Intrum Justitia Nakaz zapłaty w postepowaniu upominawczym

  • Autor wątku Autor wątku shayba
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

shayba

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2012
Odpowiedzi
17
Witam.
Mam dług za telefony w Intrum (z 2007roku jesli dobrze pamietam)zostało tego około 1600. Spłacam od ponad 6 miesięcy po 100zł. tak przez telefon uzgodniłam., dziś dostałam poleconym Pozew o zapłate i nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym,zadzwoniłam do nich i tłumacze że mam 4 komorników z spłatach pomaga mi narzeczony bo ja nie pracuje i jedynym dochodem są alimenty i rodzinne w wysokości 441zł a ona mi na to że mam wpłacić do 1 marca 660zł wtedy może rozłożą mi te 2100na 3 raty. Co robić??? na forum czytałam ze można napisać sprzeciw, jak to zrobic? Przez ich stronę internetową? Pismo z esadu przyszło. Poza tym czy mogą zrobić coś takiego jeśli spłacałam to co miesiąc? Proszę o odpowiedz.
 
1. Sprzeciw należy wnieść albo drogę elektroniczną (trzeba posiadać bezpieczny podpis elektroniczny), albo zwykłą drogą czyli w formie papierowej. Sprzeciw wnosi się w terminie dwóch tygodni od doręczenia nakazu.

2. To, że wpłacała Pani co miesiąc, nie powoduje utraty przez nich prawa do wniesienia sprawy do sądu.

3. Zarzut przedawnienia - jeśli nawet termin by już upłynął - będzie raczej nieuwzględniony. Spłacając, uznała Pani dług.

4. Wniesienie sprzeciwu może mieć dla Pani o tyle dobry rezultat, że będzie można wnosić aby sąd zasądzoną kwotę rozłożył na raty. W Pani sytuacji to nie powinno być problemem. Jeśli wówczas regulowałaby Pani ten dług w terminach oznaczonych przez sąd, sprawa nie trafiłaby do komornika. Zaoszczędziłaby Pani zatem na kosztach egzekucji.
 
1. nie trzeba bezpiecznego podpisu, tylko certyfikat, który dostaje się po kilku dniach od rejestracji;

4. wątpliwe jest, czy wniosek o rozłożenie na raty, to sprzeciw, dlatego lepiej napisać SPRZECIWIAM się, a przy okazji, jeśli sąd nie uwzględni, to wnoszę o rozłożenie na raty;

3. wpłacenie kwoty x nie powoduje co do zasady przerwanie biegu terminu przedawnienia do CAŁEJ należności; no chyba, że złożyła pani do nich PISEMNY wniosek o rozłożenie długu na raty; ew. przesłucha sąd pracownika, któremu złożyła pani taki wniosek ustanie;

Wszystko pod warunkiem, że czynności przerywające miały miejsce przed upływem terminu przedawnienia, a z tego co pani pisze, to nie. Termin to 3 lata, a zaczęła pani spłacać w połowie 2011 roku.

iurisperitus85 - wyszedłeś z wprawy. Skup się.
 
Witam.
Nic im nie podpisywałam. Forma kontaktu z nimi to jakieś monity które przychodziły zwykłymi listami i telefony w których wielokrotnie się odgrażali. Dlatego zaczęłam płacić,ale po jakimś czasie chcieli coraz więcej. I dopiero teraz trafiłam na to forum i jestem, wpadłam na to że nie tylko ja mam taki problem więc napisałam. I bardzo się cieszę ze ktoś mi w ogóle odpisał i poradzi co dalej.
 
Drogi rafale_26

1. Ów certyfikat, o którym piszesz to właśnie podpis elektroniczny (zwykły) w odróżnieniu od bezpiecznego podpisu elektronicznego (weryfikowanego za pomocą ważnego kwalifikowanego certyfikatu).

2. Nie napisałem, że trzeba wnieść wniosek o rozłożenie na raty, lecz sprzeciw, w którym taki wniosek mógłby być zawarty. Oczywiście takowy wniosek może być składany w późniejszym etapie.

