Intrum Justitia

  • Autor wątku Autor wątku DARAS IV
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

DARAS IV

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2010
Odpowiedzi
9
WITAM
Piszę o radę bo nie mam pojęcia co zrobić zacznę od początku:
1. Około Lutego 2011r. dzwoni do mnie Pani z Firmy Orange w sprawie internetu i przedstawiona przez nią oferta zainteresowała mnie, Pani spisała moje dane z dowodu osobistego i powiedziała że Umowa oraz sprzęt tzn modem i router zostanie przesłany kurierem.
2.po około miesiącu może trochę ponad nie dojechał on do mnie i w tym czasie postanowiłem wsiąść w internet w Erze.
3.Po kolejnym miesiącu dzwoni do mnie kurier ze ma przesyłkę tzn; z Orange sprzęt. Mając już internet w Erze powiedziałem że nie chce tej paczki i ma odesłać.
4.Po dwóch miesiącach tzn; maj, czerwiec otrzymałem od Orange fakturę do zapłaty.. Dzwoniąc do przedstawiciela Orange pytam na jakiej podstawie przesyłają mi faktury skoro nie podpisałem z nimi żadnej umowy, to odpowiedziano mi za to błąd i przepraszają.
5.W lipcu otrzymałem od Firmy INTRUM JUSTITIA pismo o zapłaie kwoty 600 złotych, idąc do orange w celu wyjasnienia sytuaji odpowiedzieli zę oni tą sprawą sie juz nie zajmują i mam sie kontaktować z INTRUM JUSTITIA.
6.Po kontakie z tą firmą zapytałem na jakiej podstawie wysyłają mi takie pisma to odpowiedzieli ze przejeli od Orange dług i ze firma orange nie przekazała im zadnej umowy ale posiadają moje dane..
7.Kazałem im przesłać wszystkie dokumenty w tej sprawie i natym sie zakończyła rozmowa.
8.Rok później lipiec 2012r. otrzymałem pismo z Sądu w Lublinie o nakazie zapłaty w kwocie juz 1800zł oczywiscie odwołałem sie od tego nakazu. kolejne pismo jakie otrzymałem w kwietniu 2013r to ze sprzeciw jest nie prawidłowy gdyż nie zmiesiłem sie w terminie i o 3 dni za póżno odpisałem..
9.otrzymałem w grudniu 2013r klauzure nadanie i zaplate w kwocie 2800zł

Moje teraz pytanie czy nie podpisując z firmą Orange mają prawo mi nałozyć taką kare??
Czy mam to zapłacic i próbować odzyskać te pieniądze??
Czy zapłaic i darować sobie wiecej nerwów??
Co robić zaraz pewnie wejdzie mi komornik na wypłate i naliczą znowu wiekszą kwote..
PROSZĘ O POMOC
 
Ostatnia edycja:
jakim cudem spóźniłeś się ze sprzeciwem o trzy dni?
 
Miałem na to 14dni w tym czasie bylem na wakacjach i wysłałem po 17 dniach od doręczenia pisma
 
a odebrałeś zanim pojechałeś, czy odebrał domownik w trakcie twojego urlopu?
 
marian.pazdzioch napisał:
a odebrałeś zanim pojechałeś, czy odebrał domownik w trakcie twojego urlopu?
To już nieistotne. Nie został wniesiony wniosek o przywrócenie terminu we właściwym czasie. Sprawa zakończona, absolutnie bez żadnych możliwości odwołania.
Tym samym:
DARAS IV napisał:
zapłaic i darować sobie wiecej nerwów
Niestety, nie ma innego wyjścia.
Sprawa sądowa była do wygrania, jednak została kompletnie spieprzona na etapie nakazu zapłaty (brak prawidłowo wniesionego sprzeciwu). Tym samym, należność obecnie nie wynika z jakiejś dziwnej i niedotrzymywanej umowy z Orange, tylko z prawomocnego nakazu zapłaty opatrzonego klauzulą wykonalności (tytułu wykonawczego). Jeśli nie zapłacisz dobrowolnie, do akcji wkroczy komornik. Wtedy dojdą duże koszty egzekucyjne. Furtki już nie masz żadnej. Współczuję.
 
Robilee napisał:
Furtki już nie masz żadnej. Współczuję.
było 7 dni od daty ustania przyczyny uchybienia terminowi. ja też współczuję... cóż, własnie stałeś się jednym z fundatorów nowej bryki bądź wczasów w ciepłych krajach dla prezesa i zarządu intrum justitia... i wiesz że nawet ci za to nie podziekują?
 
Dzięki za rade.. byłem już zapłacić z wielkim bólem... na dodatek za miesiąc się zenie a tu nie potrzebny wydatek..
Jak to się mówi "życie" mam nauczkę zęby takich spraw nie odkładać na później tylko najbardziej drażni mnie to ze nic nie podpisując zostałem tak wrobiony.. Polskie prawo:)
 
DARAS IV napisał:
tylko najbardziej drażni mnie to ze nic nie podpisując zostałem tak wrobiony.. Polskie prawo:)
wiesz, jakby ktoś zaczął mówić że jesteś pijak menda złodziej alkoholik i narzeczona ci się puszcza, a ty nie reagujesz to znaczy że coś w tym jest... tak samo tutaj - nie podjąłeś obrony czyli się z tym zgadzałeś...
polskie, jak i żadne inne prawo - nie zabrania występować z roszczeniami. sąd ocenia czy jest ono słuszne czy też nie. popełniłeś grzech zaniechania czy też wręcz olania tematu, więc dostałeś lekcję.
 
Powrót
Góra