I znowu NETIA... pomocy

  • Autor wątku Autor wątku PiotrJ84
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

PiotrJ84

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2015
Odpowiedzi
5
Witam
Nie znalazłem podobnego wątku, więc postanowiłem napisać nowy temat.
Otóż byłem klientem Netii, jednak jej usługi to chyba jakiś żart, więc postanowiłem zerwać z nią umowę.
Po zerwaniu umowy (czerwiec 2014) zapomniałem im odesłać sprzęt w postaci modemu. Za ten sprzęt Netia obciążyła mnie kwotą 300zł. Oczywiście zaraz po otrzymaniu pisma zadzwoniłem do nich z pytaniem czy jak odeśle ten sprzęt to te 300zł będzie mi anulowane. Konsultant, który był przyjemnym człowiekiem, odpowiedział mi że tak. Podał dane do wysyłki. Ja wysłałem to z potwierdzeniem nadania i sprawa ucichła.
Dopiero w dniu 25 listopad 2014, dostałem pismo z firmy windykacyjnej, w którym było wezwanie do zapłaty dla firmy Netia. Przestraszony zadzwoniłem do tej firmy windykacyjnej i powiedziałem, że wysłałem ten sprzęt w czerwcu i że posiadam dowód wysłania. Firma windykacyjna poprosiła mnie o przesłanie skanu dowodu, oraz o zignorowanie wysłanego przez nich pisma. Poprosiła mnie również, żebym skontaktował się z Netią i również przesłał im ten dowód wysłania sprzętu. Jak powiedzieli tak zrobiłem.
Oczywiście konsultant ds. płatności w Neti zaskoczony był, bo nic nie wie o tym, że jakaś paczka ode mnie została do nich wysłana. Powiedziała mi, że skonsultuje się z magazynem i się zapyta ich czy jest ta paczka. Miała zadzwonić do mnie. Oczywiście nie zadzwoniła. Na drugi dzień była już inna osoba i proces ten musiał się powtórzyć. Ja przesłałem im jeszcze raz skan dowodu nadania. Miałem dostać odpowiedź...
Zarówno od firmy Netia jak i od firmy windykacyjnej miałem czekać na mail, lub telefon w celu informacji o dalszych losach sprawy. I obiecali mi że w ciągu 7 dni się odezwą. Minął tydzień był 02.12.2014 i cisza. Ja z racji tego, że miałem urwanie głowy, też zapomniałem o sprawie. Dziś mamy 2 styczeń 2015 i w skrzynce pocztowej otrzymuje kolejne pismo od tej samej firmy windykacyjnej: WEZWANIE DO ZAPŁATY w ciągu 7 dni od daty otrzymania pisma na kwotę 300zł + 22zł odsetek. Po tym czasie w ciągu tygodnia mam się spodziewać windykatora terenowego.
Co mam robić? Proszę o pomoc. Nie zamierzam dać tym złodziejom nawet złotówki.
Wysłałem im dowód nadania paczki. To moja wina że Poczta nawaliła? Czy może wina Netii że ma tam taki pierdzielnik i się odnaleźć w tym bałaganie nie umieją.
Z góry dziękuję za dobre rady.
 
PiotrJ84 napisał:
WEZWANIE DO ZAPŁATY w ciągu 7 dni od daty otrzymania pisma na kwotę 300zł + 22zł odsetek. Po tym czasie w ciągu tygodnia mam się spodziewać windykatora terenowego.
Sprzęt odesłany, to nie twój problem już. Nie mniej jednak musisz to wyjaśnić.
 
Ja bym wyjaśnienie sprawy (na chwilę obecną) zakończył na ustaleniu, czy faktycznie paczka dotarła do adresata.
Na postawie numeru przesyłki ustalić faktyczną jej drogę od nadawcy do adresata (chyba każdy operator oferuje w standardzie taką funkcję) i zachować wydruk.
Ewentualnie można dodatkowo pokusić się na zdobycie od operatora pocztowego kopii potwierdzenia odebrania przez adresata. Pewnie te świstki jakiś czas archiwizują, więc czym szybciej tym lepiej.
 
