Import oryginalnych towarów

  • Autor wątku Autor wątku wojo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wojo

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2009
Odpowiedzi
6
Czy właściciel znaku towarowego może zgodnie z prawem uniemożliwić import oryginalnych towarów do UE?

Rozporządzenie Rady WE nr 1383/2003 na które celnicy powołują się przy ewentualnym zatrzymaniu towaru w art 3 pkt. mówi: "Niniejsze rozporządzenie nie ma zastosowanie do towarów oznaczonych znakiem towarowym za zgodą posiadacza tego znaku towarowego..."

Z drugiej strony zastanawiam się czy jakiś inny przepis/ustawa nie regulują tego tematu? Ogólnie mam bardzo sprzeczne informacje w tej kwestii a w Internecie ciężko odszukać jak sytuacja wygląda.
 
Może.

Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/95/WE
z dnia 22 października 2008 r. mająca na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych
Artykuł 7 Wyczerpanie praw przyznanych przez znak towarowy
1. Znak towarowy nie uprawnia właściciela do zakazania używania tego znaku w odniesieniu do towarów, które zostały wprowadzone do obrotu na terytorium Wspólnoty pod tym znakiem towarowym przez właściciela lub za jego zgodą.
2. Ustęp 1 nie ma zastosowania, jeżeli właściciel ma prawnie uzasadnione powody, aby sprzeciwiać się dalszemu obrotowi towarami, w szczególności jeżeli stan towarów zmienił się lub pogorszył po wprowadzeniu ich do obrotu.

Na terytorium Wspólnoty (i EOG), nie ma nic o innych krajach. A skoro jest to używaniem podlegającym wyłącznemu prawu właściciela (art. 5. dyrektywy), a nie ma żadnego innego wyjątku, może się sprzeciwiać importowi.
 
no nie jest to takie oczywiste wszystko, nie jest też jasne jak to w praktyce wygląda. Z mojej dotychczasowej analizy wynika coś takiego:

Celnicy działają proceduralnie na podstawie rozporządzenia WE 1383/2003, które daje możliwość zatrzymania towaru tylko i wyłącznie w syt gdy mamy do czynienia z podróbkami. Jednak producent może wystąpić na drogę cywilną w oparciu o ustawę o Prawie własności przemysłowej.

Z kolei ustawa o pwp też nie jest do końca jasna w interpretacji, bo gdyby dosłownie interpretować jej zapisy to towar w tranzycie celnym też łamie tą ustawę, a wiem że w trazycie celnym na 100% właściciel znaku towarowego nie może się przyczepić.

Najchętniej bym usłyszał opinię kogoś kto na codzień siedzi w tej tematyce.
 
Nie tylko droga cywilna, ale i jest to przestępstwo (art. 305. Prawa własności przemysłowej).
 
Miles Davis napisał:
Nie tylko droga cywilna, ale i jest to przestępstwo (art. 305. Prawa własności przemysłowej).

Proszę nie wprowadzać użytkowników forum w błąd, art. 305 wyraźnie mówi o towarach z "podrobionym znakiem towarowym". Od początku zaznaczam że chodzi o import towarów oryginalnych bez zgody właściciela znaku towarowego.

Z tego co dalej analizowałem i rozmawiałem z osobami zajmującymi się tematem sprawa nie jest jednoznaczna i w konkretnych sprawach bywają w różnych krajach sprzeczne wyroki.
 
A ja bym prosił o lekturę artykułu 305.

Art. 305. 1. Kto, w celu wprowadzenia do obrotu, oznacza towary podrobionym znakiem towarowym, zarejestrowanym znakiem towarowym, którego nie ma prawa używać lub dokonuje obrotu towarami oznaczonymi takimi znakami, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Ekstrahując to, o co mi chodzi:
Kto dokonuje obrotu towarami oznaczonymi zarejestrowanym znakiem towarowym, którego nie ma prawa używać, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
 
Chyba przedobrzyłeś. :)
Wydaje mi się że ten przepis jednak dotyczy obrotu podróbkami.

Chyba nie ma sposobu aby zakazać obrotu legalnymi towarami, legalnie kupionymi i oryginalnymi.
To by było wbrew wolności handlu.
 
