ile może zabrać mi komornik?

  • Autor wątku Autor wątku sylwanka1975
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sylwanka1975

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2010
Odpowiedzi
5
Pracuje na podstawie umowy o świadczenie usług przez przedstawiciela. Komornik zajął moje wynagrodzenie z tytułu zaległości w ZUS z przed 10 lat (prowadząc firmę byłam na urlopie wychowawczym i źle naliczałam wysokość składek - głośna sprawa dotycząca tysięcy kobiet w podobnej sytuacji w tamtym okresie). Do jakiej wysokości może mi zająć wynagrodzenie i czy istnieje kwota minimalna niepodlegająca zajęciu, a na dodatek, ponieważ w tym momencie jestem na zwolnieniu lekarskim, czy przepisy te w identyczny sposób dotyczą zajęcie pobieranego przeze mnie chorobowego?
 
Zgodnie z art. 750 kodeksu cywilnego do umowy o świadczenie usług stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
Umowa zlecenia jest natomiast umową cywilnoprawną i wynagrodzenie z tego tytułu nie podlega ochronie takiej jak wynagrodzenie za pracę. Teoretycznie podlega zajęciu w 100%.
Piszę teoretycznie gdyż troszkę sobie zaprzeczając - zgodnie z art. 833 § 2 kpc przepisy kodeksu pracy (w tym co do kwoty wolnej od zajęcia) stosuje się m.in. do wszystkich świadczeń powtarzających się, których celem jest zapewnienie utrzymania.

Jednak to na Pani barkach spoczywa wykazanie przed komornikiem, że umowa o świadczenie usług ma charakter powtarzający i służy zapewnieniu utrzymania (najczęściech chodzi o to że jest jedynym źródłem utrzymania). Komornik dokonując zajęcia nie bada takich rzeczy.
 
Dziękuję za te informacje, choć nie są one zbyt pocieszające. Jak się teraz zabrać do załatwienia sprawy? I jeszcze jedno: jak wygląda ta sprawa w przypadku normalnego wynagrodzenia? Ile procent wynagrodzenia może zabrać komornik i jaką kwotę musi zostawić na "przeżycie"?
 
Wg przepisów kodeksu pracy wolna od zajęcia jest kwota minimalnego wynagrodzenia tj. 1317zł brutto tj. ok. 1111zł netto.
 
Jeszcze raz stokrotne podziękowania za pomoc. Ale skoro nam się już tak przyjemnie koresponduje, to chciałabym się jeszcze zapytać - już naprawdę ostatni raz (przynajmniej dzisiaj) - w sprawie mojego znajomego. Sytuację ma nieco inną: pracuje na pełnym etacie, a więc pobiera normalne wynagrodzenie ze stosunku pracy. Jest ono zajęte przez komornika z tytułu zaległości alimentacyjnych jeszcze w stosunku do dawnego funduszu alimentacyjnego i zakład pracy dokonuje mu potrąceń - z tego, co pamiętam jest to 60 czy też nawet 70%, jednak nie pozostawia mu tej kwoty minimalnej (na wypłatę otrzymuje 400 - 500zł). Czy w tym wypadku zakład pracy robi błąd nie pozostawiając mu wspomnianej poprzednio kwoty minimalnej? Jeszcze raz przepraszam za zawracanie głowy i z góry dziękuję. Pozdrawiam
 
Nie. Zakład pracy postępuje właściwie. Przy egzekucji świadczeń alimentacyjnych potrącenia wynoszą 60%. Nie ma też żadnej kwoty wolnej od potrąceń.
 
Bartata napisał:
Wg przepisów kodeksu pracy wolna od zajęcia jest kwota minimalnego wynagrodzenia tj. 1317zł brutto tj. ok. 1111zł netto.

Aż tak dobrze, to nie jest...;D 980-990 netto;D

Ale jak rozumiem, Twój skrót dotyczył umowy zlecenia??
 
Nieee...policzyłem netto od 1500zł brutto ;)
Sorki
 
Powrót
Góra