D
doreene
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2010
- Odpowiedzi
- 8
Kolejny problem z landlordem. Pytanie chyba dosyć proste. Czy landlord moze wchodzic do pokojow swoich tenantow pod ich nieobecnosc (gdy wczesniej zostal powiadomiony, ze w czasie kiedy chce przyjechac, tenantow w mieszkaniu nie bedzie)? Dzis nam sie to przydarzyło i jesteśmy zszokowani...Od dwoch tygodni landlord przymierzal sie do standardowej kontroli elektycznosci w mieszkaniu i byl z nami umówiony na wtorek. Czekalismy cały dzień- nikt nie przyszedl. Po czym dostalam sms-a ze przybedzie w czwartek (czyli dzisiaj), na co odpisalam, ze dzis niestety nie bedzie nas w mieszkaniu caly dzien. Po przyjsciu z pracy wieczorem zorientowalismy sie, ze landlord byl w mieszkaniu i wszedl do naszych w naszych pokoi- wstawil gasnice w korytarzu, a w pokojach zostawil dla kazdego list na stole...Co mozemy zrobic w takiej sytuacji? Napisac mu list, ze sobie czegos takiego nie zyczymy, ze to naruszenie naszej prywatnosci i zlamanie prawa? Co zrobic zeby miec pewnosc, ze cos takiego wiecej sie nie zdarzy? Sprawa jest tym bardziej delikatna, ze bedziemy sie z nim sadzic o zwrot council taxu - mial obowiazek placic landlord, a placilismy my. Przeciez my mamy w pokojach wazne dokumenty, takze dokumenty w tej sprawie. Moglo przeciez cos niby przypadkowo ''zginac'' z naszych pokojow podczas takiej ''wizyty'', np. jakies dowody swiadczace przeciwko niemu w tej i innych sprawach! Co mozna zrobic, zeby powstrzymac takie zachowania landlorda? Prosze o pomoc.