Hipotetycznie - pułapka na złodzieja

  • Autor wątku Autor wątku draxterix
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

draxterix

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2021
Odpowiedzi
3
Mam taką sytuację.

Z kolegami trochę w formie żartu a trochę pod wpływem adrenaliny i alkoholu włamaliśmy się do hurtowni bielizny damskiej. Pech sprawił że właściciel zastosował "pułapkę" i przy przejściu korytarzem spadła na nas euro Paleta uszkadzając mi kręgosłup. W toku postepowania okazało się że właściciel celowo ją tam umieścił jako formę zabezpieczenia przed kradzieżą. Czy mogę dochodzić odszkodowania od właściciela hurtowni z racji niepełnosprawności?
 
Ostatnia edycja:
Zastanawiałem się nad podobną sytuacją: ktoś zastawia zdalnie detonowaną bombę w swoim samochodzie i w przypadku kradzieży auta ją detonuje, zabijając/raniąc złodzieja.


Nic się nie da zrobić, bardzo dobrze, masz nauczke
 
Użytkownik Auua absolutnie nie ma racji, takie zdetonowanie bomby skończyłoby się postawieniem zarzutów karnych, jak poważnych to trudno stwierdzić, ale sądze że z morderstwem włącznie, gdyż zamiar był jasny i zamierzony, nie był to atak w afekcie, ani obrona konieczna, wszystko zostało zaplanowane.

Odpowiadając na pytanie autora... cóż, należałoby udowodnić, że ta spadająca paleta, to była rzeczywiście pułapka, a nie "przypadkowo postawiony przedmiot", który "przypadkowo spadł", bo staneliście w złym miejscu- ot zwykły wypadek.
 
Ostatnia edycja:
To że detonujesz bombe lub strzelasz z broni palnej w kogoś to wiadoma sprawa. Morderstwo i nie stanowi kwestii do podważenia.

Mi chodzi o coś zupełnie innego - złodziej sam inicjuje (nieświadomie) swoją śmierć. Idąc tym samym tokiem rozumowania. Masz bombę w samochodzie i wiesz ze naciśniecie przycisku włączenia radia ją detonuje. Sam wykonałeś taką instalację. Złodziej kradnie Twój samochód i włącza radio podczas drogi do "dziupli" (nie wiedział że przycisk radia tą bombę detonuje). Następuje BUM złodziej ginie na miejscu. Wybuch jest na tyle mały że ogranicza się tylko do wnętrza samochodu - nie ma innych ofiar ani zniszczenia jakiegokolwiek mienia. Ginie tylko złodziej...

Czy grożą mi jakieś konsekwencje karne jako właścicielowi tego samochodu a przy okazji "twórcy" tego zabezpieczenia ? Jakie są ewentualne konsekwencje prawne? i Dlaczego?

Kolejny przykład trochę bardziej prosty - masz dom i robisz ogrodzenie. Pionowe teowniki zakończone szpicami. Dość często takie ogrodzenia widać w domach. Złodziej przechodzi i nabija się na ten pal i umiera. Tutaj też ponoszę kosekwencje? Jaka jest różnica pomiędzy jednym a 2 zabezpieczeniem mienia? Ok jedno widać 2 nie ... Niby rozsądne.

Ale skomplikuje to trochę bardziej. Do ogrodzenia podłączyłem elektrycznego pastucha i wywiesiłem tabliczki "wysokie napięcie" chłop to łapie i finał ten sam ... ?? Czy dla mnie jako właściciela i przy okazji twórcy ogrodzenia grożą jakieś konsekwencje?
 
Ostatnia edycja:
Oczywiście, że grozi, jedynym celem zamontowania tej bomby było zabicie osoby będącej wewnątrz.
 
Własnie nie ....
Celem było zabezpieczenie mienia. To może inaczej - W samochodzie założyłem automat rozpylający gaz łzawiący w przypadku wykrycia kradzieży. Jesk kradzież - Gaz się rozpylił i oślepił złodzieja a ten przywalił w drzewo i też zmarł. To to samo?
 
Tak, to bedzie to samo. Sposobem na zabezpieczenie mienia jest montaż zamków, unieruchamianie pojazdu, tracking GPS i inne, które utrudniają dostanie się do mienia i jego zabór. Jakakolwiek niespodzianka, która ma na celu uszkodzenia złodzieja naraża cie na odpowiedzialność karną. Nie, nie możesz go oślepić, wysadzić, połamać mu rąk, podpalać, otruć i cokolwiek tam sobie jeszcze wymyślisz. Ty mas chronić mienie przed kradzieżą, a nie zabić/uszkodzić złodzieja już po dokonaniu kradzieży
 
Ostatnia edycja:
A europaleta w przejściu jest właśnie sposobem na zabezpieczenie mienia - trudno ukraść towar z hurtowni gdy wyjście jest zablokowane.
 
