Ile czasu idzie list?

  • Autor wątku Autor wątku Sin Piedad
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Sin Piedad

Użytkownik
Dołączył
07.2015
Odpowiedzi
47
Witam.
Mam pytanie. Ile czasu idzie list z Aresztu Śledczego?
Mój mąż jest w tej chwili w Areszcie Śledczym na Białołęce, czeka do sprawy ale ma już wyrok. Siedzi na warunkach karnych. 14.07 wysłał mi list, dziś już mamy 28.07 a ja nie mam go nadal. Poprzednio list szedł równo tydzień. Czym może być spowodowane takie opóźnienie? Przecież nie idzie przez prokuraturę. Nie chodzi mi o to, że bardzo czekam - to już swoją drogą - napisał mi po prostu coś ważnego, dlatego tak bardzo się niecierpliwię. Ktoś miał podobnie? Dziękuję za odp.
 
może właśnie to "coś ważnego" zaniepokoiło wychowawcę, który czytał korespondencję i jej nie wysłał? w sensie- w liście były zawarte zabronione treści, lub, które miałyby coś wspólnego z postępowaniem, które toczy się przeciwko niemu?
 
Nie, na pewno nie było tam nic co mogłoby wzbudzić podejrzenia wychowawcy. Mąż o takich rzeczach nie pisze, nie rozmawia ze mną nawet przez telefon. Sprawa tyczy się naszych relacji rodzinnych. Zastanawia mnie po prostu fakt, że list idzie tak długo a poprzednia kartka szła tydzień. Mieszkam teraz u rodziców poza Warszawą a list idzie z Warszawy, więc też nie jest to wina odległości, jak myślałam wcześniej. Po prostu zastanawia mnie to, czy wychowawca może wstrzymywać listy, mogą mu się gdzieś zawieruszyć na biurku? Teoretycznie jeżeli list byłby "niezgodny z przepisami", powinien poinformować go że nie wyśle. Tak tu na forum czytałam.
 
Może nie wysłał, może poczta zagubiła, może listonosz zgubił, może ktoś ze skrzynki ukradł, może osadzony w celi pożarł. Możliwości jest mnóstwo. Nie wszystkie związane z SW.
 
No cóż, dziękuję, może dziś dojdzie. :mad:
 
Już mam. :D Mąż pomylił numery domu :brawo:, dobrzy ludzie zwrócili na pocztę i dlatego tak długo szedł. Rozmawiałam z Panią listonosz. Można zamknąć ten temat już. :)
 
Sin Piedad napisał:
Już mam. :D Mąż pomylił numery domu

A dlaczego w Twoich wcześniejszych wypowiedziach było o tym, e "wychowawca zawieruszył", "wychowawca nie wysłał"?
Jak widać rozwiązanie prozaiczne ale już było doszukiwanie się winy w SW ....
 
Może dlatego, że przeczytałam tutaj wątek o listach od/do osadzonego i kobiety pisały, że zdarzały się takie sytuacje.
 
Do mnie z początku listu szły 2 tygodnie, później czekałam miesiąc, a teraz nie wiem co się dzieje, że na każdy list czekam ponad 2 miesiące. :(
 
Nie mam pojęcia, różne mogą być powody. My teraz mamy tak że moje listy idą do niego 7-14 dni, a wysyłam priorytetem. Wydaje mi się, że teraz przed sprawą zaczęli bardziej śledzić naszą korespondencję... Wcześniej tak nie było. Jego listy mam już na drrugi dzień po wysłaniu. :(
 
Sin Piedad napisał:
Nie mam pojęcia, różne mogą być powody. My teraz mamy tak że moje listy idą do niego 7-14 dni, a wysyłam priorytetem. Wydaje mi się, że teraz przed sprawą zaczęli bardziej śledzić naszą korespondencję... Wcześniej tak nie było. Jego listy mam już na drrugi dzień po wysłaniu. :(

Ja wysyłam poleconym priorytetem. i z początku poleconym szły do niego 7 dni, a teraz miesiąc, i od niego do mnie też miesiąc czyli czekam na list 2-ponad 2 miesiące. Tak jest od czasu kiedy jego listy cenzuruje sąd, prokurator cenzurował szybciej. Na parę słów zza krat musimy czekać tak długo :( Pozdrawiam Cię :* ;)
 
A jak to jest z listami które pisze osadzony w AŚ który dostał wyrok zastępczy tzw za karę nie odpracowań społecznych prac czyli nie ma tu co mu grzebać chyba w tych listach (przynajmniej tak mi się wydaje ).Czy jemu też sprawdzać będą listy? Bo zastanawiam się kiedy list do niego dotrze choćby po paru dniach lub tygodniu... ,jak to jest z priorytetami czy one faktycznie idą szybciej ?Dodam że to ponad 80 km więc raczej nie jest bardzo daleko by szło to długo z drugiej strony co poczta to poczta.
 
Wydaje mi się, że będą sprawdzać. Dlaczego ma być inaczej traktowany niż inny osadzony? Tylko ze względu na to, że nie zrobił prac społecznych? Wszystko zależy od jednostki chyba, mi z AŚ idą tydzień jak wysyła normalnym znaczkiem- jest już skazany ale czeka do sprawy. Moje też ma po tygodniu od wysłania mimo że ślę priorytetem. Do ZK wysyłałam tak samo i zdarzało się, że na drugi dzień już miał, od niego na drugi dzień również dostawałam priorytet a za 3 dni zwykły. ZK - 360 km ode mnie a AŚ w tym samym mieście.
 
Sabina99 napisał:
A jak to jest z listami które pisze osadzony w AŚ który dostał wyrok zastępczy tzw za karę nie odpracowań społecznych prac czyli nie ma tu co mu grzebać chyba w tych listach (przynajmniej tak mi się wydaje ).

Kwestię cenzury listów określono między innymi w art. 90-92 kodeksu karnego wykonawczego. Powód osadzenia za kratami nie ma bezpośredniego wpływu na tą kwestię.
 
Aha, no dobrze no więc zostaje czekać.
Administracja kontroluje listy no dobra rozumiem,jak bardzo to przedłuża dostanie się listu do niego ? Tego chyba raczej nie da się określić prawda?
 
No na pewno wychowawca nie będzie czytał tydzień. Pewnie jak najszybciej tylko mogą.
 
Dziś zadzwonił że dostał już list , wysłałam we wtorek także nie spodziewałam się że tak szybko.U każdego jest inaczej nie ma reguły.
 
Teraz mam taką sytuację że wysłałam list dwa dni temu a mojego przeniesiono do innego zakładu ciutkę dalej, i pytanie czy dojdzie mu do "nowego" zakładu ten list . Martwię się bo dość długo czekam na cokolwiek odzewu a kontakt mamy naprawdę marny.
 
Powrót
Góra