C
czater
Użytkownik
- Dołączył
- 07.2011
- Odpowiedzi
- 32
Mam matkę w wieku 73 lat oraz starszą o 5 lat siostrę. Matka rozwiodła się z ojcem, gdy była w ciąży ze mną, więc urodziłem się w trakcie rozwodu. Ojciec molestował moją siostrę w latach 1975-1980, a gdy zapytała matkę, dlaczego nic z tym nie zrobiła, odpowiedziała tylko, że 'była taka sytuacja'. Ojciec nigdy nie utrzymywał ze mną kontaktu, więc ja tym bardziej do tego nie dążyłem.
Z matką miałem zawsze jedynie formalne relacje. Kilka lat temu przeszła w krótkim odstępie czasu dwa udary (ma 2 grupę inwalidzką). W wyniku drugiego udaru pozostał jej lekki niedowład lewej dłoni. Od kilku lat obserwuję u niej ewidentne oznaki demencji starczej oraz coraz bardziej dziwaczne zachowania. Na przykład, kupuję jej nowe ręczniki, a w łazience nadal wiszą potargane sprzed 40 lat, co matka kwituje stwierdzeniem, że 'jeszcze się przydadzą'. Podobnie jest ze skarpetkami i innymi rzeczami.
Wczoraj odwiedziłem siostrę i dowiedziałem się, że wizyty matki u niej wyglądają tak, że wpada na 2-3 minuty w niedzielę, po czym rozdaje ciasto sąsiadkom. U mnie bywa maksymalnie 2 razy w roku, pomimo moich częstych zaproszeń. W tramwaju rozdaje obcym ludziom cukierki i owoce. Ma niecałe 3 tysiące złotych emerytury.
Dowiedziałem się wczoraj, że matka od kilku lat sponsoruje dorosłe kuzynostwo (40-50 lat), które zarabia więcej niż ona ma emerytury, ponieważ np. "mają kilka mieszkań do opłacenia". Szczerze mówiąc, jestem tym bardzo zdenerwowany. Sam zarabiam dobrze jak na polskie realia i od kilku lat opłacam matce wszystkie rachunki (mieszkanie, wodę, telewizję, prąd, gaz). Gdy powiedziałem matce, co o tym myślę, usłyszałem tylko, że to są jej pieniądze.
Co powinienem zrobić w takiej sytuacji? Rozważam całkowite, również formalne odcięcie się od matki. Nie czuję żadnych więzi z tą kobietą a wręcz obrzydzenie.
Z matką miałem zawsze jedynie formalne relacje. Kilka lat temu przeszła w krótkim odstępie czasu dwa udary (ma 2 grupę inwalidzką). W wyniku drugiego udaru pozostał jej lekki niedowład lewej dłoni. Od kilku lat obserwuję u niej ewidentne oznaki demencji starczej oraz coraz bardziej dziwaczne zachowania. Na przykład, kupuję jej nowe ręczniki, a w łazience nadal wiszą potargane sprzed 40 lat, co matka kwituje stwierdzeniem, że 'jeszcze się przydadzą'. Podobnie jest ze skarpetkami i innymi rzeczami.
Wczoraj odwiedziłem siostrę i dowiedziałem się, że wizyty matki u niej wyglądają tak, że wpada na 2-3 minuty w niedzielę, po czym rozdaje ciasto sąsiadkom. U mnie bywa maksymalnie 2 razy w roku, pomimo moich częstych zaproszeń. W tramwaju rozdaje obcym ludziom cukierki i owoce. Ma niecałe 3 tysiące złotych emerytury.
Dowiedziałem się wczoraj, że matka od kilku lat sponsoruje dorosłe kuzynostwo (40-50 lat), które zarabia więcej niż ona ma emerytury, ponieważ np. "mają kilka mieszkań do opłacenia". Szczerze mówiąc, jestem tym bardzo zdenerwowany. Sam zarabiam dobrze jak na polskie realia i od kilku lat opłacam matce wszystkie rachunki (mieszkanie, wodę, telewizję, prąd, gaz). Gdy powiedziałem matce, co o tym myślę, usłyszałem tylko, że to są jej pieniądze.
Co powinienem zrobić w takiej sytuacji? Rozważam całkowite, również formalne odcięcie się od matki. Nie czuję żadnych więzi z tą kobietą a wręcz obrzydzenie.