To tylko forum dyskusyjne więc nie oczekuj, że otrzymasz ode mnie gotową i jednoznaczną odpowiedź.
Czy sąd uznając tę opinię, uznał przed procesem, niepodważalną wiarygodność oskarżyciela czym podważył równość wobec prawa, podważył istotę potrzeby procesu?
Nie widzę na razie nic, co by wskazywało, że Sad coś uznawał, czy rozstrzygał już przed procesem. Ocenił opinię biegłego jako wiarygodną i przekonującą, a jeśli się strona z tym nie zgadza ma prawo otrzymać na jej wniosek uzasadnienie wyroku na piśmie, jak również ma prawo zaskarżyć wyrok podnosząc swoje argumenty i wskazując dowody, które zdaniem skarżącego podważają trafność opinii. Jeśli argumenty będa trafne, wyrok zostanie uchylony.
Czy prokurator może sam ocenić wartość przedmiotu przestępstwa? Czy ewidentne zawyżenie, uwłaczające intelektowi i wiedzy ogólnej = poświadczenie nieprawdy przez funkcjonariusza, urzędnika państwowego, celowe wprowadzenie sądu w błąd poprzez podanie nieprawdziwej info., tym samym próba stworzenia motywu, uwiarygodnienia przestępstwa???
Prokurator może oceniać wartość dowodów. Bez tego niemożliwe byłoby sporządzenie czy posłanie do Sądu aktu oskarżenia ani uczestniczenie prokuratora w procesie. Ocena ta jednak (podobnie jak ocena drugiej strony, do której ta druga strona też ma prawo i w tym sensie strony są równe) nie wiąże Sądu. Sąd czyni własne ustalenia oraz formułuje własne wnioski i oceny, z których ewentualnie tłumaczy się w uzasadnieniu wyroku.
Jeśli jeden dowód (np. oskarżony) mówi "A", a drugi (np. pokrzywdzony) mówi "B", to prokurator ma prawo do dokonania własnej oceny tych dowodów i np. skierowania na tej podstawie aktu oskarżenia do Sądu. Nie jest to przestępstwo.
W każdym razie tak długo, dopóki nie wykaże się prokuratorowi np., że świadomie i celowo (mając np. inne dowody które ukrył) oskarżył osobę, w sytuacji, gdy ewidentnie nie powinien jej oskarżać. Jeśli kwestia sporna leży tylko w ocenie dowodów to przestępstwa moim zdaniem nie ma.
To że ktoś mówi "A", a ktoś inny "B" nie znaczy, że sprawy nie da się rozstrzygnąć. Każde z takich twierdzeń podlega ocenie na podstawie całokształtu zebranego materiału dowodowego. Istotne będzie np. jak jedna strona argumentuje to, że kartki pisał oskarżony, a na co druga osoba się powołuje twierdząc, że tak nie było. Istotne mogą być też okoliczności poboczne wskazywane przez te osoby, szczególnie takie które można zweryfikować pod kątem ich prawdziwości itd., itp.
Wszystko to co tu mam na myśli Sąd powinien wyłożyć w uzasadnieniu wyroku sporządzanym na piśmie, na żądanie strony.