Ile czasu ma landlord na naprawy?

  • Autor wątku Autor wątku black_currant
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

black_currant

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2010
Odpowiedzi
1
Dzień dobry,

Mam dwa pytania - ile czasu ma LL na dokonanie napraw w wynajmowanym domu i po jakim czasie mogę rozwiązać umowę o wynajem, gdy landlord nie wywiązuje się ze swoich obowiązków?

Nakreślę naszą sytuację:

Do obecnego domu wprowadziliśmy się na początku sierpnia. Umowę mamy na rok, ale mam nadzieję, że uda się nam ją wcześniej zerwać z winy LL.

Pierwszego dnia po otrzymaniu kluczy okazało się, ze w kuchni nie ma zamrażarki i zmywarki, która byla w momencie, gdy pierwszy raz oglądaliśmy dom z agentem i zdecydowaliśmy się na wynajem. Nie byliśmy szczęśliwi, ale kupilismy własne sprzęty. Oprócz tego okap w jest zepsuty (ma stopniony panel, którym się steruje). W trakcie oglądania domu przed wynajmem było ok. Zgłosiliśmy to do agencji z prośbą o naprawienie. Landlord pojawił się po 3 tygodniach, stwierdził, że faktycznie jest popsute i trzeba coś z tym zrobić i na tym sprawa się zakończyła.

Bez okapu da się żyć, ale w poniedziałek w nocy zepsuł się nam bojler (zacinał się już wcześniej, co zgłaszaliśmy, ale LL stwierdził, że skoro kilkakrotny reset pomaga, to można z tym żyć). Cieknie z niego woda, resety nie pomagają. Zadzwoniliśmy do agencji, LL przyszedł, stwierdził że zepsute i przyśle fachowca. Wziął ode mnie nr telefonu, żeby domówić godzinę. W poniedziałek nikt się nie pokazał ani nie zadzwonił.
We wtorek rano zadzwoniłam znowu do agencji. Ok 14 oddzwonili do mnie, że LL kogoś przysle tego samego dnia po południu. Ponownie nikt się nie pokazał ani nie zadzwonił.

Jest środa, a my nadal nie mamy ogrzewania ani ciepłej wody. LL jest moim zdaniem totalnie niepoważny i szczerze mówiąc nie mam ochoty się z nim użerać. Pytanie - ile czasu musimy koczować w takiej sytuacji, żeby zerwać umowę i poszukać innego domu (to akurat nie problem, w okolicy jest dużo ładnych chatek do wynajęcia, a ja wolę się przeprowadzić teraz niż za rok, jak już się zadomowię i znowu zarwać sobie wakacje)?

Pozdrawiam,
Ania
 
slyszalas o environmental health officer? oni zwykle siedze w urzedzie miejskim. ja bym zaczela od nich. Odpowiedz na twoje pytanie nie jest jednoznaczna. to ile czasu ma landlord na naprawy zalezy jakiego typu te naprawy sa, wiadomo ze robota robocie nie rowna. prawo mowi tak ze musisz dac landlordowi 'reasonable notice' i najlepiej to zrobic na pismie i trzymac kopie. nie wydaje mi sie ze mozesz sie wywiazac z umowy ot tak, ale specjalista w tych sprawach nie jestem. jesli landlord nie wywaiazuje sie z napraw to mozesz icho dokonac sama na koszt landlorda i oprocz tego masz prawo do kompensaty. oprocz tego - szczegolnie z bojlerem - napisalabym skarge duzymi literami- i za takie niedogodnosci zazadala bezposredniej kompensaty od olandlorda. jak pisalam wczesniej idz do environmental officer badz do cab. powodzniea
 
Powiem Ci, że my czekamy od maja. Mamy dziurawe okna, nie działa na dole ogrzewanie, drzwi są bardzo nieszczelne z luką ponad centymetrową. Wszystko miało zostać naprawione zaraz po naszym wprowadzeniu się. Nie mamy ciepłej wody w łazience a w zeszłym tygodniu zostaliśmy zalani. Zalana jest cała łazienka, trzeci pokój, zlewa się to po schodach na dół, tak że kuchnia także jest już zalana. Mąż dzwonił i prosił, nawet zwalniał się z pracy, bo ktoś miał to zobaczyć i niestety. Zostaliśmy sami z kłopotem. W domu śmierdzi, jest baardzo zimno. Umowe mamy na szczęście na pół roku i teraz postanowiliśmy się juz na gwałt wyprowadzać, nie interesują nas obiecanki cacanki, bo od maja minęło już wystarczająco dużo czasu. W dodatku, ja jestem na antybiotykach od grudnia zeszłego roku z powodu problemów z płucami. Mam wyraźne wytyczne od lekarza, co zagraża memu zdrowiu. Agencja wiedziała o tym i wszystko miało być zrobione jak należy. Czasem lepiej działać samemu, niż czekać na łaskę LL.
 
landlord tobie nie robi laski lilitha tylko to jest jego obowizaek jako landlorda i to powinno byc zapisane w umowie miedzy nami. jesli nie to na pewno jest w regulacjach prawnych. jesli was stac i nie przeszkadzaja wam warunki w jakich mieszkacie to juz wasz wybor.. nie dajcie sie wykorzystywac
 
Może źle to ujęłam.. my postanowiliśmy wezwać inspekcję z Cansilu i na dniach się przeprowadzamy. Od kilku dni leję się także w łazience z innej strony a smród z zalanego pokoju, przedpokoju i kuchni jest nie do zniesienia.. z 3 pokoju nie korzystamy jak wiadomo.. za to przy naszej przeprowadzce pootwieramy wszystkie drzwi i zamkniemy okna, niech poczują jak się rozniesie na cały dom.
Zastanawia mnie nawet, jakim cudem to naprawią.. wątpie by zamalowanie czy położenie wykładziny pomogło, bo niestety wszystkie deski podłogowe są przegnite, podobnie zresztą ściany. Ale co mi tam, niech sobie radzą :)
 
Powrót
Góra