Handel wymienny

  • Autor wątku Autor wątku Jaczuro
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
J

Jaczuro

Użytkownik
Dołączył
07.2011
Odpowiedzi
40
Od kilku dni rozmyślam sobie o pewnym biznesie, miałem wcześniej firmę i już wiem, z jak ogromnymi kosztami sam fakt posiadania firmy się wiąże.
W ogóle sama legalność jest droga, wręcz niemal całkowicie pozbawiająca rzeczywistego zysku.
Ogólnie rzecz biorąc - prawo mamy pokręcone, podatków kupę, do tego ogromnych. Jak każdy przedsiębiorca dążę do maksymalizacji zysków i minimalizacji strat. Podatek=strata, więc każdy normalny człowiek chce je albo zminimalizować, albo pominąć.
Tak sobie zacząłem rozmyślać, że przecież pieniądze, złotówki, dolary i ogólnie waluta mi nie jest potrzebna. Ja chcę cegły, zaprawę, ziemniaki, komputer, mleko, wódkę, węgiel itp itd. Pieniądze to tylko najłatwiejszy pośrednik w zdobywaniu interesujących mnie rzeczy... Tyle, że korzystanie z tego środka to PODATKI. Tu akcyza, tu podatek, tu opłata handlowa, dystrybucyjna, abonamentowa, licencyjna i cholera wie co jeszcze.
Tak sobie czytałem artykuły o tym, że grecy gdzieniegdzie wracają do handlu wymiennego. Fryzjerzy strzyga za worek ziemniaków, opiekunki pilnuja dzieci za pączki i pieczywo itp, itd.

Do tego pozwala to na pominięcie niepotrzebnych i strasznie kosztownych procedur.... Kasa fiskalna, paragony, faktury... Koszta koszta koszta, które ciągle się ponosi a pieniadze z tego i tak trafiają głównie do kiesy opasłych polityków i koncernów.

Od paru lat robię sobie swoje własne domowe wino, którego oczywiście nie ma co w ogóle porównywać do najdroższych win z półek w sklepach typu "Wina Świata". Ze o cenie nie wspomnę. Zacząłem myśleć o tym, by może założyć winnicę - praca przyjemna, nie za ciężka i całkiem dochodowa, ponieważ dla mnie samego wyprodukowanie butelki 0,7l przedniego wina (wraz z butelką, korkiem, etykietą itd) to koszt maksymalnie 4zł. Wiem, że spokojnie mógłbym sprzedawać je po 20zł za butelkę, chętnie nawet zaplacę podatek 23%. Lecz...
Wlaśnie te opłaty dodatkowe! Boże, jak to niszczy... Akcyza sztucznie podnosząca wartość towaru, HACCP, ZUS, Sanepid i kupa zbędnych rzeczy mających na celu "spełnienie standardów sanitarnych" a to tylko początek....
Żeby na czysto zarobić 10zł od butelki, musiałbym wliczyć w cenę to wszystko i nie wiem, czy bym się zamknął w 50zł za jedną butelkę - a przeciez to wino aż tyle warte nie jest. Praktycznie 80% tej ceny pochłonie państwo i "system", na którym mi de facto nie zależy.

Tu wchodzi handel wymienny i przykład z Grecji.
Co, jeśli chciałbym wymienić sobie np. 20 butelek wina na... kartę graficzną?
Albo komplet ręcznie kutych noży kuchennych ze stali damasceńskiej na rower?
Czy to przypadkiem nie daje mi pewnego legalnego obejścia systemu niszczącego zwykłego człowieka? Pal licho podatek, ale dzięki takiej wymianie nie musze chyba spełniać norm, standardów i innych dupereli, prawda?

Ciężko mi zebrać trochę przemyślenia do kupy, chodzi mi o to, że gdybym miał zbyt na duże ilości wina (np. restauracje, imprezy okolicznościowe, wesela itd) to czy mógłbym je wymieniać, przeliczając w setkach butelek, na np. opał, nowy komputer czy samochód bez komplikacji prawnych, skarbowych, podatkowych itd? Bo na dobrą sprawę nic nie sprzedaję, tylko zamieniam :-)

PS. Proszę bez napinek i zbędnego szyderstwa, moim celem jest temat luźny, bardziej teoretyczny niż rzeczywisty na chwilę obecną. Proponuję jedynie luźną dysputę na alternatywną formę tego, "jak żyć" .
 
ZUS nie przyjmuje płatności w butelkach wina.
Jak to rozwiążesz?
 
