myśl?
 
Bartekx, dziecko powołuje się na swoje poglądy religijne i nikt nie może zmusić go do uczestniczenia w pogańskich praktykach takich jak Halloween czy Boże Narodzenie.
Jeśli nauczycielka mimo tego każe przebrac się dziecku to mozna wnieść sprawę nawet do sądu o naruszanie przez nią wolności poglądów i swobód religijnych do czego ma prawo każdy człowiek.
 
Hydepark hydeparkiem, ale proszę o rzetelne pochylanie się nad problemami ludzi którzy zadają pytanie.
Dla jednego Haloween nie jest problemem a dla innego kłóci się z charakterem i przekazem święta Wszystkich Świętych.
Nie do nas należy ocena zachowań konkretnych osób oraz szukanie niekonsekwencji w zachowaniu ludzi jakichkolwiek wyznań.
Padło pytanie i na udzieleniu odpowiedzi należy się skupić.
 
Dlatego napisalam, że nauczycielka nie ma prawa zmuszac ucznia do brania udzialu w pogańskich praktykach.
 
Jest już po fakcie,
ale ze względu na to, że różne sytuacje o podobnym charakterze mogą się nadal zdarzyć w szkole/miejscu pracy/jakimkolwiek innym miejscu gdzie ktoś może wymuszać na nas zachowanie niezgodne z naszymi poglądami i w jakikolwiek sposób karać nas za niezastosowanie się do owych wymogów,
moja prosta rada:
Nie protestuję w żaden sposób, ale zwyczajnie nie stosuję się do tych wymogów i czekam na "reakcję drugiej strony". W momencie kiedy nastąpi jakiekolwiek "ukaranie mnie" za niezastosowanie się do owych wymogów - wtedy JA mam prawo wytoczyć drugiej stronie proces i żądać odszkodowania. A czasy mamy obecnie takie(moda na wszelkie sprawy o znęcanie się/dyskryminację/molestowanie/itp), że w większości przypadków sądy przychylnie taką sprawę rozpatrują. Zwłaszcza, że najczęściej w takich sprawach mam twarde dowody.

Oczywiście należy w takich przypadkach kierować się zdrowym rozsądkiem, bo przecież nie pozwę szefa o obcięcie mi pensji/zwolnienie w związku z niezastosowaniem się np. do zakazu noszenia symbnolu mojej religii na szyi. Logicznym chyba jest, że w takiej sytuacji mój szef owszem, może zapłacić odszkodowanie lub nawet przyjąć mnie z powrotem do pracy, ale będę mieć już przysłowiowo prze$#### i najpewniej obejmie mnie najbliższa redukcja zatrudnienia, która odbędzie się już ostrożnie-zgodnie z prawem.

Za to jak najbardziej sprawdza się to w szkole, która jako placówka państwowa dyskryminować w żaden sposób nie powinna.
 
No właśnie zdrowy rozsądek - czy naprawdę zdroworozsądkowe jest podjecie do zdmuchiwania świeczek na kołaczu / torcie urodzinowym (które miało znaczenie ochronne do XII wieku) jako do otwieranie drzwi szatanowi i zabronić dzieciom udziału w takich pogańskich zwyczajach ? Czy zdroworozsądkowe jest niepuszczanie dzieci na wycieczki bo prawie wszyscy łącznie z nauczycielką wrzucali (na poprzedniej wycieczce) do sadzawki drobne monety co wywodzi się bezpośrednio z kultem bogini Oester ? Czy więc zdrowo-rozsądkowe jest nie puszczanie na Haloween które jest de facto odpowiednikiem balu przebierańców bo swoje znaczenie religijne utraciło kilkaset lat temu ?

Co do dyskryminacji to niestety aktualnie jest ona jednostronna - co chwile słyszymy o sprawdzeniu obecności przed mszą świętą o obowiązkowej obecności na mszy czy modlitwie przed jedzeniem - że o takich smaczkach jak klęczeniu Prezydenta i Premiera (na oficjalnych uroczystościach) przed biskupem nie wspomnę ...
 
bartekx, dziecko powołuje się na swoje poglądy religijne i nikt nie może zmusić go do uczestniczenia w pogańskich praktykach takich jak halloween czy boże narodzenie.

10/10 :D :???:

A co do postu Dearona i dyskryminacji :
A obowiązek rodzica określenia wiary dziecka w szkole w kontekście lekcji Religii? Przecież to kpina z wolności wyznania i prawa do prywatności
 
Już sama nazwa przedmiotu "Religia" jest absurdalna, bo nie uczy o religiach a tylko o jednej, kulturowo preinstalowanej na każdym nowo narodzonym użytkowniku.

Wbrew pozorom, gdyby narzucić obowiązkową treść programową przedmiotu Religia odpowiadającą nazwie, to byłoby znacznie mniej niezrozumienia i konfliktów religijnych na świecie.
 
Powrót
Góra