Hobbistyczna strona internetowa

  • Autor wątku Autor wątku Salcio
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Salcio

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2009
Odpowiedzi
18
Witam, to mój pierwszy post - więc się przedstawię - jestem Tomek i studiuję Informatykę.... Mam taki ciekawy przedmiot jak "Prawa Autorskie" i dostałem do wykonania następujące zadanie:

Jan Ożarły prowadzi stronę internetową poświęconą niszowemu serialowi fantasy „Lochy i Dziki”. Na stronie tej zamieszcza streszczenia poprzednich odcinków, fotosy z filmu, a ostatnio także nagrane na prywatnej nagrywarce odcinki serialu emitowane przez telewizję „Telep”. Dodatkowo zamieszcza on listy dialogowe z serialu w różnych językach oraz tzw. Fan – art., tj. tworzone przez miłośników serialu rysunki, komiksy, filmy, animacje i teksty, których bohaterami są postaci z serialu. Niektóre z zamieszczonych przejawów fan art są historyjkami osadzonymi w świecie serialu, inne kontynuują zaczęte w serialu wątki, tworząc alternatywne wersje dalszych losów bohaterów.
Kilka dni temu Ożarły otrzymał pismo od reprezentującej producentów serialu – „Alpaga” sp. Z.o.o. kancelarii adwokackiej Wcięty & Napruty sp. p., w którym wezwano go do natychmiastowego usunięcia wszystkich materiałów ze strony, przeniesienia domeny internetowej na „Alpagę” sp. z.o.o., zapłaty milionowego odszkodowania i opublikowania na drugiej stronie dziennika „Prawda” i miesięcznika „Fantasy Film” oświadczenia, w którym Ożarły przeprasza za „umyślne i bezprawne, nacechowane wyjątkową perfidią naruszenie praw autorskich producentów serialu.” Na uzasadnienie podano, że materiały ze strony naruszają prawa autorskie twórców, a dodatkowo naruszają prawa do znaków towarowych słownych, słowno-graficznych i graficznych zawierających tytuł serialu, imiona bohaterów i ich wizerunki.
Ożarły chce wiedzieć, czy jego działania naprawdę naruszyły prawo, jak może się bronić i czy roszczenia producenta filmów są zasadne. Doradź Ożarłemu.

Chce zaznaczyć, że nie chce się nikim wyręczać, nie proszę tu żeby ktoś to zrobił za mnie, tylko proszę o opinię i pomoc.

Od pewnego czasu szukam informacji i dokształcam się nt praw autorskich, ale dochodzę do wniosku, że im wiecej wiem tym więcej nie wiem i wszystko mi się miesza - to po prostu nie na moją głowę.

Narazie doszedłem do takich wniosków, iż roszczenia firmy są zasadne, aczkolwiek materiały wykonane samodzielnie fan-art (tak sądzę) są własnością poszczególnych autorów. Jeśli chodzi o domenę to zależy czy zawiera ona słowa objęte prawem do znaków towarowych (na ten temat coś tu Cybersquatting – Wikipedia, wolna encyklopedia).

Proszę tylko się tym nie sugerować, to są moje przemyślenia i wcale nie muszą być prawdziwe ;)
Poza tym jest jeszcze jedno ale, czy któś kto jest w temacie - mógłby to przeczytać dokładnie i powiedzieć czy nie ma tam jakiegoś haczyka czy absurdu - np. coś w stylu, z tą domeną - że domenę trzeba przekazać na autorów a nie na alpagę, czy coś w tym stylu....
 
Ostatnia edycja:
Witaj,
Ożarły (dalej zwany O.) chce wiedzieć, czy jego działania naprawdę naruszyły prawo, jak może się bronić i czy roszczenia producenta filmów są zasadne. Doradź Ożarłemu.
he, he, kupić dobry miecz i popełnić SEPUKU, aby uratować swój honor i nie płacić milionowego odszkodowania :-D
Jan Ożarły prowadzi stronę internetową poświęconą niszowemu serialowi fantasy „Lochy i Dziki”. Na stronie tej zamieszcza streszczenia poprzednich odcinków,...
jeśli streszczenia są jego twórczością, to jak najbardziej może to robić.
...fotosy z filmu,...
nie wiadomo skąd O. bierze te fotosy, ale zakładając, że skądś z netu, to powinien mieć zgodę osoby posiadającej prawa autorskie do tych fotosów na ich wykorzystanie i rozpowszechnianie. A jeśli pstryka je sam z filmu w TV czy DVD, to robi opracowania tego filmu, i powinien mieć zgodę autora filmu na ich rozpowszechnianie, choć może można by tu kombinować z prawem cytatu - ale, coś mi się nie wydaje - poczytaj sobie tam http://forumprawne.org/prawo-autorskie/31544-prawo-cytatu.html
a ostatnio także nagrane na prywatnej nagrywarce odcinki serialu emitowane przez telewizję „Telep”
jeśli robi to bez posiadania odpowiedniej licencji od A., to mamy piękne naruszenie....
Dodatkowo zamieszcza on listy dialogowe z serialu w różnych językach...
było orzeczenie S/N, że tłumaczenie listy dialogowej nie jest opracowaniem, więc nie byłoby naruszenia.
tzw. Fan – art., tj. tworzone przez miłośników serialu rysunki, komiksy, filmy, animacje i teksty, których bohaterami są postaci z serialu. Niektóre z zamieszczonych przejawów fan art są historyjkami osadzonymi w świecie serialu,
wygląda, że te Fun-Arty mogą stanowić opracowanie filmu, więc potrzebna byłaby zgoda autorów filmów na rozpowszechnianie tych malunków. Jeśli postaci (wizerunki) korzystają z ochrony z tytułu zastrzeżonych znaków towarowych to na ich malowanie (autorzy malunków) i rozpowszechnianie (O.) niezbędna byłaby zgoda osoby posiadającej prawa ochronne.
...inne kontynuują zaczęte w serialu wątki, tworząc alternatywne wersje dalszych losów bohaterów.
a te Fun-Arty może mogły by być utworami inspirowanymi, do rozpowszechniania których nie potrzebne są zgody autorów utworu pierwotnego. Z zastrzeżeniem, co do ochrony postaci z tytułu zastrzeżonych znaków towarowych.
producentów serialu – „Alpaga” sp. Z.o.o.
a faktycznie są nosicielami wszystkich praw autorskich oraz praw ochronnych z tytułów znaków towarowych co do których mają roszczenia?
Wcięty & Napruty sp. p.
a faktycznie reprezentują A.?
w którym wezwano go do natychmiastowego usunięcia wszystkich materiałów ze strony,
można tylko żądać zaprzestania naruszeń, czyli usunięcia materiałów stanowiących te naruszenia, nie zaś wszystkich...
przeniesienia domeny internetowej na „Alpagę” sp. z.o.o.
a niby na jakiej podstawie? domena stanowi chyba własność O., nieprawdaż? Czy to nie jakieś małe wymuszenie ;)
zapłaty milionowego odszkodowania
odszkodowanie może być w wysokości dwu lub trzykrotnej wysokości korzyści utraconych przez właściciela praw autorskich - ciekawe, na jakiej podstawie to określono...
i opublikowania na drugiej stronie dziennika „Prawda” i miesięcznika „Fantasy Film” oświadczenia, w którym Ożarły przeprasza za „umyślne i bezprawne, nacechowane wyjątkową perfidią naruszenie praw autorskich producentów serialu
jak najbardziej, tylko to 'perfidne naruszenie"...
Na uzasadnienie podano, że materiały ze strony naruszają prawa autorskie twórców, a dodatkowo naruszają prawa do znaków towarowych słownych, słowno-graficznych i graficznych zawierających tytuł serialu, imiona bohaterów i ich wizerunki.
a w ogóle te znaki są zastrzeżone?

A to tylko czubek góry lodowej - w sumie nie znając żadnych szczegółów takiej sytuacji nie da się prawie nic konkretnie powiedzieć...

OSCAR dla tego, kto to wymyślił... z chęcią zobaczył bym jego PEŁNĄ i SZCZEGÓŁOWĄ odpowiedź... :D
 
chris dziękuję bardzo za pomoc, sam chyba nigdy bym do tego chyba nie doszedł :)
Co do tego kto to wymyślił - trudno powiedzieć, sądzę, że to mój wykładowca - z przedmiotu Prawa Autorskie. Jeśli chodzi o jego wiedzę - to przynajmniej dla mnie to koleś zna się na temacie... :)
Jego odpowiedz (poprawną ;d) powinienem poznać jakoś do połowy stycznia, także dam znać, co i jak :)

P.S. Jeszcze raz dzięki
 
ten przykład to dla mnie wyżyny abstrakcji... ;) Ale, jeśli wszędzie tak uczą, to przestają mnie dziwić posty ludzi po informatyce, którzy mają podstawowe problemy z napisaniem licencji do swojego programu, zrozumieniem licencji innego programu czy też w zrozumieniu, co to jest cytat.

I na co, w takim razie, idą podatki szarego człowieka??? Na rozwój kancelarii prawnych... :D
 
Chris jeśli mogę jeszcze spytać - dziś dosyć dokładnie to wszystko analizowałem, troszkę czytałem przepsy. Możesz mi wytłumaczyć jak jest ze streszczeniem odcinków ? chodzi konkretnie o:
jeśli streszczenia są jego twórczością, to jak najbardziej może to robić.
 
he, he, to moje zdanie. Chodzi o to, że w ogólności panuje pogląd, że streszczenie to opracowanie utworu, na rozpowszechnianie którego potrzebna jest zgoda autora utworu pierwotnego. I tak może być w przypadku, np. tekstów. Ale uważam, że coś takiego, jak streszczenie odcinka serialu TV to nie jego opracowanie, a samoistny utwór inspirowany jedynie informacjami o przebiegu fabuły danego odcinka, bo jak dla mnie nie da się opracować słowami obrazu... Coś w klimacie, czy opis obrazu to jego opracowanie? Ale oczywiście można dyskutować, tylko, że bez znajomości konkretnych sytuacji i utworów to dyskusje abstrakcyjne ;)

I jeszcze jedno, a może ta strona hobbystyczna jest zarejestrowanym wydawnictwem prasowym, a zatem mógłby zadziałać tu Art.25.? A właściwie z charakteru, to chyba powinna być. Jeśli nie jest, oskarżyć O. jeszcze z ustawy prawo prasowe... :D
 
Chris dziękuję jeszcze raz za pomoc. Wyniki dostałem jakiś czas temu, pan ocenił odpowiedz bardzo dobrze - więc chyba chodzilo o naszą inwencję czy umiemy, że tak powiem brnąć w temat... ;) Odpowiedzi kolegów były różne, chociaż wszyscy i tak uważali, że treść zadania jest małoprecyzyjna.
Odpowiedzi jakimi się sugerowałem, są oparte na tym co napisałem na początku + twoich podpowiedziach i wymienionych tu artykułach prawnych :) W sumie "esej" na 2 strony A4.

Dzięki jeszcze raz i pozdrawiam :)
 
ups! skoro poszło tak dobrze, to autor pomysłu może dojść do wniosku, że było za prosto i aż strach pomyśleć, co może czekać następny rocznik... :D
 
Powrót
Góra