Intrum windykacji, komornik.Pomocy

  • Autor wątku Autor wątku myszka8585
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

myszka8585

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2012
Odpowiedzi
5
Witam,
W roku 2007 podpisałam umowę z UPC na dostawę internetu. W roku 2009 zmieniłam adres. Nie dostałam z UPC żadnego pisma, więc byłam święcie przekonana, że nie mam tam żadnych zobowiązań. Niestety 3 listopada tego roku po zalogowaniu się na konto bankowe okazało się, że mam jakąś blokadę na kwotę 480zł. Po rozmowie z panem z banku poznałam dane komornika, znalazłam go w internecie i zadzwoniłam, aby się dowiedziec o co chodzi. Komornik powiedział mi, że dostał takie zlecenie z Intrum i że jak chce się czegoś więcej dowiedziec to muszę się skontaktowac z nimi. Zapytałam go, czy on może tak bez żadnego powiadamiania mnie blokowac mi konto. Powiedział, że i owszem, a powiadamiana (rzekomo) byłam. Chociaż dopiero podczas tej rozmowy podałam mu mój aktualny adres (mieszkam pod obecnym adresem prawie 6 lat) i poprosiłam o jakiekolwiek dokumenty dotyczące tej sprawy. Następnie od razu zadzwoniłam do INTRUM, a tam pani (w dośc niemiły sposób) poinformowała mnie, że dług ma 3 lata, że nie wykazałam żadnej chęci spłaty go to czemu się dziwie blokadzie na koncie. Nic nie dało mówienie, że nie wiedziałam o długu wcześniej i że żadne pisma od nich do mnie nie doszły (powiedziała mi, że to moja wina bo nie poinformowałam UPC o zmianie adresu, a był to mój obowiązek). Gdy poprosiłam o jakiekolwiek informacje na ten temat, dowiedziałam się, że UPC podało mnie o JEDNĄ niezapłaconą fakturę (miesięcznie płaciłam 69zł za internet). Gdy zapytałam, dlaczego w takim razie mam zapłacic, aż 480zł skoro to tylko jedna faktura dowiedziałam się, że to kosztu ich postępowania, jakieś odsetki, opłaty windykacyjne i zadłużenie wynosi 655zł! Zaczęła mi mówic, że dług pozostaje długiem, że nie ma czegoś takiego jak przedawnienie, że zostaję wpisana do BIKu, a jak nie zacznę spłacac to mogę się spodziewac komornika. Wystraszona powiedziałam pani, aby przesłała mi jakieś dokumenty, tak abym wiedziała co spłacam i gdzie mam to wpłacic (mam tego nie płacic komornikowi tylko im, a oni cofną blokadę na koncie bo komornik działa na ich zlecenie). I na tym zakończyła się nasza rozmowa. W dniu 14 listopada dostałam pismo od komornika sądowego, a w nim 5 kartek:
1) Doręczenie korespondencji (z adresem nieaktualnym od jakiś 10 lat)
Wołomin, dnia 03-11-2014
2) Zawiadomienie o wszczęciu egzekucji (adres j/w) odpis
Wołomin, dnia 03-10-2014
3) Zajęcie wierzytelności (adres j/w) odpis
Wołomin, dnia 03-10-2014
4) Zawiadomienie o zajęciu rachunku bankowego i zakazie wypłat (adres j/w) odpis
Wołomin, dnia 22-10-2014
dziwne, że pismo dostałam dopiero jak się upomniałam o dokumentacje i to już po blokadzie na koncie ;/
5) Postanowienie- z dnia 24-06-2013
o nadaniu klauzuli wykonalności w sprawie nakazowi zapłaty.
Sądziłam, że teraz dostane jakieś pismo z Intrum o tym co i gdzie mam zapłacic. Niestety tak się nie stało. Na początku grudnia zadzwonił do mnie pan z Intrum z zapytaniem czy chce to spłacic, i znowu dług długiem itd. komornik, który jak nie będzie miał co mi zabrac to weźmie łyżki czy przetwory z piwnicy. Pomyślałam, że facet ma coś z głową... powiedziałam mu, że spłacę dług, ale nie ma takiej możliwości abym spłaciła go w całości (jestem bezrobotna i mam 3 dzieci) i nie ma możliwości abym zaczęła spłatę wcześniej niż w styczniu, w końcu zbliżały się święta. Powiedział, że w takim razie ktoś się ze mną skontaktuje.
I tu zaczyna się mój problem. Wczoraj zadzwoniła do mnie pani (tak samo bezczelna i chamska jak za pierwszym razem) nawrzeszczała na mnie, że nie spłacam, że nie da się ze mną dogadac, że mam 3 dni na uregulowanie całej należności, a jak nie to w przyszłym tygodniu mogę się spodziewac komornika w domu i to już nie jej wina jak będę musiała dzieciom tlumaczyc czemu pan zabiera im tv! Starałam się powiedziec, że nie wiedziałam o długu, że chcę go spłacic, ale na raty, ale nic do niej nie docierało... po prostu zakończyła ze mną rozmowę. Myślałam, że dostane zawału...
W dniu dzisiejszym znowu dostałam pismo od komornika z datą na kopercie 08-01-2015!! Jest to wezwanie, że jak nie spłace zadłużenia to w asyście policji wejdzie mi do mieszkania i jeszcze obciąży mnie kosztami w wysokości 1 800,00zł!!
Proszę, powiedzcie mi co mam robic i gdzie to spłaci, czy może jest to dług przedawniony, co dalej z tym robic. Piszecie tu, że komornika mogę nie wpuścic, ale co jak przyjdzie ten sądowy i to z policją?
 
