ile obecnie czeka się na stwierdzenie ?

  • Autor wątku Autor wątku bolanty
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Miłe co do faktu , ale zwróć uwagę ,że aż 3 m-ce zajęło im poinformowanie Cię o decyzji.
 
bolanty napisał:
Miłe co do faktu , ale zwróć uwagę ,że aż 3 m-ce zajęło im poinformowanie Cię o decyzji.

No wiesz, niby tak, lecz z drugiej strony nie ma to aż tak wielkiego znaczenia, gdy zna się już decyzję BVA. Biorę to w tzw. "koszty". ;) No i jeszcze jedno, liczę że i Tobie wkrótce listonosz przyniesie oczekiwany dokument. Tak będzie!
 
Oczywiście w Twoim przypadku to nieistotne. Chodziło mi o to by zwrócić uwagę jak długo trwa przekazanie decyzji do wnioskodawcy. W twoim przypadku to 2 m-ce ,ale "kefas198" parę postów wcześniej w tym wątku wspominał o 5-ciu miesiącach. Co prawda BVA wysyła to do Berlina i z Berlina trafia do konsulatów , ale średnio 4 m-ce !?:mad:
 
bolanty napisał:
Nadal czekam ( 4 lata i 9 m-cy) .Po kolejnym monicie dostałem odpowiedź , Niniejszym informuję ,że kolejne informacje otrzymasz pocztą. Myślę ,że ta forma wskazuje jakby decyzja była podjęta ,tym bardziej , że zawsze na monity były odpowiedzi o bieżących problemach , każda sprawa inna dlatego inny czas oczekiwania i dlatego jeszcze nie ma decyzji.
Na koniec spytano mnie o matkę (wniosek składałem na ojca ) - czy również jest pochodzenia niemieckiego i jakie ma obecnie obywatelstwo.
Czy ktoś miał takie pytanie z BVA ?

Mnie tez pytali o matke chociaz skladalem na ojca.
 
Na którym etapie sprawy i w jakich okolicznościach ?
 
bolanty napisał:
Na którym etapie sprawy i w jakich okolicznościach ?

Zlozylem dokumenty w gru 2020, w kwietniu 2021 dostalem pismo o postepowaniu administracyjnym z nr sprawy. We wrzesniu dostalem pismo ze kopie dokumentow nie sa poswiadczone i zapytanie o obywatelstwo matki. Ambasada musiala jeszcze raz im wyslac dokumenty z poswiadczeniem oryginalu kazdy dokument z osobna (wczesniej ogolnie poswiadczyli wszystko na wniosku). Wyslalem informacje w sprawie matki. Od tamtego czasu cisza.

Kto prowadzi Twoja sprawe?
 
Ostatnia edycja:
Winthorst napisał:
Są na tym świecie rzeczy, które nie śniły się nawet internautom!
W grudniu ub. roku złożyłem za pośrednictwem KG we Wrocławiu wniosek o potwierdzenie posiadania obywatelstwa niemieckiego. Wniosek ten został dopiero w marcu tego roku zarejestrowany w BVA, o czym zostałem poinformowany pisemnie. Licząc się z kilkuletnim oczekiwaniem na rozpatrzenie wniosku z niedowierzaniem odebrałem dziś korespondencję z GK informującą mnie, że dokument potwierdzający posiadanie przeze mnie obywatelstwa niemieckiego został wystawiony przez BVA ... we wrześniu tego roku! Duże i miłe zaskoczenie tak szybką pracą niemieckich urzędników. Nawet nie domyślacie się jak dzisiaj jestem z tego powodu szczęśliwy i dumny zarazem. Tym, którzy nadal czekają życzę podobnej szybkiej i pozytywnej decyzji w sprawie.
Zdrowych i wesołych świąt Bożego Narodzenia!!! :

a pamietasz imie albo nazwisko urzednika ktory prowadzil Twoja sprawe?
 
Moja sprawa jeszcze trwa ,prowadzi ją pani T.P.
To pytanie o matkę jest jakiś dziwnie. Nie wiem po co pytają. Gdyby pytali uważając ,że papiery na ojca są za słabe i spróbujmy na matkę ,to byłoby kiepsko. Sami wiemy ,że gdyby na matkę było lepiej to byśmy na nią pisali. Po drugie urząd rozpatruje sprawę na wniosek i nie jest od podpowiadania co lepiej zrobić. Po trzecie gdyby pytali celem uzupełnienia informacji ,to zapytanie byłoby w formularzu. Po czwarte moja data urodzenia nie kwalifikuje do stwierdzenia po matce. Na koniec zapytania napisała " Wielkie dzięki" jakby to jedak jej było potrzebne. Może ktoś zna powód ?
 
Ostatnia edycja:
MiSSSieK napisał:
a pamietasz imie albo nazwisko urzednika ktory prowadzil Twoja sprawe?

Witaj. W przesłanej mi informacji o tym, że wniosek mój w marcu wpłynął i że nadano mu numer jako sprawy nie było ani imienia ani nazwiska osoby sporządzającej pismo jak ii wskazania osoby prowadzącej sprawę. Nie wiem czy miałem tak duże szczęście, czy po prostu wniosek był kompletny, właściwie udokumentowany wraz z potwierdzeniami urzędowymi (a poświeciłem na to sporo czasu, ponad rok przygotowywałem i dokumentowałem wniosek zanim go wysłałem), myślę więc, że raczej to drugie. Ale nie zmienia to faktu, że zadziałali naprawdę błyskawicznie. I chwała BVA za to! :-)
 
Z tą chwałą dla BVA to chyba przesadziłeś. Miałeś mocne dokumenty i trochę szczęścia dlatego jesteś "'wniebowzięty":). Poczytaj forum ,niektórym nawet gubią dokumenty i każą pisać wniosek ponownie. Nie wspomnę o mojej sprawie , obojętnie jakie nie byłyby problemy ,to 5 lat ?! Przesyłanie decyzji z Kolonii przez konsulat do domu ,przypadki 3-mce ,5-mcy to chyba nie chwała.
 
bolanty napisał:
Z tą chwałą dla BVA to chyba przesadziłeś. Miałeś mocne dokumenty i trochę szczęścia dlatego jesteś "'wniebowzięty":). Poczytaj forum ,niektórym nawet gubią dokumenty i każą pisać wniosek ponownie. Nie wspomnę o mojej sprawie , obojętnie jakie nie byłyby problemy ,to 5 lat ?! Przesyłanie decyzji z Kolonii przez konsulat do domu ,przypadki 3-mce ,5-mcy to chyba nie chwała.

Wiesz, ja mam powody chwalić, inni mają zapewne podstawy do krytyki. Takie życie. W Twoim przypadku bez wątpienia finał już blisko, myślę że w tym kwartale sprawa Twoja będzie zakończona. Zakład? ;)
 
Powrót
Góra