3. Z pierwszego postu pytającej wynika, że całość była rozłożona na raty. Dlatego też, jak napisałem "raczej" doszło do uznania długu w całości. W związku z tym zarzut przedawnienia "raczej" nie zostanie uwzględniony. A piszę "raczej" dlatego, że celem wydania konkretnej opinii potrzebna jest znajomość wszystkich okoliczności sprawy.

A tak już poza tym wszystkim, to dziękuję za komplement. I postaram się bardziej skupiać. Pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:
Pomóżcie proszę!
W 2003r.nie zapłaciłam rachunków w plusie za telefon.Obciążyli mnie karą za zerwanie umowy 1000zł+ zaległe rachunki.Nie miałam z czego,nie zapłaciłam.Dług przejęła firma Presco Investments. Wpłacałam im jakieś kwoty nieregularnie,łącznie około 600zł.Ostatnią wpłatę zrobiłam w 2007r.Od tej pory dostałam od nich tylko kilka wezwań.W listopadzie 2011r dostałam zawiadomienie o wszczęciu egzekucji od komornika i zajęcie wierzytelności w jednym liście.W styczniu 2012r.dostałam zajęcie wynagrodzenia.Nie mają mi chyba co zabrać,bo jestem na zasiłku rehabilitacyjnym w wys.850zł.Co ja mam robić? Dawno bym to spłaciła gdybym miała z czego,ale nie miałam.Jeszcze chora jestem,wydatki na leczenie itp.Mam dwoje dzieci.Naliczyli mi ponad 700zł samych odsetek+ koszty komornicze.Mam do spłaty aż 2200zł.A wpłaty których już dokonałam...Wychodzi na to że z 1400zł zadłużenia zrobiło się ponad 3000zł.MYŚLAŁAM,ŻE TO ULEGŁO PRZEDAWNIENIU.POMÓŻCIE.CO ROBIĆ ?
 
a nie dostała pani nakazu zaplaty??komornik działa na pewno na podstawie jakiegos tytułu wykonawczego - pewnie nakaz zapłaty ktory powinien byc pani doręczony i co do którego powinna wnieśc pani sprzeciw z zarzutem przedawnienia...
 
Dostałam "ŻĄDANIE UDZIELENIA WYJAŚNIEŃ"(str.1),"ZAWIADOMIENIE DŁUŻNIKA O WSZCZĘCIU EGZEKUCJI"(str.2),"POSTANOWIENIE",które mówi o przyznaniuwierzycielowi kosztów zastępstwa w postępowaniu egzekucyjnym w wys.150zł(str.3),"ZAJĘCIE WIERZYTELNOŚCI"(str.4) i druk do wpłaty z nr konta(str.5)- wszystko w jednym liście z dn.23.11.2011r. Dn.12 stycznia dostałam "ZAJĘCIE wynagrodzenia za pracę oraz wierzytelności zasiłku chorobowego i wezwanie dokonywania potrąceń". Na odwrocie adresat orginału : nazwa mojego zakładu pracy.Nie wiedziałam,że mogę wnieść jakiś sprzeciw do sądu.Czy teraz jest za późno ? Nie znam się na przepisach prawa.Co mam teraz zrobić?
 
Zacząć od lektury postów na forum.
 
w dalszym ciągu nie ma informacji na podstawie jakiego tytułu wykonawczego dziala, informacja ta powinna znajdować się w treści pisma od komornika.
 
Prawdopodobnie dostałam nakaz.Nie mogę go znaleźć.W piśmie od komornika pisze "prowadzonej na podstawie tytułu wykonawczego : Nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym z dn.06.09.2011r,sygn.akt...." Zarejestrowałam się na stronie e-sądu w Lublinie i dowiedziałam się że tam właśnie był wydany nakaz zapłaty. Czekam na certyfikat, bo bez niego nie mogę sprawdzić kto podpisał odbiór nakazu. Tak czy inaczej na wniesienie sprzeciwu za późno . I co teraz??
 