Oczywiście, nie beziesz ukarany za ustawienie europalety w przejściu (no chyba, że z przepisów ppoż itp.). Zablokowanie drzwi europaletą też jest ok. Jak złodziej się wywali o taką europaletę też raczej nic ci nie grozi, jednak już powieszenie takiej europalety nad przejściem i automatyczne zrzucenie jej złodziejowi na głowe gdy przejdzie jakimś korytarzem jest już nielegalne.
 
Owszem, jednak musi to robić w granicach prawa. Jezeli prawo zabrania mordować, bądź powodować uszczerbek na zdrowiu, to zabrania tego bezwarunkowo. Są sposoby na obronę swojej własności, które nie zabijają przy okazji napastnika i tych metod nalezy się trzymać. To nie RPA
 
Lovor napisał:
Owszem, jednak musi to robić w granicach prawa. Jezeli prawo zabrania mordować, bądź powodować uszczerbek na zdrowiu, to zabrania tego bezwarunkowo. Są sposoby na obronę swojej własności, które nie zabijają przy okazji napastnika i tych metod nalezy się trzymać. To nie RPA

Ale prawo pozwala ustawiać europalety w swoim magazynie jak się chce. Tutaj nie mówimy, jak ktoś wcześniej przytaczał, o zakładaniu nielegalnych ładunków wybuchowych.
 
Prawo pozwala też rozstawiać noże jak się chce, co nie zmienia faktu, że jak założysz taki nóż przyklejony do belki na sprężynie, który w momencie otwarcia drzwi wbije się otwierającemu w czoło, to bardzo ciężko będzie ci wytłumaczyć, że jest to twój typowy sposób rozkładania noży w domu. Tak samo ustawienie palet tak, aby w momencie otwarcia drzwi zwaliły się na łeb nie jest legalne.
 
Ostatnia edycja:
Lovor napisał:
Tak samo ustawienie palet tak, aby w momencie otwarcia drzwi zwaliły się na łeb nie jest legalne.

No ale jak udowodnisz, że właściciel hurtowni zrobił to celowo i z zamiarem? Co innego nóż na sprężynie a co innego porzucona paleta.
 
Stąd też odsyłam do mojego postu #3. Uważam, że temat został wyczerpany
 
Poproszę o szczegóły techniczne - jak była zmontowana ta paleta w formie pułapki?
 
Trafiłem na artykuł przypadkiem. Hm, a jeżeli złodziej się włamie, uruchomi alarm i w panice dostanie zawału? Albo włamie się do hurtowni alkoholu i zamiast wziąć ile się da i wiać, to pije ile się da i umiera od dawki śmiertelnej. Został uszkodzony przez "elementy" znajdujące się w środku. No bo alarm nie powinien wyć tylko miły głos powinien informować: "Drogi złodzieju, nie panikuj, zaraz przyjedzie ochrona. Pamiętaj, nie może ci spaść włos z głowy, bo w innym przypadku możesz ich pozwać o przekroczenie uprawnień". Prawda?
 
Serio nie widzisz różnicy pomiędzy paleta, która zwala się złodziejowi na głowę łamiąc mu kark, a głośnym alarmem? To ci wyjaśnię. To pierwsze ma na celu uszkodzenie włamywacza, a to drugie odstraszenie. Alkohol stojący w magazynie też nie ma na celu śmiertelnie upić włamywacza.
 
Lovor napisał:
Tak, to bedzie to samo. Sposobem na zabezpieczenie mienia jest montaż zamków, unieruchamianie pojazdu, tracking GPS i inne, które utrudniają dostanie się do mienia i jego zabór. Jakakolwiek niespodzianka, która ma na celu uszkodzenia złodzieja naraża cie na odpowiedzialność karną. Nie, nie możesz go oślepić, wysadzić, połamać mu rąk, podpalać, otruć i cokolwiek tam sobie jeszcze wymyślisz. Ty mas chronić mienie przed kradzieżą, a nie zabić/uszkodzić złodzieja już po dokonaniu kradzieży

Z unieruchamianiem pojazdu jest dodatkowy haczyk. Nie można stosować urządzeń, które wyłączą silnik już w czasie jazdy
 
Powrót
Góra