Piszemu w wielu wątkach DOKŁADNIE co trzeba zrobić...
 
Czytałam forum (oczywiście nie całe) i tylko dzięki temu zdecydowałam się na opisanie mojej sytuacji. Jednakże na forum jest mowa o tym, że komornika (wizytatora) można nie wpuścic do domu, ale nie pisze co robic, gdy jest to komornik sądowy dodatkowo w asyście policji.
Po za tym często jest wspomniane, że ważne są terminy, a ja pierwsze dokumenty otrzymałam 2 miesiące temu. Dokumenty od komornika, ponieważ z Intrum nie otrzymałam nic do tej pory.
 
Proszę pana jak rozumiem, że to jest irytujące odpowiadac po 10 tys razy na podobne do siebie pytania, ale ja naprawdę nie orientuję się w całej tej zawiłości prawnej. Z tego co zdążyłam wyczytac wśród podanego przez pana linku wynika, że na składanie jakiegokolwiek yy sprzeciwu jest okres 2 tygodni od momentu dostania pisma, a u mnie minęło już 2 miesiące. Dlatego nie wiem czy mam prawo do tego sprzeciwu czy już jest za późno. Po za tym (nie wiem czy to ma znaczenie) pismo doszło do mnie na mój aktualny adres, tylko te dokumenty w piśmie wystawione były na adres stary.
I jeżeli jest już za późno, to chciałabym wiedziec czy mam wpłacic pieniążki komornikowi (te 480zł), czy mam zapłacic Intrum (655zł).
 
myszka8585 napisał:
Wczoraj zadzwoniła do mnie pani (tak samo bezczelna i chamska jak za pierwszym razem) nawrzeszczała na mnie, że nie spłacam, że nie da się ze mną dogadac, że mam 3 dni na uregulowanie całej należności, a jak nie to w przyszłym tygodniu mogę się spodziewac komornika w domu i to już nie jej wina jak będę musiała dzieciom tlumaczyc czemu pan zabiera im tv!
Chętnie bym sobie pogawędził z tą paniusią. Zgrywa ostrą, a ja lubię ostre :)
myszka8585 napisał:
Na początku grudnia zadzwonił do mnie pan z Intrum z zapytaniem czy chce to spłacic, i znowu dług długiem itd. komornik, który jak nie będzie miał co mi zabrac to weźmie łyżki czy przetwory z piwnicy. Pomyślałam, że facet ma coś z głową...
Z głową to coś ma, ale przede wszystkim czegoś chyba nie ma... I stąd te kompleksy :)
myszka8585 napisał:
Gdy zapytałam, dlaczego w takim razie mam zapłacic, aż 480zł skoro to tylko jedna faktura dowiedziałam się, że to kosztu ich postępowania, jakieś odsetki, opłaty windykacyjne i zadłużenie wynosi 655zł!
:D
myszka8585 napisał:
Zaczęła mi mówic, że dług pozostaje długiem, że nie ma czegoś takiego jak przedawnienie, że zostaję wpisana do BIKu,
:lol:
myszka8585 napisał:
(powiedziała mi, że to moja wina bo nie poinformowałam UPC o zmianie adresu, a był to mój obowiązek)
Bzdury

myszka8585 napisał:
Z tego co zdążyłam wyczytac
Źle wyczytałaś. Żaden termin nie obowiązuje w twoim przypadku. Zatem krótko: komornik nie przyjdzie z policją na 99% - za mała kwota, a za policję najpierw trzeba zapłacić zaliczkę, niemal 1 tys zł.
Co należy zrobić - na piśmie od komornika masz sygn akt i sąd jaki to wydał. Napisz jak wygląda ta sygnatura - I C, I Nc, czy może Nc-e? I jaki sąd? Wtedy szybciutko przejdziemy do kolejnego etapu odkręcenia sprawy. Pzdr
 
marian bardzo dziękuję Ci za odpowiedź i za uspokojenie mnie.

Na każdym dokumencie jaki dostałam od komornika jest coś takiego:
Nakaz zapłaty w post. upominawczym
z dnia 18-12-2010r, sygn. akt II Nc 41295/12, karta dł. (7019...)
zaopatrzony w klauzulę wykonalności z dnia 24-06-2013r.
Postanowienie
z dnia 24-06-2013r, sygn. akt (j.w.)

Na tym wezwaniu w którym pisze, że przyjdzie w asyście policji i mnie tym obciąży też jest to samo (słowo w słowo).

Nie widzę, żadnej nazwy sądu, jedyne co jest to to, że jest to
Komornik Sądowy
przy Sądzie Rejonowym w Wołominie

Tylko na Postanowieniu jest podany jakiś sąd:
Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa II Wydział Cywilny Sekcja Nakazowa
 
Ostatnia edycja:
myszka8585 napisał:
z dnia 18-12-2010r, sygn. akt II Nc 41295/12, karta dł. (7019...)
zaopatrzony w klauzulę wykonalności z dnia 24-06-2013r.
Na pewno dobre daty?
Sąd ten od nakazu powinien być na zawiadomieniu o wszczęciu egzekucji, chociaż myslę że to będzie ten wspomniany z Warszawy
 
Powrót
Góra