Ok,czytałam.powinnam złożyć wniosek o przywrócenie terminu.Tylko na co się powołać jeśli osobiście odebrałam nakaz? Mogę na chorobę np.? Jestem poważnie chora i już od kilku miesięcy byłam na zwolnieniu we wrześniu.I gdzie mogę znaleźć wzór takiego pisma,bo nie jestem biegła w tym prawnym żargonie ??
 
W3005 napisał:
Ok,czytałam.powinnam złożyć wniosek o przywrócenie terminu.Tylko na co się powołać jeśli osobiście odebrałam nakaz? Mogę na chorobę np.? Jestem poważnie chora i już od kilku miesięcy byłam na zwolnieniu we wrześniu.I gdzie mogę znaleźć wzór takiego pisma,bo nie jestem biegła w tym prawnym żargonie ??

nie tylko wniosek ale 3 sławne pisma, a czy rafał26 napisał to prawnym żargonem ? napisał to tak żeby każdy zrozumiał, nie da się tłumaczyć każdemu z osobna

odnośnie choroby ? skoro miałaś siłę odebrać pismo to powinnaś też na nie odpisać ;) wszystko można było zrobić przez internet

tu masz wypowiedz kolegi z poprzedniego wątku któremu się udało bez większych trudności ale pewnie nie doczytałaś, czytać, czytać i jeszcze raz czytać, naprawdę w poprzednim wątku od postu 100 jest wszystko wyjaśnione wystarczy poczytać, zredagować 3 pisma i czekać

bartekpl napisał:
Witam
Chciałem trochę przybliżyć forumowiczom jak to wygląda w moim przypadku bo już trochę pism otrzymałem, trochę przesłałem i moja sytuacja przybrała nieco inną formę niż opisywana przez rafała26. Mianowicie...
Postaram się krótko... ściągali z wypłaty, wniosłem 3 "osławione" pisma, (załaczyłem tylko dokumenty z urzędu potwierdzające inny adres zamieszkania) otrzymałem postanowienie o "wniesieniu skutecznego sprzeciwu i utratę mocy nakazu zapłaty w całości" i przekazaniu sprawy do sądu właściwego oraz otrzymałem "nakaz zapłaty" na który wniosłem sprzeciw podnosząc argument o przedawnieniu.
Natomiast zgodnie z sugestiami z forum, oryginał postanowienia przesłalem wraz z pismem o umorzenie egzekucji do komornika. Komornik chyba również otrzymał to postanowienie bezpośrednio z sądu ponieważ przesłał pismo do pracodawcy o "odwołaniu zajęcia wynagrodzenia w całości". I co dalej... Moj pracodawca postanowił porozmawiac z Komornikiem co ze srodkami, które mu przekazał bo jedna rata poszła po "odwołaniu zajęcia w całości" i komornik stwierdził, że te pieniadze "wiszą" u niego i że mogę je odzyskać bezpośrednio lub przez pracodawcę. A resztę bez problemu musi im zwrócić PRESCO. Nie tracąc czasu wysłałem pismo do komornika z numerem konta i prośba o zwrot. Zobaczymy czy poskutkuje. Czy ktoś miał taki przypadek?
Mam jedno pytanie, czy po przekazaniu sprawy do sądu właściwego, mogę spodziewać się teraz tylko wezwania na rozprawę, gdzie podniosę argument przedawnienia, czy jeszcze jakichś pism czy druków z sądu? Co po rozprawie? jakieś kolejne kroki? Czy to już koniec? Oczywiście jeśli komornik zwróciłby pobrane wynagrodzenia...

pozdrawiam wytrwałych i dziękuję wszystkim, którzy mi bardzo na tym forum pomogli.
 
