Instagram, kopia danych.

  • Autor wątku Autor wątku brunetwieczorowapora
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

brunetwieczorowapora

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2017
Odpowiedzi
9
Witam. Mam pewien problem, z którym nie wiem gdzie się zwrócić i czy w ogóle jest coś, co mogę z tym zrobić. Z góry przepraszam, jeżeli wybrałem zły dział, zastanawiałem się też nad prawem konsumenta... Ale do rzeczy.

Przez jakieś dwa lata prowadziłem profil w serwisie Instagram. Wraz z dziewczyną-modelką publikowaliśmy tam zdjęcia, które razem robiliśmy. Daleko im było do tych wszystkich zdjęć zalewających Instagrama i internet w ogóle. Planowaliśmy zrobić z nich wystawę. Pomijam już fakt, że były to nasze wspomnienia, coś bardzo ważnego dla nas. Zdjęcia te miały wartość artystyczną. Niestety, prawdopodobnie jakiś złośliwiec zgłaszał je nagminnie ze względu na nagość i Instagram bez żadnego uprzedzenia usunął moje konto, odebrał mi do niego dostęp. Na prośby przywrócenia profilu dostaję automatycznego maila, że nastąpiło złamanie regulaminu i nie mogą mi przywrócić konta. Nie ma też z nimi żadnego kontaktu mailowego, nie jestem w stanie poprosić o kopię zapasową danych. Zapytacie, dlaczego nie zapisywałem tych zdjęć? Na Instagramie w ustawieniach jest opcja zapisywania, niestety ona nie zawsze działała, nie wiem dlaczego. Raz się zapisywały, a raz nie. W zasadzie większości tych zdjęć nie posiadam. Wszystko przepadło. Czy jest sens wybrać się do prawnika i zaczynać walkę z Instagramem o to, aby oddali mi moją własność? Czy ze względu na ich regulamin już żadne prawo nie daje mi takiej możliwości? Czy skoro byłem autorem zdjęć, które miały w przyszłości trafić na wystawę nie mogę ubiegać się o to, by przesłali mi kopię zapasową mojego konta? W końcu to moja własność intelektualna, która bez żadnego uprzedzenia zniknęła, nie miałem możliwości sam wykonać kopii zapasowej. Z góry dziękuję za wszelkie porady, pozdrawiam!
 
Wróć do szczegółowej lektury Regulaminu owego portalu.
 
LeszsekS, wróciłem. Obawiając się, że jakoś rażąco go naruszyłem, przeczytałem cały regulamin i w dalszym ciągu nie rozumiem, który punkt narusza mój post.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
To czy rażąco naruszyłeś ów regulamin pytaj administracji, kwestię danych również odnajdziesz w regulaminie.
 
Ok, dziękuję za nic wobec tego. Widocznie jestem za głupi na korzystanie z tego forum. Skoro nie mogę uzyskać bezpośredniej odpowiedzi, to podziękuję za te podchody. Pozdrawiam.

PS. Mam wrażenie, że Tobie pomyliły się wątki, bo nie wiem co ma piernik do wiatraka. Nie dość, że regulaminu tutaj ze świecą szukać, to jeszcze nie ma w nim nic, co mógłbym odnieść do mojego wpisu. Nonsens.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Leszek ma na mysli regulamin instagrama. Jezeli regulamin przewiduje bana za to co zrobiles, to konto zablokowali. Zawartosc profilu mogli przykladowo juz skasować.
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję za wyjaśnienie. Nie zrozumiałem, bo wydało mi się to oczywiste... Zdaję sobie sprawę z tego, jak brzmi regulamin Instagrama i w ich mniemaniu mieli oni prawo wywalić mój profil, to fakt. Dane, jak podają, mogą przechowywać albo kasować, ale też nie w tym rzecz (poza tym, w Google image dalej wyświetlają się niektóre zdjęcia, więc jak mniemam, gdzieś muszą wisieć, skoro się wyświetlają). Rzecz w tym, czy polskie prawo daje mi możliwość odzyskania tych danych w jakikolwiek sposób, czy mogę się ubiegać o to, by wysłali mi kopię zapasową. Regulamin Instagrama to jedno, prawo i moje prawa to drugie. Wiem, że sprawa wygląda kiepsko, dlatego w ogóle zadaję to pytanie tutaj, bo jak na artystę przystało, biedny jestem i wydanie 200zł na prawnika, który po 5 minutach powie mi, że nic nie można zrobić, doprowadziłoby mnie do bankructwa ;). Więc jeśli ktoś stwierdzi, że jest choć minimum nadziei, to będę o te zdjęcia walczył...
 
Jezeli regulamin nie narusza prawa to wciąż jedno. Ja sam nie pamietam wszystkich postanowień regulaminu, ale sprawdz tam czy nie ma informacji ze np. robią kopie zapasowa. Wtedy mozesz ich poprosić, napisać, cokolwiek. Oczywiście ja nie jestem prawnikiem wiec sie nie podpieraj moimi radami bezrefleksyjnie, a po Twoich powyszych wpisach sadze ze wypadaloby najpierw przeprosić kompetentne osoby i potem oczekiwać rady
 
Dzięki za komentarz. Co do ostatniego, to zwykłe nieporozumienie. Odebrałem odpowiedź LeszsekS jako złośliwość, a tu się okazuje, że miał na myśli coś, co wydawało mi się oczywiste, dlatego nie wpadłem na to, że tego dotyczy jego wypowiedź, a i on nie zbił mnie z tropu... Nie tego w końcu dotyczyło moje pytanie, ale może ja źle wytłumaczyłem sytuację.
 
brunetwieczorowapora napisał:
... Nie tego w końcu dotyczyło moje pytanie, ale może ja źle wytłumaczyłem sytuację.
Co tam miało być niezrozumiałego? Owy portal czyli ten, o którym piszesz. W którym miejscu doczytałeś się, że odsyłam Ciebie do treści naszego regulaminu:?: Czy polski język jest tak trudny do zrozumienia :!:

Wszystkie odpowiedzi, jak pisałem w wcześniej, znajdziesz w regulaminie portalu , o którym piszesz w pierwszym poście. Czy teraz to zrozumiałe:?:
Zwróć uwagę na właściwość Sądu w razie sporów.
 
