Interpretacja ustawy śmieciowej w mieście Bydgoszcz - słoik powinien być opróżniony

  • Autor wątku Autor wątku Encore1974
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

Encore1974

Użytkownik
Dołączył
09.2010
Odpowiedzi
35
Segregacja śmieci, miasto Bydgoszcz.

Źródło: Gazeta Wyborcza (29 listopada 2019) - rozmowa z p. Krzysztofem Zająkała z bydgoskiego ratusza:

Pyt. redaktora: "Czy trzeba myć szklane lub plastikowe opakowania, np. po jogurcie czy majonezie, przed wrzuceniem ich do pojemnika do segregacji?"

Odpowiedź rozmówcy: "Oczywiście nie musimy myć takich opakowań. Ważne natomiast, by były opróżnione. Nie możemy wrzucać do pojemnika przeznaczonego na szkło np. słoika wypełnionego do połowy dżemem. Takie postępowanie jest niezgodne z zasadami właściwej segregacji. Natomiast jeżeli słoik opróżnimy, to możemy go wrzucić do pojemnika koloru zielonego bez konieczności jego mycia. Pamiętajmy, że woda to również zasób, który należy chronić."

Z uwagi na sankcje grożące osobom niesegregującym śmieci w sposób prawidłowy, a przede wszystkim z uwagi na fakt, że ze swojej strony w pełni popieram ideę świadomej segregacji, uprzejmie proszę o wyjaśnienie mi pojęcia "słoik powinien być opróżniony".
 
Opakowanie powinno być opróżnione w zwyczajny sposób to znaczy taki jakiego używa się do opróżniania opakowania z danego typu zawartością. Na przykład słoik dżemu można opróżnić łyżeczką. Butelkę soku można opróżnić przez wylanie jej zawartości pod wpływem grawitacji. A te małe pojemniczki jednorazowe (takie turystyczne) na dżem, miód konfitury można opróżnić za pomocą jęzora.
 
Encore1974 napisał:
... opróżniony ...
Próżny, opróżniony: SJP - niczym nie wypełniony, pozbawiony wypełnienia. Jeśli sprawia Ci problem w rozumieniu języka polskiego sięgnij po słownik.
 
LeszsekS,
Słownik języka polskiego: opróżnić — uczynić coś pustym.
Zatem, zgodnie z Twoją odpowiedzią, aby słoik był pusty - umyć go trzeba.
Tak też mogłeś odpowiedzieć - ironia z Twojej strony nie była konieczna.

Wątek do zamknięcia.
 
Ostatnia edycja:
Gdybyś wykazał minimum własnej inicjatywy w poszukiwaniu odpowiedzi na własny problem w ogóle nie byłoby tematu. Przynajmniej spełniony został cel edukacyjny FP, wiesz, że w prawo również stosuje słownik języka polskiego, nie wszystko jest zdefiniowane paragrafami.
 
LeszsekS
Jaki cel edukacyjny przyświęca? Raczej cel informacyjny, by wiedzieć jak się chronić :). Prawo polskie ani nie jest logiczne ,ani moralnie sprawiedliwe.

Przykład z brzegu.
Z jednej strony konstytucja zakazuje niewolnictwa, ale z drugiej strony państwo nakazuje płacić podatki od mieszkania, czy gruntu. Czyli zmusza do niewolnictwa, uzależnia ludzi od pieniędzy. Takich nielogicznych i głupich przepisów prawa jest więcej jak chodźby szczepienia. To samo państwo robi dyskryminując ludzi, którzy mówią w "gwarze" bo prace domowe są zakazane w tym języku. Gdyby czytać konstytucję to nie może być dyskryminacji i całej reszty. To śmiech, terroryzm, a nie prawo.

Oprócz konstytucji zrobili sobie TK. Jak ludziom nie pasuje to sobie składają wnioski do tego niezaleźnego podmiotu. Ten niezaleźny podmiot jest wybierany przez polityków, którzy uchwalają prawa w Polsce. Czyli na logikę niezaleźnym być nie może. No, ale ważne, że jest. To jest iluzja prawa. Sami adwokaci się pewnie śmieją z prawa.

Dawniej w Polsce rządziła religia, a teraz rządzi prawo.
 
Ostatnia edycja:
Płacenie podatków to nie jest niewolnictwo.

Niewolnictwo jest wtedy kiedy jeden człowiek jest własnoscia drugiego i ten drugi moze nim rozporządzać według własnego widzimisię. Czy państwo moze tak tobą rozporządzać?
Może przyjsc urzędnik i powiedzieć: ty od dzis za darmo kopiesz rowy przez 10 lat a potem cie uśpi jak niechcianego psa?

co do zadań domowych w gwarze to też nie jest dyskryminacja.
Jak masz pracę domowa z jezyka polskiego to masz ja napisać po polsku tak samo jak pracę domowa z języka angielskiego masz napisać po angielsku

"Dawniej w Polsce rządziła religia, a teraz rządzi prawo."

i bardzo dobrze ze rządzi prawo a według ciebie kto powinien rządzić?
 
Wracając do tematu.
LeszsekS, jak się okazuje każdorazowe sięganie do słownika języka polskiego w interpretowaniu przepisów, w szczególności lokalnych (a kwestia segregacji śmieci zależy od decyzji rady miasta lub gminy) nie zawsze rozwiązuje problem.
Za Twoim wskazaniem, kierując się definicją słownika PWN zawzięcie myłem np. słoiki, aby uczynić je "opróżnionymi".
Okazało się, że w przypadku mojego miasta rację miał Sklero_San - jego żartobliwa odpowiedź była daleka od słownikowej definicji czegoś "opróżnionego", a jednak była trafna. Okazało się, że w moim mieście stawia się także na oszczędzanie wody, również dla dobra środowiska. Zatem wystarczy zrobić to wszystko co radził Sklero_San.
Może zatem powinna pojawić się nowa definicja "opróżnić" w słowniku języka polskiego? A może po prostu nie należy znaczenia każdego słowa zawartego w istniejących przepisach odnosić do słownikowej definicji?

Jeśli chodzi o posty voeli i Nawaho to nie wypowiadam się. Dla mnie to trochę zbyt daleki rozrzut między "opróżnionym słoikiem" a Waszą interpretacją tematu.
 
Encore1974 napisał:
kwestia segregacji śmieci zależy od decyzji rady miasta lub gminy
Raczej nie.
Encore1974 napisał:
kierując się definicją słownika PWN zawzięcie myłem np. słoiki, aby uczynić je "opróżnionymi".
J.w.
Encore1974 napisał:
stawia się także na oszczędzanie wody
Słusznie. Mycie odpadów jest głupie.
 
Encore1974 napisał:
... Okazało się, że w moim mieście stawia się także na oszczędzanie wody, ...
Możesz opróżniać w wodzie, której i tak się pozbywasz.
 
Powrót
Góra