Ostatnia edycja:
Nagolasa napisał:
Jak było w umowie?? Nie odsyłasz sprzętu na czas, to zostanie nałożona kara. Czemu się więc dziwisz?
Znalazłem wzór umowy, nie wiem czy jest identyczny dla wszystkich usług, ale pisze tam:
III. Postanowienia dotyczące zamówienia Urządzenia
1.
Operator dostarcza Abonentowi Urządzenie potrzebne do korzystania z Usług.
2.
Urządzenie jest udostępnione Abonentowi przez Operatora w ramach Umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych. W przypadku rozwiązania
Umowy przez Abonenta lub Operatora, Abonent zobowiązany jest do odesłania Urządzenia wraz ze wszystkimi przekazanymi elementami w stanie
niepogorszonym, za wyjątkiem zużycia będącego następstwem prawidłowego używania, na adres: Netia SA – Magazyn Centralny, Arvato Polska,
Kopytów 44D bud. 4, 05-870 Błonie k. Warszawy, w terminie do 14 dni roboczych od dnia rozwiązania Umowy.
3.
W przypadku wymiany Urządzenia Operator dostarcza inne o cechach określonych w Umowie.
4.
Zasady dzierżawy Urządzeń oraz ich wartość określone zostały w Szczegółowych Warunkach Promocji.
5.
W przypadku niewykonania zobowiązania, którym mowa w ust. 2 powyżej Abonent zobowiązany będzie do zapłaty kary umownej w wysokości
wskazanej w SWP za każde niezwrócone Urządzenie, w terminie wskazanym w nocie obciążeniowej.
Ja zapisy interpretuje jednoznacznie:
Oddajesz abonencie sprzęt w wyznaczonym terminie, albo sobie go zatrzymujesz na własność i płacisz wedle cennika.
 
Nagolasa napisał:
Jak było w umowie?? Nie odsyłasz sprzętu na czas, to zostanie nałożona kara. Czemu się więc dziwisz?



Dokładnie.
@PiotrJ84 Musisz zobaczyć jaką opłatę Tobie pobrano? Czy za nie oddanie dekodera, czy za nie oddanie dekodera w terminie?
Przeczytaj co było dokładnie w umowie, regulaminach i cenniku.
 
Nagolasa napisał:
HAHAHAH

Dobre....dobrowolnie kradniesz sobie cudzą własność?? Serio mówisz, czy trollowałeś z tym?
W pkt 2 jest jasno mowa o tym co (były) abonent ma zrobić ze sprzętem. A pkt. 5 mówi o konsekwencjach.

Zresztą taka procedura jest zgodna z tym, co robią inny operatorzy.
Jestem w UPC i tam zasada jest analogiczna: oddajesz sprzęt w wyznaczonym terminie, albo płacisz po cenach ujętych w cenniku. I wtedy możesz go sobie choćby postawić za witryną w salonie, i podziwiać kolejne 20 lat.
 
Proponuje przestać teoretyzować łącząc zapisy prawa cywilnego, wolności zawierania umów z prawem karnym.
Jak chcesz teoretyzować to pogadaj z tymi bardziej wykształconymi matematykami. Udowodnią Ci że 2+2=5

Każdy operator daje na swój sprzęt zaporowe ceny - właśnie na okoliczność osób które nie zwracają sprzętu po zakończonej umowie.
U mnie np. kara za sam dekoder wynosi 500zł. A urządzenie w hurcie (bo tak kupują je operatorzy) po przeliczeniu z euro wychodzi w okolicach 100zł/szt.
Ponadto samo urządzenia wymaga stałej aktywacji w sieci operatora. Można je zdalnie aktywować lub dezaktywować. Urządzenie które zostało odłączone przez operatora staje się bezwartościowym pudłem kabli. Nigdy już działać nie będzie, chyba że ten konkretny operator ponownie je aktywuje w swojej sieci.
Pomijam już fakt, że dekoder po 4-5 latach eksploatacji to często złom, z góry spisany przez każdego operatora na utylizację. Działa tyle, aż się nie zepsuje pierwszy raz u klienta.
 
Panowie - wy się nie śmiejcie z tego. Miałem podobny problem. Każdy może teraz napisać "przecież jest w umowie" Fakt. Ale większość (jak ja) zwyczajnie czeka na pismo, gdzie będą podane następne kroki co robić. Do mnie nikt się nie zgłaszał i nie pisał z prośbą o zwrot. Oczywiście, od strony prawnej nic to nie zmienia. Natomiast fakt, iż operator NIE CHCE przyjąć urządzenia po tym jak usługobiorca sam się zgłasza do niego jest moim zdaniem formą naciągania. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby operator przyjął urządzenia i anulował karę. Przecież ten sprzęt jest "bezużyteczny" (jak napisał ktoś powyżej) dla osoby trzeciej - jak więc można go "ukraść"? On nie ma wartości i nie można odnieść z jego trzymania żadnej korzyści... Mylę się?

Mam więc pytania, które pomogą i autorowi wpisu:

1. Co jeśli usługobiorca nie był w stanie oddać sprzętu z powodów niezależnych od niego? Np z powodu choroby, pobytu w szpitalu itd?
 
