Impreza integracyjna-przymus czy nie?

  • Autor wątku Autor wątku Anex86
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Anex86

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2014
Odpowiedzi
13
Witajcie,

za dwa tygodnie firma, w której pracuję organizuje imprezę integracyjną dla wszystkich pracowników. Pracuję od poniedziałku do piątku od 8 do 16. Impreza wraz z wyjazdem zaczyna się w piątek o 13 wraz z noclegiem w jakimś hotelu, a kończy się w sobotę. Jest to impreza obowiązkowa z racji tego, że zaczyna się w godzinach trwania mojej pracy. Ja niestety nie wybieram się na nią z powodów prywatnych, o których moja szefowa nie chce słyszeć. Zapowiedziała, że nie przyjmuje żadnych zwolnień lekarskich, urlopów i innych wymówek. A ja naprawdę nie chcę w niej uczestniczyć. Czy jest jakaś możliwość wymiksowania się z tego obowiązku? Chłopak podpowiedział mi, żeby dzień przed imprezą skontaktować się z szefową i wziąć urlop na żądanie. Jeśli nie dostanę tego urlopu i nie pojadę na imprezę, to czy czekają mnie jakieś przykre konsekwencje z tego tytułu oprócz zabranej premii?
 
Anex86 napisał:
Chłopak podpowiedział mi, żeby dzień przed imprezą skontaktować się z szefową i wziąć urlop na żądanie.

Czysto teoretycznie - chłopak wie że pracodawca może się nie zgodzić na urlop na żądanie?
 
Anex86 napisał:
A ja naprawdę nie chcę w niej uczestniczyć. Czy jest jakaś możliwość wymiksowania się z tego obowiązku?
taka impreza nie może być obowiazkowa , ale nalezy zastanowić sie nad konsekwencjami po odmowie
 
Za sobote i tak mi nikt nie placi i tak. Jedyne konsekwencje to zabrana premia. Nie zwolnia mnie bo niby na jakiej podstawie?
 
Nie ma opcji na zwolnienie chyba, ze pracujesz na umowe na czas okreslony to mozna ci wypowiedziec bez podawania powodu.
 
Dziś zostałam postraszona dyscyplinarką, ale powiedziałam, że na ten temat będę rozmawiała ze swoją przełożoną, kiedy będzie w firmie.
Rozmawiałam też przy okazji z kilkoma osobami w pracy i osoby te nie chcą jechać i nie pojadą, nawet jeśli by miały mieć z tego tytułu jakieś konsekwencje.
 
No i jednak osoby, które miały nie jechać zostały dziś postraszone podczas rozmowy z kierownikiem i nagle zmieniły zdanie. I wszyscy jak jeden nagle wybierają się na imprezę :/

Ja nadal nie chce jechać ale zaczynają straszyć zwolnieniem. Umowa na czas określony niestety. Co zrobić żeby nie iść ale i nie dostać wypowiedzenia dyscyplinarnego?
 
Nie ma najmniejszej opcji na dyscyplinarke ale by wypowiedziec umowe juz tak o ile twoja umowa na czas okreslony ma taki zapis.
 
W mojej umowie nie ma nic napisanego na temat imprez integracyjnych ani obowiązku w ich uczestnictwie. Jedynie napisane jest to, że jestem zobowiązana do wykonywania poleceń przełożonego, ale nic ponad to.
 
Umwoe na czas okreslony mozna wypowiedziec bez podawania powodu mimo, ze wszyscy beda wiedziec dlaczego sie z toba zegnaja.
 
Nikt Cię zmusić nie może aby jechać na imprezę ale zwolnić też Cię mogą bez podawania przyczyny .

Sent from Galaxy Note 4 & Tapatalk
 
Taaa wiem, ale umowę można wypowiedzieć w sumie z każdego powodu. Nawet za długo jedzone śniadanie. W sumie jak będą chcieli to zwolnią za byle co.
 
A czemu niechcesz jechać na imprezę ? Pytam tak z ciekawości. Ja jeżdżę czasami na takie imprezy ale siedzę sobie w pokoju . Nie uczestniczę w popijawie wieczornej . U nas są 2 imprezy w roku . Czasami jestem na 1 a czasami przez 2 lata na żadnej . U nas niema obowiązku jechania.

Sent from Galaxy Note 4 & Tapatalk
 
Nie lubię ich, poza tym większość to alkoholicy, którzy potrafią przyjść wypici do pracy i tylko chowają się po kątach. Dlatego nie interesuje mnie zabawa w ich towarzystwie. A co najgorsze to nienawidzę, kiedy ktoś mnie zmusza do czegoś czego nie chcę robić i co nie jest moim obowiązkiem.
 
Chętnie dowiedziałbym się 10 lat później jak to się skończyło. ;)
 
Pewnie już zdążyła zmienić pracę.
Z drugiej strony zastanawia mnie po co pracować w atmosferze, gdzie są alkoholicy... nie można zmienić pracy?
 
Powrót
Góra