HELP! Złośliwy sprawca wypadku utrudnia odszkodowanie

  • Autor wątku Autor wątku ZofiaWawa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

ZofiaWawa

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2022
Odpowiedzi
1
Tuż przed pandemią miała miejsce kolizja drogowa. Nic poważnego się nie stało. Trochę pogniecionej karoserii i stłuczona lampa w moim aucie. Koszt naprawy to pawie 6000 zzł. Sprawca na miejscu zdarzenia powiedział że napisze mi oświadczenie i po problemie. Ale ja wezwałam policję. Wówczas powiedział, że jak wezwę policję to sobie na odszkodowanie z ubezpieczenia poczekam latami. On mi to obiecuje. Po tym tekście uznałam, że tym bardziej trzeba wezwać policję. On odmówił przyjęcia mandatu. Sprawa trafiła do sądu i tam sobie poleżała bo pandemia. W ubiegłym mies. w końcu sąd uznał jego winę i dał mu grzywnę. Oczywiście zaledwie 500 zł bo wg. starych przepisów. Wychodząc z sali perfidnie się śmiał, że już czekam 3 lata na odszkodowanie i poczekam sobie jeszcze długo a i tak na końcu dostanę grosze. Żebym miała nauczkę że jemu się nie podskakuje. Myślałam że prawomocny wyrok załatwia sprawę ale teraz ubezpieczyciel zaproponował mi wypłatę odszkodowania w kwocie zaledwie 700 złotych. Okazało się że sprawca zawiadomił ubezpieczyciela, że „auto w chwili zdarzenia posiadało liczne inne uszkodzenia pochodzące z innych nieokreślonych zdarzeń drogowych”. Dołączył swoje zdjęcia na których oznaczył uszkodzenia wcześniejsze i na skutek kolizji. Te wcześniejsze to drobne ryski, wgniotki. odpryski na skutek np. kamyków uderzających o maskę w trakcie jazdy. Praktycznie nie widoczne. Żadne poza jednym zarysowaniem które kiedyś ktoś mi gdzieś prawdopodobnie na parkingu zrobił ok. 2-3 cm. nie powstały od świadomego działania ludzi. Ale podczas zwykłej eksploatacji auta. Ubezpieczyciel wystąpił o dokumentację fotograficzną także do policji i potem przekazał te zdjęcia sprawcy a ten także na nich dokonał podobnych oznaczeń. W oparciu o to ubezpieczyciel stwierdził, że wymieniając elementy karoserii naprawiłam także inne szkody nie objęte ubezpieczeniem a następnie wyliczył sobie proporcje naprawionych szkód z kolizji i innych i tak mu wyszło. Napisali także, że w takim wypadku gdyby naprawione zostały tylko uszkodzenia powypadkowe na przykład poprzez wyklepanie elementu a nie jego wymianę (tylko kto to robi) to zapłaciliby całość. Czy w tej sytuacji mogę coś zrobić aby otrzymać całą kwotę? Już i tak czekam 3 lata.
 
Powrót
Góra