Intrum Justitia dług sprzed 10 lat !!

  • Autor wątku Autor wątku mala40
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mala40

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2006
Odpowiedzi
20
Witam, mam problem i nie wiem jak reagować.
Dostałam z firmy intrum justitia wezwanie do zapłaty i zajęcie wierzytelności . Sprawa jest trochę skomplikowana ponieważ jakieś 10 lat temu po śmierci męża zrobiłam niefortunny zakup w firmie Zepter i myślę ,że to chodzi o to,wpadłam w kłopoty finansowe i przestałam spłacać raty ,minęło jakieś 10 lat a firma intrum justitia wymaga ode mnie spłaty, w tym czasie przeprowadziałam się i nie mam żadnych dokumentów z tamtych lat .Czy coś mogę zrobić? Może napisać jakieś pismo ,że roszczenie jest przedawnione (bo to co najmniej 10 lat upłynęło) a może w ogóle zostawić sprawę bez odzewu ? bardzo proszę jeżeli ktoś może doradzić to proszę o odpowiedź.
 
Wystarczy jedno danie,
W nawiązaniu do wezwania zapłaty przesłanego przez Państwa firmę informuję, iż roszczenie jest bezpodstawne z tytułu przedawnienia sprawy, pozdr
 
Dziękuję za odp,ale mam dylemat czytałam na różnych forach,żeby nie negocjować i nie pisać z w/w firmą windykacyjną ponieważ tym samym uznaje się dług.Nie jest to nakaz sądowy, a w piśmie jest wzmianka o sądzie w Lublinie (ja mieszkam w zupełnie innej części Polski ) jak to możliwe? Pismo wysłane z Warszawy z firmy Intrum Justitia,
 
Tu sprawa jest oczywista zwłaszcza że prze 10 lat nikt pisemnie nie wnosił o rzekomą spłatę więc tym bardziej, przedawnienie upływa po 2 latach lub po 3 w zależności od podmiotów. Uznanie długu zachodzi w przypadku przejęcia czy przyznania się do należności np przy ugodzie czy rozłożeniu na raty. Można też zadzwonić do tej firmy i powołać się na numer sprawy ostro reagując o bezzasadność.
 
mala40 napisał:
Dziękuję za odp,ale mam dylemat czytałam na różnych forach,żeby nie negocjować i nie pisać z w/w firmą windykacyjną ponieważ tym samym uznaje się dług.Nie jest to nakaz sądowy, a w piśmie jest wzmianka o sądzie w Lublinie (ja mieszkam w zupełnie innej części Polski ) jak to możliwe? Pismo wysłane z Warszawy z firmy Intrum Justitia,

Poczytaj o jedynym w Polsce sądzie elektronicznym, o epu - elektronicznym postępowaniu upominawczym.

Jeśli wniosą sprawę, ważne abyś o tym wiedziała. Dla pewności można założyć konto na stronie e-sądu. Przy innym rozwiązaniu, może się zdarzyć, że wyślą "sprawę" pod stary adres, a Ty nie będziesz o niczym wiedziała.

Wniesiesz kiedyś sprzeciw i sprawa trafi do sądu w Twoim miejscu zamieszkania.

Są o tym miliony postów.
 
Jeśli wniosą sprawę, ważne abyś o tym wiedziała. Dla pewności można założyć konto na stronie e-sądu. Przy innym rozwiązaniu, może się zdarzyć, że wyślą "sprawę" pod stary adres, a Ty nie będziesz o niczym wiedziała.


Jak wynika z pisma,które dostałam ,na stary adres poszło pismo:
Zawiadomienie Dłużnika o wszczęciu egzekucji.
Zajęcie Wierzytelności.
Postanowienie (Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym W-Wa w sprawie egzekucji.

i te dokumenty przyszły również na mój obecny adres plus
"Wezwanie do zapłaty należności" nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym
z adnotacją,że komornik Sądowy ustalił mój nowy adres i tym sposobem dostałam te wszystkie pisma.

Czy to jest NAKAZ SĄDOWY ?

bo nadal nie bardzo wiem jak reagować
w tytule adresatem jest Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym Warszawa
 
To już jest tak naprawdę po ptakach.

No chyba, że te dokumenty przyszły niedawno, a pod starym adresem nie mieszkasz i nikt ich tam nie odebrał "za Ciebie".
 
