hieny komornicze

  • Autor wątku Autor wątku Petrykus7
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Petrykus7

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2016
Odpowiedzi
5
Interesuje mnie temat hien komorniczych czyli ludzi którzy chodzą na licytacje tylko w celu "nie podbijania za odpowiednią opłatą". Jak to jest czy na takim czymś można zarobić? Jak to wygląda? Czy maja układy z komornikami i wiedzą na które licytacje warto się stawić? Mam na myśli oczywiście licytacje dużych sum, idących w setki tysięcy, miliony jak i same hieny to pewnie ludzie majętni. Z góry dziękuje za odpowiedź.
 
Czemu mialoby sluzyc przychodzenie na licytacie nie nie licytowanie?
 
mypetro napisał:
Czemu mialoby sluzyc przychodzenie na licytacie nie nie licytowanie?

Idziesz na licytację. Oprócz Ciebie jest jeden człowiek. Informujesz gościa, że albo płaci Ci 100, 500, 1000 zł albo będziesz podbijał cenę. Bierzesz kasę od gościa. Profit.
 
rewt napisał:
pewnie korzystają z zaawansowanych technologii i rozwiązań, takich jak np. portal Strona główna | Obwieszczenia o licytacjach skąd czerpią swą tajną wiedzę gdzie się pojawić.
Miałem na myśli raczej sytuacje w której komornik wie, że komuś zależy na licytacji i daje cynk hienom. Hieny robią scenke że nie podbiją za odpowiednia opłatą.
 
Sharp_one napisał:
Idziesz na licytację. Oprócz Ciebie jest jeden człowiek. Informujesz gościa, że albo płaci Ci 100, 500, 1000 zł albo będziesz podbijał cenę. Bierzesz kasę od gościa. Profit.
Dokładnie tylko miałem na myśli wieksze kwoty. Co do takiego procederu to wiem ze występuje chodziło mi natomiast jak często i w jakiej skali.
 
Hydepark - tylko tutaj taki temat może zostać
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Petrykus7 napisał:
Miałem na myśli raczej sytuacje w której komornik wie, że komuś zależy na licytacji i daje cynk hienom. Hieny robią scenke że nie podbiją za odpowiednia opłatą.
A jaki interes miałby w tym komornik? Nie wiem czy Pan wie jak wygląda system finansowania egzekucji sądowej w Polsce? Odnoszę wrażenie, że nie, więc przybliżę to Panu. Tak w uproszczeniu, komornik zarabia tym więcej, im więcej pieniędzy wyegzekwuje dla wierzyciela. Nie ma więc żadnego biznesu w tym aby ktoś "ustawiał" prowadzone przez nie go licytacje. W związku z tym, często też komornicy próbują ukrócić ten proceder prosząc o interwencję Policję, która jednak rzadko jest zainteresowana tematem. Licytacje natomiast mają charakter publiczny i komornik nie ma prawa nikogo z nich usunąć, tylko dlatego, że ma takie widzimisię.
 
Dobrze kwestie komornika można nawet pominąć. Co nie zmienia faktu, że hieny a nawet całe watahy istnieją.
 
Skoro istnieją i wiesz jak to działa, to możesz teraz powalczyć ze zjawiskiem i za każdym razem dzwonić po policję i zgłaszać.

Welcome to the real world.
 
Wiem ale mało. Dlatego pytam innych o ich doświadczenia.
 
no dobra, załóżmy że taka propozycja "nie podbijania" zostanie nagrana.
czy istnieje (chociażby teoretyczna) możliwość postawienia "hienie" zarzutów karnych?
 
No niestety taka procedura istnieje, ostatnio bylem jej świadkiem, że osoba, którą znam dostała cynk od samego komornika, aby zgłosiła się do licytacji, i zgłosiła to do dłużnika, którego licytacja właśnie dotyczyła. Ja bym sobie kupił psa w takim wypadku i zrobił to jak on ***mod*** i tak z każdym komornikiem, który nie trzyma się zasad, komornik nie jest od wymuszania czy kombinowania i zabierania słoików po konfiturach czy zabawek i ubrań dla dziecka jak to często słyszy się choćby na TVN, ale od egzekwowania długów w granicach prawa. Więc kiedy mój znajomy się dowiedział, że będzie jego licytacja i zaproszony do ponownego kupna to się zdziwił i coś wyniuchał...
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Chodzi o to, że komornik przyszedł sam do firmy i ustawiał licytacje z właścicielem tej firmy co za ile, a właściciel tej firmy a raczej jego spółka była dłużnikiem u tego komornika :D :D :D jaja

W ogóle czy coś takiego jest legalne ??
 
Ostatnia edycja:
Marek8787 napisał:
ustawiał licytacje z właścicielem tej firmy
Proszę zdefiniować "ustawiał". Wyceniał?
Z Pana wypowiedzi na prawdę trudno cokolwiek zrozumieć.

p.s.
Licytacje komornicze mają charakter publiczny, trudno więc mieć do komornika pretensje, że kogoś o nich zawiadamia. Taki ma obowiązek.
 
Kiedyś byłem przewodniczącym komisji przetargowej, tzw. jednostka gospodarki uspołecznionej ogłosiła licytację Fiata 125 P. W warunkach przetargu umieściłem klauzulę o treści "zastrzega się unieważnienie przetargu bez podania przyczyn". Pierwszą licytację wyznaczono na godzinę 10:00, a drugą na godzinę 12:00. Do przetargu przystąpiło 5 licytantów. Pierwszy przetarg nie dał wyniku. Po pewnym czasie wyszedłem na korytarz i to w momencie, gdy jeden z licytantów wręczał drugiemu zwitek banknotów. Kiedy wróciłem na salę uczestnicy przetargu prosili, aby druga licytacja odbyła się godzinie jedenastej, odpowiedziałem że zgoda o ile wszyscy na to przystaną. O godzinie 11 był komplet i ogłosiłem że przetarg został unieważniony, wówczas czterej panowie natychmiast opuścili salę, natomiast jeden z nich został i żądał cofnięcia decyzji o unieważnieniu, groził sądem, ale procesu nie wytoczył, ponieważ nie miał szans z uwagi na powyższę zastrzeżenie o możliwości unieważnienia bez podania przyczyn.
Komornik jest w innej sytuacji, zniewolony jest procedurą kpc i musi przestrzegać ściśle określonych reguł, nie ma w nich klauzuli o unieważnieniu przetargu bez podania przyczyn.
Jednakże najważniejszy jest zdrowy rozsądek i musi być jakieś rozwiązanie, aby tych kolesi wyeliminować z postępowania.
 
slav napisał:
Komornik jest w innej sytuacji, zniewolony jest procedurą kpc (...) Jednakże najważniejszy jest zdrowy rozsądek i musi być jakieś rozwiązanie, aby tych kolesi wyeliminować z postępowania.
czy kolega dysponuje pomysłem, jak (nie naruszając ustawy) komornik może "tych kolesi wyeliminować z postępowania"? czy jedynie wyraża subiektywną opinię o konieczności zmiany w treści kpc?
 
Powrót
Góra