Intrum_ugoda

  • Autor wątku Autor wątku mar_int
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mar_int

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2014
Odpowiedzi
1
Dostałem dzisiaj propozycję ugody - wpłata połowy zadłużenia,a intrum zrezygnuje z dochodzenia reszty (deklarację muszę zgłosić telefonicznie dzisiaj do godz. 16:00). Czy takie sytuacje mogą się zdarzyć? Mając już jakieś doświadczenie z tą instytucją, nie za bardzo wierzę w ich deklaracje, tym bardziej wypowiadane przez kolejne osoby dzwoniące do mnie. Czy ktoś miał już do czynienia z podobną sytuacją? Dziękuję z góry za wszelkie podpowiedzi.
 
wiesz, jesli jest prawomocny nakaz nieprzedawniony, to tylko brać...
jeśli męczą cię o roszczenie przedawnione, sporne - to rozumiesz kto straci jak zlapiesz haczyk
 
mar_int napisał:
Dostałem dzisiaj propozycję ugody - wpłata połowy zadłużenia,a intrum zrezygnuje z dochodzenia reszty (deklarację muszę zgłosić telefonicznie dzisiaj do godz. 16:00). Czy takie sytuacje mogą się zdarzyć? Mając już jakieś doświadczenie z tą instytucją, nie za bardzo wierzę w ich deklaracje, tym bardziej wypowiadane przez kolejne osoby dzwoniące do mnie. Czy ktoś miał już do czynienia z podobną sytuacją? Dziękuję z góry za wszelkie podpowiedzi.

Poproś żeby wysłali Ci tą propozycje na piśmie, choćby na mejla ważne żeby było na piśmie, z podaniem numeru sprawy i wszelkimi możliwymi danymi dotyczącymi zadłużenia.
Jeżeli mają dobre zamiary to nie zrobią z tego problemu.
Wtedy zapłać i potwierdzenie zamknij w sejfie razem z pismem i trzymaj nawet 30 lat ;):D
 
Tak jak Morgan41 napisał wyżej - najlepiej zażądać od nich tej ugody na piśmie, podpisanej przez umocowane osoby.
Jak dostaniesz ugodę, skan wrzuć na forum i się ją sprawdzi.

Żeby Ciebie nie przekręcili.

O jakim długu w ogolę mowa?
 
Powrót
Góra