Spieszyłem się, mam problem z nerwami, bo mam sporo problemów w ostatnim czasie. Z tego względu nie doczytałem i źle zrozumiałem. Uznałem, że chodzi Ci o to, że złamałem regulamin forum swoim postem i zanim się z nim nie zapoznam, nie uzyskam odpowiedzi. Rozumiem bardzo dobrze język polski - nie potrzeba złośliwości, ani tych pulsujących wykrzykników. Jeżeli to taka obraza, że źle zrozumiałem, co zdarza się nawet tym najmądrzejszym, to przepraszam. Dla mnie oczywistym było to, że znam regulamin Instagrama, i że to nie jest odpowiedź na moje pytanie: "Czy ze względu na ich regulamin już żadne prawo nie daje mi takiej możliwości?" Może ja powinienem napisać innymi słowami (może niezrozumiale pisze po polsku...), żeby było wiadomo, że znam ich regulamin i moje pytanie dotyczy czegoś innego? A więc innymi słowy: regulamin Instagrama mówi jednoznacznie, że mieli prawo (w ich mniemaniu) pozbawić mnie dostępu do moich treści i nie mają oni obowiązku wysyłać mi kopii zapasowej ale czy jest w Polsce jakiekolwiek prawo, na mocy którego ten regulamin nie ma podstaw i jest sens walczyć o swoje dzieła? Niemniej jednak, domyślam się, że Twoja odpowiedź znaczy, że nie ma takiego prawa, nie da się tego w żaden sposób obejść...
 
Możesz zgodnie z regulaminem wystosować odpowiedni pozew do właściwego Sądu.

brunetwieczorowapora napisał:
... żeby było wiadomo, że znam ich regulamin ...
Skoro tak to czemu nie zabezpieczyłeś odpowiedniej kopii wiedząc, że oni nie ponoszą odpowiedzialności za utracone dane?

PS.
To Ty zarzuciłeś mi złośliwość i masz teraz pretensje w związku z moją reakcją na ten zarzut. Ciekawa postawa.
 
Ostatnia edycja:
LeszsekS, ze zwykłej głupoty, co mam Ci powiedzieć? Ich regulamin mówi, że mają prawo usuwać cokolwiek im się podoba z jakiegokolwiek powodu, nie tylko złamania regulaminu, bez uprzedzenia. Jednak ile jest osób tak potraktowanych? Ja żadnej nie znam. Natomiast znam wiele przypadków łamania tego ich regulaminu, a takie profile dalej sobie wiszą i naiwnie wierzyłem, że mnie to też ominie. Nie znam się na prawie, ani nie znam się na komputerach. Gdybym wiedział, jak zrobić taką kopię zapasową, pewnie bym to zrobił, ale nie wiedząc, odciągałem to w czasie, no i mam co chciałem...
 
brunetwieczorowapora napisał:
... Gdybym wiedział, jak zrobić taką kopię zapasową, ...
Przecież wystarczyło zapisać zdjęcia również w innym miejscu: dysk, telefon itp.. Za brak takich działań możesz mieć pretensje wyłącznie do siebie.
 
"Zapytacie, dlaczego nie zapisywałem tych zdjęć? Na Instagramie w ustawieniach jest opcja zapisywania, niestety ona nie zawsze działała, nie wiem dlaczego. Raz się zapisywały, a raz nie. W zasadzie większości tych zdjęć nie posiadam. Wszystko przepadło." - jeżeli zdjęcie nie zapisze się automatycznie podczas wrzucania go na Instagram, nie można go zapisać gdy jest już udostępnione. Co najwyżej możesz zrobić screenshota. Teraz rozumiesz?
Oczywiście, że mam pretensje do siebie, nikogo innego tu nie obwiniam, ale dzięki za radę.
 
brunetwieczorowapora napisał:
... Teraz rozumiesz? ...
Przecież robiłeś je jakimś urządzeniem, telefonem, aparatem. Ale to już nie jest problem prawny.
 
Tak. Oryginały zdjęć gdzieś są. Pośród tysięcy innych zdjęć na wielu moich dyskach. Na samym Instagramie miałem ich około 300 wybranych, obrobionych. Domyślasz się więc, że znalezienie ich spośród tych tysięcy i odtworzenie kolekcji graniczy z cudem. Sama obróbka jest nie do powtórzenia (no chyba, że mógłbym spojrzeć na nie jeszcze raz i sobie przypomnieć ;) ). Dlatego tak bardzo zależy mi na tej kolekcji. Nie pamiętam, które dokładnie zdjęcia wrzucałem, w jakiej kolejności, jak obrabiałem i tak dalej, i tak dalej. Po prostu odtworzenie tej kolekcji jest niemożliwe.
 
Powrót
Góra