M
Marcin_Wawa
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2022
- Odpowiedzi
- 6
Dzień dobry,
Po roku mieszkania na osiedlu szeregowców otrzymaliśmy od firmy trzeciej (operator kablówki) informację, że instalacja światłowodowa na osiedlu nie jest naszą własnością i jeśli życzymy sobie innego operatora to musimy im za to płacić.
Prospekt developera zawiera wśród instalacji, w które ma być wyposażony budynek "Instalacje teletechniczne: (1) wideofon, (2) Internetową i RTV - okablowanie bez osprzętu i anteny". Poza dostępowym światłowodem domy nie zawierają żadnego okablowania ethernet, więc ten dostępowy światłowód wydaje się być jedyną instalacją internetową w budynku.
Akty nie zawierały żadnych informacji na temat tego, ze jakiekolwiek instalacje nie stanowią naszej własności.
Wygląda na to, że developer nie chciał płacić za położenie tej instalacji i "wpuścił" operatora by to zrobił na ich koszt, tylko nie raczył nikogo z kupujących (konsumentów) o tym poinformować. Teraz operator walczy o swoje bo postanowiliśmy zakończyć tragiczny dla nas monopol na osiedlu.
Czy można uznać w takiej sytuacji, że deweloper wywiązał się z umowy?
Czy powinniśmy ich wezwać do zapewnienia "naszej" infrastruktury dostępowej do internetu w świetle otrzymanego pisma? Czy jakieś przepisy ogólne w tej sytuacji nas chronią?
W głowie mi się to nie mieści. Zaraz dostanę pismo od instalatora domofonu, że za każde otwarcie bramki mam płacić im 3 złote? Sytuacja byłaby dokładnie taka sama....
będę wdzięczny za podpowiedz.
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
Pozdrawiam,
Marcin
Po roku mieszkania na osiedlu szeregowców otrzymaliśmy od firmy trzeciej (operator kablówki) informację, że instalacja światłowodowa na osiedlu nie jest naszą własnością i jeśli życzymy sobie innego operatora to musimy im za to płacić.
Prospekt developera zawiera wśród instalacji, w które ma być wyposażony budynek "Instalacje teletechniczne: (1) wideofon, (2) Internetową i RTV - okablowanie bez osprzętu i anteny". Poza dostępowym światłowodem domy nie zawierają żadnego okablowania ethernet, więc ten dostępowy światłowód wydaje się być jedyną instalacją internetową w budynku.
Akty nie zawierały żadnych informacji na temat tego, ze jakiekolwiek instalacje nie stanowią naszej własności.
Wygląda na to, że developer nie chciał płacić za położenie tej instalacji i "wpuścił" operatora by to zrobił na ich koszt, tylko nie raczył nikogo z kupujących (konsumentów) o tym poinformować. Teraz operator walczy o swoje bo postanowiliśmy zakończyć tragiczny dla nas monopol na osiedlu.
Czy można uznać w takiej sytuacji, że deweloper wywiązał się z umowy?
Czy powinniśmy ich wezwać do zapewnienia "naszej" infrastruktury dostępowej do internetu w świetle otrzymanego pisma? Czy jakieś przepisy ogólne w tej sytuacji nas chronią?
W głowie mi się to nie mieści. Zaraz dostanę pismo od instalatora domofonu, że za każde otwarcie bramki mam płacić im 3 złote? Sytuacja byłaby dokładnie taka sama....
będę wdzięczny za podpowiedz.
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.
Pozdrawiam,
Marcin