T
themarkooz
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2008
- Odpowiedzi
- 3
Chciałbym wesprzeć moją babcię, która ma następującą sytuację.
Jest jedną z dwóch córek, które dziedziczą spadek po rodzicach.
Druga córka dosyć dobrze pilnuje swoich interesów i swoje działania
tak kieruje by moja babcia dostała jak najmniej.
Ojciec mojej babci zmarł już dawno temu (ok. 20 lat). Nie zostawił
po sobie spadku czyli zgodnie z obowiązującem prawem majątek po nim
przypadał wg następującej zasady: 50 proc dla żony i po 25 proc dla
dwóch córek (o ile mi wiadomo). Mimo teoretycznie takiego podziału
spadku nie został on w rzeczywistości podzielony, zaś ówczesna wdowa
(mama mojej babci) zażądała by córki zrzekły się całości na jej
rzecz. Wyraziły one wówczas na to zgodę (napisały małe pisemko) lecz
formalnie sprawa pozostała niezałatwiona – w księgach wieczystych
figuruje zarówno mama mojej babci jak i zmarły dużo wczęśniej
ojciec.
Ponieważ 10 lat temu stan zdrowia matki mojej babci znacząco się
pogorszył i nie mogła sama o siebie dbać siostra mojej babci zabrała
ją do siebie (mieszka w Szwecji). Zabierając ją wyprosiła u swojej
matki zobowiązanie, że jak umrze to ona dostanie większość majątku i
moja prababcia na to przystała (zapisała 3/4 córce ze Szwecji i 1/4
mojej babci). Niespodziewanie babcia żyła jeszcze 10 lat od tego
czasu i zmarła w drugiej połowie zeszłego roku. Zgodnie z
testamentem 1/4 majątku powinna dostać moja babcia i 3/4 jej siostra
i każda zgodnie ze swoja nabywaną częścią powinna zapłacić podatek
od spadku.
Wspomne jeszcze przy okazji o jaki spadek chodzi… nie jest to jakaś
niewiarygodna kwota.. chodzi o kawałek ziemi z domem. Dom jest stary
i zdezelowany.. i w zasadzie do rozbiórki. Wartość leży głównie w
ziemi, która znajduje się na pomorzu w dobrej lokalizacji.
ciąg dalszy w następnej wiadomości...
Jest jedną z dwóch córek, które dziedziczą spadek po rodzicach.
Druga córka dosyć dobrze pilnuje swoich interesów i swoje działania
tak kieruje by moja babcia dostała jak najmniej.
Ojciec mojej babci zmarł już dawno temu (ok. 20 lat). Nie zostawił
po sobie spadku czyli zgodnie z obowiązującem prawem majątek po nim
przypadał wg następującej zasady: 50 proc dla żony i po 25 proc dla
dwóch córek (o ile mi wiadomo). Mimo teoretycznie takiego podziału
spadku nie został on w rzeczywistości podzielony, zaś ówczesna wdowa
(mama mojej babci) zażądała by córki zrzekły się całości na jej
rzecz. Wyraziły one wówczas na to zgodę (napisały małe pisemko) lecz
formalnie sprawa pozostała niezałatwiona – w księgach wieczystych
figuruje zarówno mama mojej babci jak i zmarły dużo wczęśniej
ojciec.
Ponieważ 10 lat temu stan zdrowia matki mojej babci znacząco się
pogorszył i nie mogła sama o siebie dbać siostra mojej babci zabrała
ją do siebie (mieszka w Szwecji). Zabierając ją wyprosiła u swojej
matki zobowiązanie, że jak umrze to ona dostanie większość majątku i
moja prababcia na to przystała (zapisała 3/4 córce ze Szwecji i 1/4
mojej babci). Niespodziewanie babcia żyła jeszcze 10 lat od tego
czasu i zmarła w drugiej połowie zeszłego roku. Zgodnie z
testamentem 1/4 majątku powinna dostać moja babcia i 3/4 jej siostra
i każda zgodnie ze swoja nabywaną częścią powinna zapłacić podatek
od spadku.
Wspomne jeszcze przy okazji o jaki spadek chodzi… nie jest to jakaś
niewiarygodna kwota.. chodzi o kawałek ziemi z domem. Dom jest stary
i zdezelowany.. i w zasadzie do rozbiórki. Wartość leży głównie w
ziemi, która znajduje się na pomorzu w dobrej lokalizacji.
ciąg dalszy w następnej wiadomości...