Jak długo mogę zwlekać z zapłatą mandatu?

  • Autor wątku Autor wątku rafal.gr
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

rafal.gr

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2014
Odpowiedzi
5
Witam. Chciałbym prosić o poradę doświadczonego windykatora. Dostałem dwa mandaty. Pierwszy pod koniec czerwca za "jazdę na gapę" komunikacją miejską. Drugi miesiąc temu za złe parkowanie. Moje pierwsze pytanie to jak długo mogę się wstrzymać z opłaceniem ich? Drugie: Czy za takie zobowiązania grozi mi wpisanie mnie na jakąkolwiek listę dłużników?
Proszę o nie krytykowanie mnie za "uciekanie" od prawa, ale póki co mam ważniejsze wydatki takie jak czesne za studia, opłaty za mieszkanie, wyżywienie i paliwo na dojazd do pracy. Wolałbym zapłacić tę karę (nawet z odsetkami) jak najpóźniej (np. w wakacje 2015).
Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam.
 
witam.

za jazdę bez biletu nie ma mandatu karnego, przewoźnik poprzez czynności kontrolera nakłada na taką osobę opłatę dodatkową za brak biletu + koszt samego biletu, jaki powinien okazać pasażer (zniżki można uwzględnić przedstawiając uprawnienia kontrolerowi)
Trudno powiedzieć czy bardzo "zawzięty" będzie przewoźnik i ile będzie miał cierpliwości aby zacząć dochodzić zapłaty. Ściąganie na drodze postępowania cywilnego z egzekucją sądową.

Osoba, która otrzymała mandat karny, przyjęła go i podpisała zobowiązana jest do jego uregulowania bez wezwania w ciągu 7 dni od daty nałożenia. Grzywny nałożone w drodze mandatu należy przekazywać na rachunek bankowy Urzędu Wojewódzkiego lub Urzędu Gminy Miasta w zależności kto go nałożył.
Urzędy wojewódzkie najczęściej długo zwlekają z czynnościami, bo mają sprawy z dużego rejonu. Brak terminowej wpłaty i dopatrzenie się zaległości skutkuje wystawieniem przez wierzyciela wniosku o przeprowadzenie postępowania egzekucyjnego, w celu wyegzekwowania należności budżetu państwa. Wniosek jest kierowany do urzędu skarbowego, właściwego ze względu na miejsce zamieszkania osoby ukaranej mandatem karnym. Wystawienie tytułu wykonawczego nie wymaga wcześniejszego skierowania do ukaranego upomnienia (wezwania do zapłaty). Sprawa idzie do komornika skarbowego (nie sądowego) a ten najczęściej ogranicza się do prostych czynności, zajęcie wynagrodzenia i rachunków bankowych, później ewentualnie należności z US (zwrot podatku itp.).

Zawsze polecam negocjacje i próbę polubownego załatwienia sprawy z wierzycielem. Może uwzględnić wniosek o raty albo prolongować termin, pozwoli to uniknąć nie potrzebnych kosztów.

Chyba, że ktoś liczy na łud szczęścia, że się przedawni :)
 
Dziękuję za odpowiedź. Jak rozumiem, jeżeli dojdzie do egzekucji sądowej (w sprawie nr 1) to będę musiał zapłacić grzywnę + odsetki + prowizja dla windykatora + koszty sądowe? Aktualnie moje zobowiązanie z tego tytułu to ok. 180zł + 10zł odsetek. Czy wielkość pozostałych kosztów jest odgórnie określona czy może jest to kwestia indywidualna? Chciałbym po prostu wiedzieć czy opłaca mi się zaryzykować, przeczekać z tą sprawą 2-3 miesiące, aż będę miał nadwyżkę finansową.
Za mandat karny dotyczący parkowania muszę zapłacić 100zł. Na prawie się nie znam, ale czy organowi ścigania opłaca się wszczynać jakiekolwiek postępowanie? Znam osoby, którym takie mandaty się przedawniły. Z drugiej strony znajomy, który dostał kilka takich mandatów (na kwotę ponad 500zł) odczuł to już po pół roku, ponieważ windykacja zajęła środki z jego rachunku bankowego. Idąc drogą dedukcji to ma sens. Chciałbym poznać opinię eksperta na ten temat.
Ponawiam również pytanie drugie z poprzedniego postu. Czy jeżeli dojdzie do jakiegokolwiek postępowania (jeżeli dojdzie to natychmiast pójdę na ugodę i wszystko ureguluję) to czy będę widniał w jakimkolwiek rejestrze?
 
alesen napisał:
Chyba, że ktoś liczy na łud szczęścia, że się przedawni :)
Mandat karny przedawnia się z mocy prawa po 3 latach od daty otrzymania. Koszty windykacji przez poborcę skarbowego to kilkanaście zł, nie są naliczane odsetki.
rafal.gr napisał:
jeżeli dojdzie do egzekucji sądowej (w sprawie nr 1) to będę musiał zapłacić grzywnę + odsetki + prowizja dla windykatora + koszty sądowe? Aktualnie moje zobowiązanie z tego tytułu to ok. 180zł + 10zł odsetek. Czy wielkość pozostałych kosztów jest odgórnie określona czy może jest to kwestia indywidualna?
Nie grzywna, tylko opłata za brak biletu.
Na dalszym etapie w twoim przypadku: 30 zł koszty sądowe, 77 zł koszty prawnika, dalej ewentualnie ok. 350 zł komornik. Z reguły takie sprawy trafiają do sądu po kilku miesiącach od daty przejazdu. Mogą wpisać do rejestru dłuzników.

Co do mandatu to już było - skarbówka zajmie konto (na koncie osobistym jest kwota wolna od zajęcia), sprawdzi czy pracujesz na etacie, albo emerytura/renta. Jeżeli nie ściągnie z rachunku, z etatu lub ZUS to raczej nie ściągnie wcale, tak to w praktyce wygląda.
 
Dziękuję bardzo za pomoc. Teraz wiem co muszę zrobić.
 
I jeszcze jedno - skarbówka zajmie ci nadpłatę podatku (jeśli takową masz z rozliczenia)
 
Powrót
Góra