Ostatnia edycja:
Operator tak naprawdę nic nie traci.
Klient ma w domu "jego" urządzenia które stają się bezwartościowe i bezużyteczne (są blokowane przez operatora), a w zamian pobiera od klienta karę umowną o wartości kilku nowych urządzeń tego samego typu.

W takiej sytuacji dochodzenie praw do urządzeń na drodze karnej to jakaś abstrakcja. Chyba żaden operator tego nie praktykuje. Z punktu widzenia operatora lepiej ściągać kary umowne, bo na tym jeszcze sporo zarabiają.
I dodatkowo nie muszą płacić za utylizację zużytych dekoderów oraz modemów. A utylizacja elektroniki to bardzo kosztowna zabawa.
 
Nagolasa napisał:
traci, może bezuzyteczne jest 10% a 90 nadal sprawna?
Gdyby ktokolwiek tracił na ściąganiu kar zamiast starego sprzętu (gdzie kara to równowartość kilku nowych urządzeń tego samego typu), to pewnie kilkadziesiąt tysięcy Polaków każdego roku miałoby zakładane sprawy karne przez operatorów, a policja musiałaby chodzić po domach w celu odnajdywania starych dekoderów i modemów od niefrasobliwych klientów, których wartość rynkowa po 2 latach użytkowania mieści się w granicach kilkudziesięciu złotych.
 
Dziękuje za odpowiedzi. Wczoraj napisałem maila do windykacji, bo telefonów nie odbierają, jutro spróbuje jeszcze raz.
Jak coś to dam znać co z tego wyszło.
 
A więc tak
Okazało się, że pismo które ostatnio dostałem, było wysłane pomyłkowo. Moja reklamacja jeszcze jest rozpatrywana i nie wiadomo w jaki sposób mogłem otrzymać wezwanie do zapłaty.
Znowu kazali mi zignorować.
 
Mam podobną sytuację.

W umowie podpisanej 3 lata temu mam zapis:

7) Po zaprzestaniu świadczenia usługi, abonent zobowiązuje się umożliwić operatorowi demontaż urządzenia lub zwrócić urządzenie dostępowe stanowiące własność operatora do siedziby operatora.
8) Zwrot lub uniemożliwienie demontażu nastąpi w terminie 14 dni od zaprzestania świadczenia usługi.
9) W przypadku niezwrócenia lub nie umożliwienia przez abonenta demontażu urządzenia w w/w terminie abonent zostanie obciążony opłatą w wysokości 150zł, która zwalnia abonenta z obowiązku zwrotu w/w urządzenia.

Miesiąc po rozwiązaniu umowy dostałem pocztą notę obciążeniową na 150zł w związku z niezwróceniem urządzenia. Wczoraj dzwonił do mnie ktoś z biura windykacyjnego w powyższej sprawie ponaglał.

Wg mnie z powyższej umowy wynika, że wystarczy, że umożliwię demontaż urządzenia, a nie koniecznie muszę je dostarczyć do operatora. Ja demontażu nie uniemożliwiam - nikt się ze mną nie kontaktował. Czy w związku z powyższym będę musiał zapłacić karę?
 
moja sprawa już się wyjaśniła w piątek tj. 13/02/2015. Po kilkunastu telefonach do netii i trzech przesłanych mailach o tej samej treści i załącznikach z dowodem odesłania sprzętu, dostałem wkoncu fakturę korygującą moje zadłużenie. Jednocześnie poinformowali oni firmę windykacyjną o umorzeniu postępowania. Jednak im nie wierzyłem i zadzwoniłem również do firmy windykacyjnej. Tym razem nie kłamali ;)
Uff nigdy więcej tej dziadowskiej firmy i jej usług.

Kolego W47 mam ten sam zapis w umowie... oni zrobili tak samo ze mną... zerwałem umowę, przez telefon, oraz potem wysłałem pismo. W odpowiedzi dostałem że umowa jest nie aktualna i proszą mnie o odesłanie sprzętu na podany adres... Ja poprostu zapomniałem o tym i naliczyli mi 300zł. Odesłałem im, a oni mi dalej odsetki naliczali... i to trwało aż do niedawna.
Odeślij im ten sprzęt i trzymaj dowod wysyłki oraz najlepiej potwierdzenie odbioru. Bo za pół roku to samo może Cię spotkać i będziesz przechodził to co ja. Czyli dzwonienie, odsyłanie między inne osoby... a kasa na telefonie leci...
 
Urządzenie oddałem po otrzymaniu noty księgowej. Jednakże operator i tak przekazał sprawę do windykacji.
 
w takim razie prześlij dowód wysyłki/odbioru w postaci skanu, zdjęcia do windykacji. Oni powinni dalej Cię poinstruować co zrobić
 
Powrót
Góra