P
Pawel1980
Użytkownik
- Dołączył
- 08.2009
- Odpowiedzi
- 221
Witam, mieszkam na przeciw sklepu, pod którym trwa notoryczne spozywanie alkoholu. CHyba nie musze mówić jak jest to nieprzyjemne.
Z jednym sklepem rozprawilem sie tak, że wysłałem anonim, ze zawiaodmie policje, że są takie praktyki. Poskutkowało, sklepowa przegoniła wszytskich pijaków, ale za chwile w ramach swojej posesji postawiła "altankę" i przywiesiła tabliczke "teren prywatny, wstep wzbroniony", no ale wszyscy wiedza, ze nieoficjalnie jest to "zagroda" dla pijaków, którzy nakrecają jej dniówkę.
Wiem, ze ta "gródka" jest w ramach obrebu sklepu i mimo wszytsko oni tu nie moga pić, ale co zrobić, zeby skutecznie gmina odebrala i jednemu punktowi i drugiemu zezwolenie na sprzedaż alkoholu bez prawa do jego konsumpcji na terenie sklepu?
Czy 2 interwencje strazy miejskiej w ciagu 6 miesiecy spowoduja, że gmina odbierze im koncesje? Jest jakiś skuteczny sposób, by najlepiej anonimowo do tego doprowadzić? Sprzedawcy nie mają nic przeciwko do spozywania alkoholu w obrebach ich sklepów, nawet nie reagują
Dziekuję za wskazówki
Z jednym sklepem rozprawilem sie tak, że wysłałem anonim, ze zawiaodmie policje, że są takie praktyki. Poskutkowało, sklepowa przegoniła wszytskich pijaków, ale za chwile w ramach swojej posesji postawiła "altankę" i przywiesiła tabliczke "teren prywatny, wstep wzbroniony", no ale wszyscy wiedza, ze nieoficjalnie jest to "zagroda" dla pijaków, którzy nakrecają jej dniówkę.
Wiem, ze ta "gródka" jest w ramach obrebu sklepu i mimo wszytsko oni tu nie moga pić, ale co zrobić, zeby skutecznie gmina odebrala i jednemu punktowi i drugiemu zezwolenie na sprzedaż alkoholu bez prawa do jego konsumpcji na terenie sklepu?
Czy 2 interwencje strazy miejskiej w ciagu 6 miesiecy spowoduja, że gmina odbierze im koncesje? Jest jakiś skuteczny sposób, by najlepiej anonimowo do tego doprowadzić? Sprzedawcy nie mają nic przeciwko do spozywania alkoholu w obrebach ich sklepów, nawet nie reagują
Dziekuję za wskazówki