Ostatnia edycja:
W3005 napisał:
Ok,czytałam.powinnam złożyć wniosek o przywrócenie terminu.Tylko na co się powołać jeśli osobiście odebrałam nakaz? Mogę na chorobę np.? Jestem poważnie chora i już od kilku miesięcy byłam na zwolnieniu we wrześniu.I gdzie mogę znaleźć wzór takiego pisma,bo nie jestem biegła w tym prawnym żargonie ??

Jeśli choroba nie była nagła i przykuwająca do łóżka, to nie ma szans.

Opisywane okoliczności dotyczą sytuacji, gdy nie doręczono nam nakazu, a nie jeśli nie zaskarżyliśmy nakazu, bo sobie coś "pomyśleliśmy", bo nie wiedzieliśmy że trzeba, bo nam się wydawało że nie możemy, bo nam pani w mięsnym powiedziała, że sundy są przekupne i wszyscy ręce se myjom.
 
"...bo nam się wydawało że nie możemy, bo nam pani w mięsnym powiedziała, że sundy są przekupne i wszyscy ręce se myjom. "
Chce Pan kogoś poniżyć czy obrazić? Nie wszyscy mają doświadczenia w sprawach sądowych i znają się na przepisach prawnych.Niektórzy przeżyją całe życie i nie mają do czynienia z komornikiem.Niewiedza nie świadczy o braku inteligencji ! Pan we wszystkich dziedzinach życia jest taki biegły?? Myślałam,że to portal gdzie ludzie sobie pomagają,dzieląc się doświadczeniami,a nie zajmują się krytyką innych.Myliłam się ?? No cóż mylić się jest rzeczą ludzką...
 
Intrum Juststitia jest jednym z wielu funduszy inwestycyjnych działających w Naszym kraju, którzy ,,specjalizują" się w pozyskiwaniu tzw.,,śmieciowych"(przeterminowanych) zobowiązań i ,,wyłudzają" przy pomocy dowodu tzn. Art.194 (Ustawy o funduszach inwestycyjnych) walory finansowe od zubożałego społeczeństwa polskiego. Cytowany artykuł Trybunał Konstytucyjny w wyroku P 1/10 z 11.07.2011r.(Dz.U. Nr 152, poz.900 z 25.07.2011r.) uznał jako niezgodny z Konstytucją R.P. wobec powyższego możliwe jest wystąpienie do Sądu ze Skargą o Wznowienie Postępowania zgodnie z Art.401(prim) k.p.c. podnosząc zarzut przedawnienia jak również składając wniosek o ,,zwolnienie z kosztów sądowych" prosząc Sąd o wyznaczenie pełnomocnika ,,z urzędu". Z wyrazami szacunku. Odnośnie ,,amen" to nie jest koniec ponieważ tzw. FUNDUSZE w ostatnich latach ,,wygenerowały" w stosunku do POLAKÓW kilkadziesiąt tysięcy pozwów opatrzonych w klauzulę wykonalności.,,Cofnięcie" w dacie do roszenia w tych przypadkach następuje na dzień 25.07.2006r. i wszystkie sprawy od tej daty zgodnie z k.p.c. powinny zostać przez Sąd ponownie rozpatrzone dlatego,iż Fundusze zwracały się do Sądu o wydanie nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym co było i jest nadal praktykowane.
 
Przeczytaj lepiej ów wyrok i dopiero się wtrącaj. TK mówi jedynie o tym, że w stosunku z konsumentem wyciąg nie może mieć mocy urzędowej, a nie że wyciąg jest nieważny. Są to tak różne rzeczy jak jajko i kura. więc wznowienie to ew. jeśli konsument przegrał sprawę, w której KWESTIONOWAŁ fakt i wys. zadł€żenia. A nie gdy niczego nie zrobił, ba coś sobie pomyślał. Ale co mi tam prawnikowi z 10 letnim stażem do micia59, który zapewne usłyszał ową poradę od swej koleżanki z klatki.

Pokaż nam post. sądu, który wznowił sprawę w takiej jak piszesz sytuacji, to pogadamy.
 
Powrót
Góra