Nie bardzo interesuje mnie ZUS i w ogóle cała ta chora instytucja. Gdybym mógł, nie dawałbym im ani grosza.
Czy przypadkiem handel wymienny nie omija mi kilku niewygodnych sytuacji związanych z ZUS'em?
Nie no, oczywiście rozumiem, że elektrownia, dostawca internetu czy operator komórkowy tez wolą pieniądze na koncie.

Na te rzeczy, do których gotówka jest niezbędna to się pieniądze znajdą.
Zobacz swój podpis Moderatorze :P

Ja próbuję znaleźć sposób, by ominąć złodziejski system nawet w bezczelny sposób, oko za oko to dobra metoda.
Zawsze mogę produkować setki butelek wina, wymieniać to na dobra materialne i mieć co potrzebuje do życia.
Jak natomiast załatwię sprawę "rachunków"? Cóż, skoro nie pracuję, nie "zarabiam", miałbym zerowy "dochód", w związku z czym brał bym zasiłek i akurat ta gotowka starczyłaby na czynsz i rachunki.
Problem solved.

PS. Wino wymieniam na telefon komórkowy/rower/worek cementu, a to wystawiam na allegro. Do jakiejś tam kwoty nie przekraczającej jakiegoś tam progu nie płacę podatku.
 
Ostatnia edycja:
"Podatkowiec" ze mnie żaden....ale już powierzchowne zapoznanie się z tematem pozwala na stwierdzenie że pisze Pan o transakcjach barterowych.
Takie transakcje również są obarczone podatkami.
Współcześnie nie ma właściwie formy działalności w której mógłby Pan sobie żyć jak pączek w maśle.
Proszę poczytać o rozliczaniu, opodatkowaniu - transakcji barterowych.

No chyba, że coś pomyliłem...bo...patrz pierwsze 4 słowa :)
 
wymieniaj sobie co chcesz i na co chcesz..tu bez problemu jesli znajda sie chętni..ale jesli chodzi o resztę...zus-u nie musisz płacic, mozesz płacic za leczenie gotówka, albo leczyc sie sam winem...zaś jesli nie bedziesz miał dochodu i przejdziesz na zasiłki z opieki społecznej, to juz ja i mi podobni będziemy pracować na Ciebie, niezaleznie, co kto mysli o innstytucji państwa... idac dalej twoim tokiem myslenia, nie widze powodu abym miała na ciebie chapać, bo w imię czego...jesli nie zarabiasz nic poza handlem wymiennym, to nie powinienes miec pradu, gazu itp bo nie masz kasy na to... po prostu inna strona twojego pomysłu...kasa z zasiłku pochodzi z podatków, które płacimy, a więc w sposób posredni utrzymujemy tych co maja dochód zero. Dalej mysląc w twój sposób... tego typu interesy godzą w MÓJ osobisty interes, a on jest dla mnie najwazniejszy... :winko:
 
Ostatnia edycja:
Podatku nie płacisz za posiadane "pieniądze". "Brak zapłaty w formie pieniężnej" nie spowoduje że nie bedziesz musiał zapłacić podatku. Transakcja barterowa jest tak samo opodatkowana jak każda inna transakcja sprzedaży.
Skoro nie chcesz płacic podatku to nie wyciągaj ręki po zasiłek, chyba to wbrew twojej filozofii.... pozatym jak wszyscy "przejdziemy" na transakcje barterowe i zgodnie z tym co piszesz znikną podatki to zniknie też opieka społeczna jak i wiele innych rzeczy z których korzystasz.
Kto ustalałby ekwiwalentność towarów i usług?
 
nie widze powodu abym miała na ciebie chapać
nie chcesz płacic podatku to nie wyciągaj ręki po zasiłek
Sądziłem, że nikt nie weźmie czegoś takiego na poważnie....

Rozwiązanie podałem odrobinę niżej - zamiana na cement, cement na allegro.