Pod starym adresm nikt nie mieszka z mojej rodziny wiec nikt nie odbierał poczty adresowanej do mnie a te dokumenty dostałam wczoraj tzn 11.10
 
W takim razie możesz wnosić sprzeciw i opisać, że się dawno przeprowadziłaś, a dopiero wczoraj dostałaś korespondencję, ale od komornika (tak rozumiem).

Musisz to wykazać - ksero dowodu, decyzja o wymeldowaniu, lub oświadczenia stron, ew. jakieś umowy itp., oczywiście również ksero dokumentów od komornika.
 
bardzo dziękuję za odpowiedź,pozdrawiam

ps.tak,pismo jest od komornika
 
Ostatnia edycja:
z tego co piszesz wynika, że został wydany w Twojej sprawie nakaz zapłaty a wtedy okres przedawnienia wynosi 10 lat od uprawomocnienia się nakazu, wiele sądów podwójnie awizowane pismo traktują tak jak odebrane.

"czytałam na różnych forach,żeby nie negocjować i nie pisać z w/w firmą windykacyjną ponieważ tym samym uznaje się dług" +"zrobiłam niefortunny zakup"


Nie rozumiem trochę podejścia jesteś winna pieniądze i nie zamierzasz ich oddać to pozostawię bez komentarza.
 
Ostatnia edycja:
yzabel napisał:
Nie rozumiem trochę podejścia jesteś winna pieniądze i nie zamierzasz ich oddać to pozostawię bez komentarza.

Skoro skomentowałaś, to pozostawię Ciebie bez komentarza. Taka samo, jak nabywanie wierzytelności przedawnionych za 1% ich wartości.

Biznes, to biznes. Pieniądze nie wrócą do wierzyciela pierwotnego, a fundusze i tak zarabiają. Jesteś udziałowcem tego funduszu, że tak Ci go szkoda??
 
RE: Intrum Justitia i wyrok sadowy

Witam juz kilka miesięcy temu opisywalam swoj przypadek sprzed 11lat ,kiedy to sprzedalam auto z waznym OC przez jeszcze 3 m-ce opłata ratalna. Nie mniej nieuczciwy kupiec nie przerejestrowal samochodu i t.u upomnialo sie po chyba 6 latach o dlug z odsetkami,nastepnie sprzedali ten dlug f.w Intrium Justiti i pomimo przedstawienia im umowy sprzedazy samochodu (dobrze jest trzymac takie dokumenty), nie uznali tego i po 11 latach okazalo sie , ze w 2001r w lipcu odbyla sie sprawa w sądzie bez mojej obecnosci,wiedzy,nie mniej firma JJ na moja prosbe by podali mi syg.akt zignorowala to. Dzis otrzymalam pismo z syg.akt i mam pewnosc iz sprawa byla 10,5 roku temu .
Moje pytanie:
1.czy wyrok ulega przedawnieniu ?
2.dlaczego przez ponad 10 lat przy prawomocnym wyroku nie dostalam komornika?
3. jak mam postąpic?
Serdecznie prosze Państwao pomoc w/opisanej sprawie - dziekuję
 
RE: Intrum Justitia i wyrok sadowy

Witam juz kilka miesięcy temu opisywalam swoj przypadek sprzed 11lat ,kiedy to sprzedalam auto z waznym OC przez jeszcze 3 m-ce opłata ratalna. Nie mniej nieuczciwy kupiec nie przerejestrowal samochodu i t.u upomnialo sie po chyba 6 latach o dlug z odsetkami,nastepnie sprzedali ten dlug f.w Intrium Justiti i pomimo przedstawienia im umowy sprzedazy samochodu (dobrze jest trzymac takie dokumenty), nie uznali tego i po 11 latach okazalo sie , ze w 2001r w lipcu odbyla sie sprawa w sądzie bez mojej obecnosci,wiedzy,nie mniej firma JJ na moja prosbe by podali mi syg.akt zignorowala to. Dzis otrzymalam pismo z syg.akt i mam pewnosc iz sprawa byla 10,5 roku temu .
Moje pytanie:
1.czy wyrok ulega przedawnieniu ?
2.dlaczego przez ponad 10 lat przy prawomocnym wyroku nie dostalam komornika?
3. jak mam postąpic?
Serdecznie prosze Państwao pomoc w/opisanej sprawie - dziekuję
 
