Handel narkotykami-Areszt sledczy itd - pomocy!!!

  • Autor wątku Autor wątku niuteczka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
niuteczka

niuteczka

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2009
Odpowiedzi
13
Witam. Pod koniec marca zlapali mojego narzeczonego wraz z kolegami z marihuana(ok 200gr) 'na goracym uczynku' jak dzielili towar. Nie byli wczensiej karani. Trafili do aresztu sledczego i dostali miesiac sankcji potem przedluzyli im o kolejne dwa... maja adwokatow. Jak widzicie ta sprawe? Czy jest duze prawdopodobienstwo ze wyjda teraz po tych dwoch miesiacach i dostana np wyrok w zawieszeniu ??? Blagam napiszcie mi cos na ten temat bo jestem bezradna...:(
 
Ja widzę tę sprawę tak, żebyś zmieniła narzeczonego na takiego, który nie eksperymentuje z dragami, bo sobie życie zmarnujesz.
A co do samej sprawy, to pewnie jak byli niekarani, to nie trafią do więzienia, jeśli o to Ci najbardziej chodzi, także 'zawiasy' są realne co najwyżej moim zdaniem, ale może jakiś karnista mnie poprawi jeszcze.
 
no chodzi mi glownie o to zeby jak juz to dostal wyrok w zawieszeniu :( ale boje sie etz tego ze beda caly czas przedluzac sankcje... i skonczy sie tak ze z rok posiedzi na sankcji do wyroku:(:( chce wierzyc w to ze wyjdzie juz teraz po tych kolejnych dwoch miesiacach... jakie sa szanse ?...
 
szanse są zawsze, wiesz trudno nie znając sprawy udzielić konkretniejszej odpowiedzi
 
niuteczka napisał:
chce wierzyc ze wyjdzie juz teraz po tych kolejnych dwoch miesiacach... jakie sa szanse ?...

Spójrz na sufit i spróbuj wywróżyć odpowiedź.
A tak na poważnie - prawo karne nie jest nauką ścisłą. Tutaj jeżeli spełnisz warunek a, to nie zawsze musi wystapić wynik b.
W każdej sprawie - nawet pozornie prostej - może wystąpić szereg całkowicie nieprzewidywalnych okoliczności, które w istotny sposób wpłyną na rozwój sytuacji i ostateczny wynik.

Co się tyczy rzeczonej sprawy, to sam fakt iż podejrzani nie byli karani, nie spowoduje automatycznego zwolnienia ich z aresztu.
Na pewno duży wpływ na decyzję o zmianie środka (lub też nie) ma postawa podejrzanych. Jeżeli Twój narzeczony przysłowiowo "nie wie jak się nazywa", to jaki interes ma Prokurator w tym aby go zwolnić? Żaden.

Na pewno istotnym jest kwestia terminu zakończenia postępowania, a tym samym czynności które nalezy wykonać przed jego zakończeniem.
Wielu prokuratorów nie rozmawia nawet na temat zmiany środka przed zgromadzeniem kompletnego materiału w sprawie (środek uchyla tuż przed napisaniem aktu oskarżenia). Aby jednak Prokurator mógł napisać akt oskarżenia, musi mieć wyniki badań laboratoryjnych odnośnie zabezpieczonych narkotyków, przesłuchanych świadków, dokonane oględziny zabezpieczonych przedmiotów - w razie potrzeby przebadanych podejrzanych pod kątem ich poczytalności w chwili popełnienia zarzucanego im czynu etc. To nie jest tydzień czy dwa pracy.

Co się tyczy wyroku, to miej na uwadze że w Polsce nie obowiązuje prawo precedensu, tj. Sądy w podobnych przypadkach nie są zobligowane do orzekania podobnych wyroków.
Skoro mówimy o wyroku, to niezbędnym jest wspomnienie o kwalifikacji prawnej zarzucanych czynów. Miej na uwadze, iż są czyny gdzie górna granica zagożenia karą wynosi np 5 lat, ale są i takie gdzie górna granica wynosi lat 15. W tym drugim przypadku uchylanie sankcji jest mniej niż sporadyczne.

I na koniec ostatnia uwaga - posiadanie obrońcy (a nawet i trzech) nie jest gwarancją opuszczenia aresztu. Jeżeli Prokurator nie chce uchylić aresztu, to nawet i najlepszy adwokat tu nie pomoże.
 
Dowiedzialam sie ze akta sa juz w sadzie , co to oznacza?? paragraf maja za posiadanie i rozprowadzanie... sankcja konczy im sie pod koniec czerwca( lacznie 3 miesiace) ale jakos na poczatku ma byc apelacja o zakonczeniu sankcji . to ich pierwsze przewinienie, myslicie ze po tym co napsialam sa duze szanse na wyjscie teraz w czerwcuu np na zawiasach ?? ( mieli ok 200g) - zamieszane 4 osoby, podjerzewam ze sprzedaz nieletnim nie wchodzi w gre. jak to teraz dalej bedzie ? jakie beda postepowania?
 
Sugeruję na początek ponownie przeczytać wcześniejszy mój post...
Mamy zbyt malo danych aby cokolwiek wiążącego powiedzieć. Na początek podaj chociaż kwalifikację prawną, abyśmy choć w niewielkim stopniu wiedzieli jak ona wygląda. Samo stwierdzenie "rozprowadzanie narkotyków" może równie dobrze oznaczać klasyczną "dilerkę", udział w obrocie jak i częstowanie (udzielanie). Nie wiemy też ile tych narkotyków zostało rozprowadzone - czy kilka gram, czy kilka kilogramów a może kilka ton? Każde z tych przestępstw jest inne. Tak samo z posiadaniem - nie wiemy, czy narkotyki miał jeden, czy kilku - czy prokurator potraktował to jako znaczną ilość czy nie.

Nie ma także czegoś takiego jak "apelacja od zakończenia sankcji". Jeżeli Prokurator skierował akt oskarżenia, to podejrzani i ich obrońcy mogą składać wnioski o uchylenie tych środków. Sąd na posiedzeniu lub rozprawie rozpatrzy te wnioski i podejmie decyzję. Może się przychylić do nich, ale może też je odrzucić. To że ktoś jest po raz pierwszy karany, nie oznacza bynajmniej że nie może dostać bezwzględnego wyroku. Liczy się ogół okoliczności, a nie jeden fakt.
 
Powrót
Góra