Ekhem, czytałem o transakcjach barterowych. Ale nie bardzo wiem, jakbym miał zapłacić podatek, skoro nic nie sprzedaje. Miałbym oddać kilka butelek urzędnikom w takim razie? Bo nie miałbym ani chęci ani zamiaru sprzedawać alkoholu za gotówkę - za duże podatki, opłaty firmowe i w/w pierdoły... Istne złodziejstwo z akcyzą itd.

zgodnie z tym co piszesz znikną podatki to zniknie też opieka społeczna jak i wiele innych rzeczy z których korzystasz.
Jak świetna, prywatna służba zdrowia (czyli i tak lecz się sam), emerytura od 67r życia (w wysokości 30% odłożonych pieniędzy, bez możliwości przekazania tych pieniędzy w spadku!), darmowa edukacja (składka na radę szkoły, radę rodziny, skarbnicy, płatne obowiązkowe wycieczki, kolosalne ceny podręczników że o jakości szkolnictwa nie wspomnę), podatek paliwowy, co by benzyna była tańsza, podatek drogowy, co by autostrady były... z czego tu jeszcze nasz cały naród korzysta, pomyślmy...
Opieka społeczna, MOPS, ZUS, zakłady opieki a nawet zakłady karne. Więzienia gorszące, zamiast prostujące czlowieka. Domy dziecka podobnie. 90% patologii nie do zresocjalizowania, zniszczonej przez wadliwy system, żyjącej w darmowych mieszkaniach z urzędu i 10 różnych zasiłków, dodatków i dożywiania za NASZE podatki, podczas gdy normalna rodzina za normalne pensje siedzi w kredycie przez 30lat, ale spoko, Państwo przecież pomaga i dopłaca normalnym rodzinom do mieszkań.
PKP i świetny stan torów/pociągów. "Wolne Media". Dopłaty do rolnictwa i działalności gospodarczych, które to funkcjonują niesamowicie sprawnie. Urząd Pracy zapewniający każdemu pracę.

Nie sądzisz, że tak właściwie to należałoby całkowicie zaprzestać płacenia podatków, by te twory całkiem powymierały i powstały nowe?

Ale to już całkowita zmiana tematu - bez offtopów proszę :-)
Piszę o formie wymiany towaru i tym, jak najlepiej obejść pośredników - w tym wypadku jako pośrednika mam na myśli pieniądz. Im mniej posredników=większy zysk.
Jeśli chodzi o barter... na samej Wikipedii to raptem pół ekranu...

Przypadek..?

:-D

A poważnie, wydaje mi się, że te podatki z barteru powstają wylącznie przy większych transakcjach, bądź skali masowej - jak zamiana nieruchomości, samochodów, czy faktycznej wymiany składu cementu na skład gipsu, bądź interesu opartego na wymianie. Ale ciężko dokopać się jakichs regulacji i form płatności.
 
Ostatnia edycja:
Łoj Panie...z takim podejściem to odnajdzie się Pan tylko tutaj

Wariorsdancinginaboma.jpg


:)
 
wystarczy, że wyeliminuję z Państwo z pośredników.... już będę zarabiał ze 3x więcej.

o ile się orientuję, w średniowieczu płaciło się dziesięcinę na kościół i tyle z podatku. 1/10 swojej pracy oddawali ludzie i mieli spokój. Byle chłop miał sobie pole, kury, świnie, własny DOM i póki nie było wojny to żył sobie taki chłop dosyć bezstresowo. Jak syn chciał sobie walnąć swoją chatę, to szedł do lasu z kolegami i siekierą, po czym stawiał sobie dom. Nikt mu nie kazał jakichś planów robić i płacić za każdy centymetr fundamentu...
Jak który kradł, gwałcił, czy ogolnie za bardzo narozrabiał, to mu ucinali ręce, ptaka, albo wieszali. Jak który żałował swoich wybryków, dawano szansę np. w wojsku albo klasztorze. A jak któremu się w ogóle nie chciało pracować, to zdychał z głodu.

Różne są obliczenia, ale obecnie oddajemy miedzy 65-80% wypracowanego dochodu w formie setek różnych podatków.

Dlatego zamiast podatków wolałbym wrócić do tego średniowiecza i byłoby uczciwiej!

@Bartata

W sumie świetny przykład. :brawo: Ludzie sobie żyją, każdy ma własny dom, każdy ma pracę, każdy ma żarcie, opiekę, leczenie i żaden urzędnik im tego nie zabierze. A nieroba wypieprzają z wioski na zbity pysk.
Podejrzewam, że żyją ze 100x mniejszym stresem, niż ktokolwiek z nas. A Ty aby wyjechać sobie do lasku czy nad jeziorko bądź na wieś, musisz wziąć urlop miesiąc wczesniej i dwa miesiące na ten urlop pracować*


*nie wiem, ale zarabiasz de facto Ty, po prostu kieruję się "statystycznym, szarym polakiem". Nie bierz tego bezpośrednio do siebie ;P


PS. Przypomnial mi się taki filmik animowany, bardzo ciekawy i przystępny, o historii pieniądza:
http://www.youtube.com/watch?v=5-rTbUUqW7o
chociaż polecam cały, moment właściwy jest od 8:50
 
Ostatnia edycja:
Pomyslałem, że może sprecyzuje pytanie - jak mam zapłacic podatek, jeśli mam zerowy dochód i nic nie sprzedaję? BA! Nie mam zamiaru nic sprzedawać?
 