Piszesz trochę nielogicznie. Kiedy był ostatni "wyrok" i kto jest wierzycielem w tym wyroku??
 
do Rafala: widac juz nie pamiętasz (nie dziwię się tyle tu spraw),po 11 latach od sprzedania samochodu to w czerwcu tego roku dowiedzialam sie iz odbyla sie sprawa w sądzie (pisalam o tym),wiec udalam sie po porade do federacji konsumentow oraz tu na forum, na moja proźbę do f.w Intrium Justitia o sygn.akt otrzymalam po dlugim czasie nr 12 cyfrowy (domniemam,ze to byl nr sprawy ich)wiec adwokat doradzil mi zebym sie nie dala zastraszyc i nie reagowala, sms-ow nie bylo konca, nawet telefony z nr zastrzezonego z groźba iz inspektor terenowy zlozy mi niezapowiedzianą wizytę ),kilka razy odebralam,byly to tel nawet w wekendy. Oc za samochod placilam ratalnie (2 raty)w t.u samopomoc i to oni sprzedali ten dlug f.w . ostatni wyrok byl 2lipca 2010r.
 
Skoro skomentowałaś, to pozostawię Ciebie bez komentarza. Taka samo, jak nabywanie wierzytelności przedawnionych za 1% ich wartości.

Nabywanie wierzytelności jest zgodne z prawem i służy ochronie wierzyciela którym może stać się każdy z nas gdy osoba gwarantująca nam podpisem składanym na umowie zwrot określonej kwoty postanowi jednak nie spłacać.

To, że dług jest przedawniony to inna sprawa choć w wyżej opisanym przypadku prawdopodobnie nie jest ale to kwestia dokładnego zapoznania się z dokumentami.
Ponadto odwołując się już do moralności zgodnie z prawem cywilnym przedawnienie nie powoduje wygaśniecie roszczenia, a jedynie możliwość uchylenia się przez dłużnika od spełnienia należnego świadczenia. Tym samym wierzyciel ma prawo prowadzić postępowanie zmierzające do odzyskania długu.

Nikogo mi nie żal uważam tylko że jak się coś pożycza należy oddać i nie ważne czy to inna firma czy sąsiad z domu obok.
 
yzabel napisał:
Nikogo mi nie żal uważam tylko że jak się coś pożycza należy oddać i nie ważne czy to inna firma czy sąsiad z domu obok.

Więc zmień forum z prawne, na moralne. Inaczej udaj się do miejsca kultu religijnego i nauczaj etyki...

Mówienie o zasadach etyki przy firmach windykacyjnych, to jak :what: ... nawet porównania mi brak. Widać że po prostu nie masz zielonego - praktycznego pojęcia, co to za podmioty.
 
rafal_26 napisał:
Poczytaj o jedynym w Polsce sądzie elektronicznym, o epu - elektronicznym postępowaniu upominawczym.

Jeśli wniosą sprawę, ważne abyś o tym wiedziała. Dla pewności można założyć konto na stronie e-sądu. Przy innym rozwiązaniu, może się zdarzyć, że wyślą "sprawę" pod stary adres, a Ty nie będziesz o niczym wiedziała.

Wniesiesz kiedyś sprzeciw i sprawa trafi do sądu w Twoim miejscu zamieszkania.

Są o tym miliony postów.

Do e-sądu został złożony (miałam 7 dni na to)

1/ wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu
2/Sprzeciw w sprawie
a co będzie dalej e-sąd cofnie nakaz zapłaty i co potem ,czy sprawa dalej się ciągnie ,czy idzie to sądu właściwego w miejscu zamieszkania?


Dodam,że od 6lat mieszkam w innym mieście,ale i wcześniej nigdy nie dostawałam monitów na poprzednim adresie.
Dziwi mnie,że firma windykacyjna jeżeli wysyłała jakieś pisma i one wracały nie odebrane to nie sprawdza czy dana osoba tam mieszka, ale komornik znalazł mój nowy adres bez trudu (przecież ja się nie ukrywam) mam meldunek.I potem przychodzi już nakaz zapłaty od komornika :(
 
Powrót
Góra