S
SRzeyamlon2
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2017
- Odpowiedzi
- 6
Dzień dobry,
od lat pewna kancelaria chce ode mnie parę tysięcy na nieuregulowanie faktur za usługi, których nie zamawiałem.
Pisali już do sądu internetowego - odwołałem się skutecznie.
Obecnie piszą do sądu rejonowego - ponownie planuję się odwołać. Tym razem w piśmie zawarli jednak jeden punkt, który nie wiem jak rozumieć.
Ogólnie, w punkcie 1 pisze, że proszą o wydanie nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym i orzeczenie, że mam zapłacić.
W punkcie drugim natomiast piszą, że na wypadek, gdybym złożył sprzeciw, chcą:
- orzeczenie wyrokiem zgodnie z pkt 1 pozwu
Czyli jak się odwołam, to chcą, by sąd zasądził, że jestem zobowiązany zapłacić?
Coś powinienem napisać w odwołaniu, żeby Sędziemu nie przyszło do głowy tego uznać? Czy źle to interpretuje?
od lat pewna kancelaria chce ode mnie parę tysięcy na nieuregulowanie faktur za usługi, których nie zamawiałem.
Pisali już do sądu internetowego - odwołałem się skutecznie.
Obecnie piszą do sądu rejonowego - ponownie planuję się odwołać. Tym razem w piśmie zawarli jednak jeden punkt, który nie wiem jak rozumieć.
Ogólnie, w punkcie 1 pisze, że proszą o wydanie nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym i orzeczenie, że mam zapłacić.
W punkcie drugim natomiast piszą, że na wypadek, gdybym złożył sprzeciw, chcą:
- orzeczenie wyrokiem zgodnie z pkt 1 pozwu
Czyli jak się odwołam, to chcą, by sąd zasądził, że jestem zobowiązany zapłacić?
Coś powinienem napisać w odwołaniu, żeby Sędziemu nie przyszło do głowy tego uznać? Czy źle to interpretuje?