Wiesz Jaczuro, jeśli piszesz o życiu na wsi kilkaset lat temu, to może zapoznałbyś się z tematem lepiej. Bo z twojego postu wynika, że kosy czy pługa nie widziałeś nawet na obrazku, nie mówiąc o przetestowaniu w praktyce. Zalecam najpierw kilkuletnią lekturę odnośnych dzieł historycznych, a jako relaks kupienie lub dzierżawę kawałka ziemi i próbę uprawy metodami i narzędziami z epoki (dopuszczam repliki). Gwarantuję, że optyka i poglądy ulegną radykalnej zmianie.
 
Radzę Panu wyemigrować do Grecji, będzie Pan żył jak w raju :)
Długo żyję na tym świecie, a takich głupstw jakie Pan wypisuje to nie słyszałem. Pozostawiam je bez komentarza.

P.s.
Kim dla Pana jest użytkownik " maxime " ?
Czy to Pana drugie wcielenie?
 
Założyłem wątek w celu luźnej dysputy dla alternatywnej formy handlu z sugestią pytania, czy mnie za takie wymiany nie wsadzą za kraty.

Grecy zaczęli się wymieniać usługami/towarami bo dla zwykłego obywatela jest to zwyczajnie korzystniejsze.

Mamy kraj, gdzie całe Państwo, rząd, urzędy, skarbówka, zus, związki i cała rzesza koncernów jedzie w moderacja naród na lewo i prawo - ja tego robić nie mogę, bo to nieetyczne? Nie wiem, z kim mam do czynienia na forach internetowych, ale jeśli któryś z Was drodzy użytkownicy jest może prezesem jakiejś spółki, partii, ordynatorem, dyrektorem niech mi z czystym sumieniem powie, że zawsze wszystkie jego działania nie naginały wcale prawa, uczciwe i w 100% etyczne oraz nigdy w działaniach związkowych/publicznych/itd nigdy nie miały wpływu na interes prywatny.

Wedle dowcipu: "Kupię dom od radnego po cenie zadeklarowanej w oświadczeniu majątkowym".

Jak każdy Polak kombinuję na lewo i prawo bo jestem dymany w tym kraju przez każdą możliwą instytucję na każdym możliwym kroku. Jeśli poprawa mojego standardu życia będzie wymagała zastosowania metod ze średniowiecza, bez ryzyka posadzenia do pierdla - to je zastosuję.

Widzę, że użytkownicy chyba zatracili się za bardzo w kodeksie i odpowiadaniu paragrafami na pytania w przeważającej mierze dotyczące umów o pracę, urlopy, zerwania umów i odsyłaniu do innych tematów, zostawiając wyobraźnię daleko za sobą.

PS. Dla picu wymieniłem sobie wczoraj na pobliskim bazarze (jestem z Warszawy, Bródno dokładniej) dwie butelki wina na całkiem niezłe zakupy na straganie z warzywami i w mięsnym. Ziemniaki, włoszczyzna, banany, pomarancze i w mięsnym około kilogram mięsa (dokładniej łopatka).
Te dwie butelki wina kosztowały mnie w sumie 6zł+włożona praca i czas.

Nie wiem, może faktycznie jestem debilem ale jak dla mnie, to zrobiłem świetny interes.

PS. Pochodzę ze wsi - jak jakieś 90% Warszawiaków. Komentarz z kosą jest co najmniej nietrafny... a nawet całkiem śmieszny, bo lubiłem kosić. :cool: . Aha, wyjątkowo dużo czytam. Polecam również nie zakładać z góry i nie wystawiać, mówiąc krótko, debilnych opinii o kimś. Bo jeśli już coś zakładamy, to ja zakładam, że użytkownik Firondel nigdy w życiu nie widział na oczy mydła i śmierdzi. Ale to tylko założenie, nie obraza. na pewno nie celowa!

PS2. Nie mam pojęcia, kim jest " Maxime " :-)

Temat do usunięcia
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Zamykam, poziom dyskusji sięgnął dna.
Ostrzeżenie za niestosowny język.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra