Holandia - zostałam oszukana przez biuro pośrednictwa pracy POMOCY

  • Autor wątku Autor wątku rurtur
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

rurtur

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2012
Odpowiedzi
1
Pracownikiem owego biura byłam od pierwszego sierpnia do dwudziestego drugiego listopada. Wczoraj mnie i mojemu chłopakowi wypowiedziano prace i dano 4 dni na wyprowadzenie się z hotelu.

Skarga dotyczy wynagrodzenia, które od początku mojej pracy było zaniżane. Kwota z tzw. "solarisów" nie zgadza się z przelewami bankowymi, albo w ogóle nie została przelana. W ciągu prawie czterech miesięcy pracy zarobiłam około 200 euro. Ponadto, solarisy są w języku holenderskim, więc tak naprawdę nie wiadomo za co odciągnięte były inne koszty.

Kolejna sprawa - dodatek urlopowy. Zaraz po przyjeździe z urlopu (6 tygodni temu) wraz z chłopakiem zaczęliśmy ubiegać się o dodatek urlopowy, którego biuro nie wypłaciło nam do dziś. Koordynatorka tłumaczy ten fakt tym, iż podczas urlopu wzrósł minus za mieszkanie, ubezpieczenie i transport, więc lepiej poczekać, odpracować i wypłacić go później. Problem w tym, że po odpracowaniu, biuro nie chciało wypłacić nam tych pieniędzy, a przez kolejne trzy tygodnie znowu nie było pracy dla mnie i chłopaka - co za tym idzie - znowu jestem na minusie 240 euro. Wczoraj biuro poinformowało nas, że właśnie dlatego nie wypłacą nam dodatku urlopowego i mamy czas do niedzieli żeby się wynieść z hotelu będąc bez grosza przy duszy. Przez 6 tygodni biuro wypłaciło mi i mojemu chłopakowi łącznie 75 euro - 40 euro to wypłata (zaniżona) a 35 euro to ledwo wybłagana zaliczka.

Napisałam już e-maila do związków zawodowych, co jeszcze mogę zrobić w tej sytuacji? Czy biuro może wydalić mnie z hotelu nie przelewając mi żadnych pieniędzy od czterech tygodni?
 
Powrót
Góra