Definicja podrobionych znaków znajduje się w art. 120. 3. Ilekroć w ustawie jest mowa o: 3) znakach towarowych podrobionych - rozumie się przez to użyte bezprawnie znaki identyczne lub takie, które nie mogą być odróżnione w zwykłych warunkach obrotu od znaków zarejestrowanych, dla towarów objętych prawem ochronnym.
Tu jednak jest mowa też o "znaku towarowym, którego nie ma prawa używać" (choć z pewnym błędem: przecinek zamiast "lub") i dalej o "towarach oznaczonych takimi znakami" - czyli takim lub takim, skoro wcześniej są w liczbie pojedynczej.

Przepisy o podobnej treści są też w prawie autorskim. I też są naruszeniem wolności handlu.

Konstytucja:
Art. 31. 3. Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla (...) ochrony (...) wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.

Obrót takimi towarami nie jest legalny, gdyż łamie prawa wyłączne posiadacza znaku. Wyczerpanie praw stosuje się tylko wewnątrz UE - zresztą dokładnie tak samo w prawie autorskim.
 
Miles Davis napisał:
Art. 305. 1. Kto, w celu wprowadzenia do obrotu, oznacza towary podrobionym znakiem towarowym, zarejestrowanym znakiem towarowym, którego nie ma prawa używać lub dokonuje obrotu towarami oznaczonymi takimi znakami, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Czyli:
- nie wolno oznaczać towarów podrobionymi znakami towarowymi
- nie wolno oznaczać towarów zarejestrowanymi znakami towarowymi, do których nie ma się praw
oraz:
- nie wolno dokonywać obrotu towarami oznaczonymi podrobionymi znakami towarowymi
- nie wolno dokonywać obrotu towarami oznaczonymi zarejestrowanymi znakami towarowymi, do których nie ma się praw

Według mnie chodzi tu o sprzedaż np. koszulek z napisem Adidas ale nie wyprodukowanych przez Firmę Adidas.

Jeśli kupiłem np. w Niemczech (a nawet w Rosji) w hurtowni, karton koszulek Adidas (oryginalnych) to mogę je bez problemu sprzedawać w Polsce, a polski dystrybutor nie ma nic do tego.
 
Chodzi o obrót towarów oznaczonych znakiem, którego nie ma się prawa używać. W przypadku importu spoza UE nie ma się takiego prawa, bo prawo do znaku obejmuje wszystkie przypadki użycia (coś jak monopol autorski), chyba że ustawa stanowi inaczej (coś jak dozwolony użytek w prawie autorskim). A stanowi tak tylko w przypadku obrotu wewnątrz UE. Czyli Niemcy tak, Rosja nie.
Znak towarowy to własność intelektualna i sama własność towarów zmienia tu coś tylko, o ile same przepisy dot. znaku jako w.i. tak mówią.

Dokładnie tak samo jest w prawie autorskim (ono jest tutaj najlepszą paralelą): z importem np. gier czy filmów spoza UE. Niby nośnik jest własnością prywatną, ale jest też prawo autorskie, które zabrania każdego korzystania i rozpowszechniania, chyba że ustawa na to zezwala - a zezwala na obrót bez zgody właściciela wewnątrz UE.
 
Miles Davis napisał:
A ja bym prosił o lekturę artykułu 305.

Art. 305. 1. Kto, w celu wprowadzenia do obrotu, oznacza towary podrobionym znakiem towarowym, zarejestrowanym znakiem towarowym, którego nie ma prawa używać lub dokonuje obrotu towarami oznaczonymi takimi znakami, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Ekstrahując to, o co mi chodzi:
Kto dokonuje obrotu towarami oznaczonymi zarejestrowanym znakiem towarowym, którego nie ma prawa używać, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Moment... cyt z ustawy "Kto [...] oznacza towary" - towar oznaczył producent, który miała prawo używać swój znak towarowy, także interpretacja zupełnie nie trafiona - bardzo proszę nie mieszać ludziom w głowach.

Zupełnie na marginesie - moja sprawa w Urzędzie Celnym skończyła się na tym, że UC skontaktował się z producentem z celu potwierdzenia oryginalności towaru, producent potwierdził oryginalność i UC zwolnił towar :).

Jeśli komuś się wydaje, że pod kątem prawnym cały temat jest jasny to tylko mu się wydaje, dużo czytałem na ten temat i rozmawiałem z osobą która reprezentuje producentów w podobnych sprawach. Ogólnie w NL i DE górą są producenci, ale jest podobno coraz więcej wyroków (szczególnie ostatnio w UK) korzystnych dla importerów.
 
Powrót
Góra