Immunitet a brak posłów

  • Autor wątku Autor wątku lkw556
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lkw556

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2013
Odpowiedzi
6
Witam

Frapuje mnie i kilku znajomych taki problem.

Posłowie mają immunitet.
Immunitet odbiera sejm.
Kowalski zostaje posłem.
Kowalki pozbawia życia pozostałych 459 posłów.
Nie ma kto odebrać immunitetu.

Czy Kowalski jest praktycznie bezkarny w zaistniałej sytuacji?

Pozdrawiam.
 
ciekawe.:D
ale w praktyce nie realne.więc po co to pytanie?
 
Konczy sie kadencja, sa nowe wybory i immunitet szlag trafil.No chyba, ze pojdzie dalej i nie bedzie mial kto rozpisac wyborow :)
 
Ostatnia edycja:
ilu posłów musiałoby umrzeć jednocześnie, aby kadencja sejmu się zakończyła?
 
Na miejsce zmarłego posła wchodzi kolejny poseł z listy wyborczej, wiec mialby kto Kowalskiemu immunitet odebrac.
 
a nie można złożyć ślubowania przed posłem-mordercą? byłoby przecież obecnych 100% aktualnego składu sejmu :)
 
Seb72 napisał:
a nie można złożyć ślubowania przed posłem-mordercą? byłoby przecież obecnych 100% aktualnego składu sejmu :)

Akurat złożenie ślubowania nie byłoby w interesie posła-mordercy i mógłby do niego nie dopuścić.
 
fakt, nie w jego interesie.

a kandydaci z nr 2 nie mogliby złożyć przysięgi np. przed marszałkiem senatu albo przed pozostałymi kandydatami nr 2?
 
Konstytucyjnie przysiega skladana jest przed Sejmem jako caloscia.
 
a jakby 2 posłów zamordowało pozostałych 458 to czy mogliby uchwalić sobie nawzajem brak zgody na pozbawienie immunitetu?
 
Seb72 napisał:
a jakby 2 posłów zamordowało pozostałych 458 to czy mogliby uchwalić sobie nawzajem brak zgody na pozbawienie immunitetu?

Nie pomyślałem o tym. Ciekawy problem :).
 
dwaj posłowie mordercy nie są w stanie przegłosować ustawy budżetowej (uchwalenie przez Sejm zwykłą większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów). a to jest podstawą do skrócenia kadencji sejmu.
 
Po pierwsze do prawie każdej decyzji potrzebne jest w Sejmie quorum, wynoszące min. 230 posłów. Dlatego 2 posłów nie mogłoby nic zrobić samemu. Sprawa jest o tyle ciekawa, że wygaśnięcie mandatu stwierdza Marszałek Sejmu, a jeżeli marszałek nie żyje (i nie może być wybrany nowy) to i nie można powołać nowych posłów z listy. Tylko jeszcze jest kwestia, że poseł który by zaczął strzelać może być zatrzymany w myśl art.105 ust.5 konstytucji - No chyba, że zarządał by jego zwolnienia Marszałek.
 
Aktyw Komandytariusz napisał:
dwaj posłowie mordercy nie są w stanie przegłosować ustawy budżetowej (uchwalenie przez Sejm zwykłą większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów). a to jest podstawą do skrócenia kadencji sejmu.

Racja, lecz skrocenie moze nastapic jezeli ustawa nie zostanie uchwalona do konca stycznia, wiec w przypadku gdyby sytuacja miala miejsce juz po uchwaleniu ustawy np w grudniu to nie rozwiazyje to naszego problemu.
 
a jest jakieś ograniczenie kiedy _najwczesniej_ można przesłać do sejmu ustawę budżetową?

jeśli nie ma to np. w lutym 2013 przesyłamy ustawę budżetową na 2015 rok i mamy podstawę do skrócenia kadencji sejmu.

ciekawe tylko czy musimy cztery miesiące czekać czy możemy uznać że ten pojedyńczy poseł i tak jej nie uchwali więc od razu rozwiązujemy sejm i po robocie.
 
czy sytuacja byłaby łatwiejsza lub trudniejsza gdyby mordercą pozostałych posłów był Marszałek Sejmu lub ew. marszałek do spółki z wicemarszałkiem?

czy np. marszałek sejmu będący mordercą 459 posłów mógłby zażądać zwolnienia samego siebie?
 
obawiam się że przedłożenie czegokolwiek sejmowi byłoby niemożliwe - gdyż zazwyczaj i premier i wicepremierzy i minister finansów są posłami (a w omawianym przypadku byliby martwi - co więcej sejm nie mógłby wybrać nowego rządu)
 
akurat (kandydata na) premiera może wskazać prezydent RP, a tenże (prawie już) premier może sobie wskazać ministra finansów. Nie wiem jednak czy taki "prawie-rząd" (nie zatwierdzony przez sejm) mógłby cokolwiek (np. ustawe budżetową lub prowizorium budżetowe) przesłać do sejmu.
 
nie trzeba wcale przedstawiac "sejmowi" (posłowi-mordercy) żadnych ustaw.

Jeśli nie żyje premier i wicepremierzy (a nie żyją, bo zakładamy że byli posłami i zostali zamordowani) mamy przesłankę do powołania nowego premiera przez prezydenta RP.

Tak powołany premier nie może być zatwierdzony przez sejm, bo nie ma 230 posłów.

A to jest podstawą skrócenia kadencji sejmu i rozpisania wyborów (oraz pozbawienia immunitetu posła mordercy).
 
Powrót
Góra