Jak Kupić dług od firmy Windykacyjnej ?

  • Autor wątku Autor wątku jaaaaa9444
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jaaaaa9444

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2016
Odpowiedzi
16
Witam czy jest możliwość wykupienia długu od Firmy windykacyjnej ? Są to mandaty od Mpk za bilet lecz przedawnione od 3 lat , Pytam ponieważ są to moje długi , Firmy nie dopominają się o spłatę (cisza) , Jest jakiś sposób jak się można dowiedzieć ??
 
Zadzwoń, zapytaj jaka kwota, zapłać i po kłopocie. :)
Pytam się tylko po co, skoro sam napisałeś, że doszło do przedawnienia ?
 
To nie takie głupie, kupić dług wartości 300 zł za 100-150 zł :-) wilk syty i owaca cała
 
Ale ja wiem jaka kwota ale po prostu chce wiedzieć czy jest taka opcja np kupić za 50 % ceny
 
no tak ale jak np to zrobić ? Jest to wg zgodne z prawem , Przecież nie zadzwonię dzień dobry chciałabym kupić swój dług
 
jaaaaa9444 napisał:
no tak ale jak np to zrobić ? Jest to wg zgodne z prawem , Przecież nie zadzwonię dzień dobry chciałabym kupić swój dług

Z kupnem długu jest podobnie jak z kupnem auta z tym że tam to można na kilka sposobów przejąć wierzytelność . Złóż ofertę na piśmie dla firmy windykacyjnej , podaj że chcesz odkupić wierzytelność lub kilka wierzytelności tego i tego delikwenta za taką i taką kwotę i tyle . Firma załatwi resztę .
Swoich długów nie wykupisz , co najwyżej możesz spłacić dług albo się dogadać co do warunków spłaty . Należy pamiętać że każda taka akcja dłużnika w stosunku do wierzyciela powoduje odżycie okresu przedawnienia .
 
no dobra ale np Gdyby mój narzeczony co ma inne nazwisko podał chce on kupić mój dług ? Próbowałam się z nimi dogadać kiedyś ale oni maja gdzieś , że to jest przedawnione i chyba czekają albo myślą , że nie wiem , że jest przedawnione
 
loco1 napisał:
Znowu piszesz bzdury.

Szanowny kolego to ty piszesz bzdury i dezinformujesz - każde dorozumiane złożenie oświadczenia dla wierzyciela , powoduje skutek uznania długu i odżycie okresu przedawnienia w którym wierzyciel może skutecznie wnieść pozew do sądu .
Takim dorozumianym oświadczeniem jest właśnie złożenie oferty wykupu swojego długu .
 
To wtedy też by ,, odżył '' okres na nowo ?
 
No dobrze czyli ja nie mogę ale inna osoba ?
 
loco1 napisał:
BZDURY!

Jak coś zdechło, to nie odżyje.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, iż zrzeczenie się zarzutu przedawnienia jest jednostronnym oświadczeniem woli, wywołującym skutek z chwilą dotarcia do drugiej strony. Z uwagi na to, że w ustawie nie zastrzeżono żadnej szczególnej formy, oświadczenie to może być złożone również w sposób dorozumiany, jeżeli z okoliczności, w których zostało złożone wynika, iż taki był zamiar dłużnika. Do takich okoliczności należy zaliczyć wszelkie przejawy zachowania dłużnika, które na taką wolę wskazują, a zatem prowadzenie negocjacji w sprawie spłaty zadłużenia, zawarcie ugody czy rozłożenie długu na raty (wyrok SN z 15.10.2004 r., II CK 68/04, wyrok SN z 30.09.2010 r., I CSK 675/09).

Z uwagi na to, iż powyższe zagadnienie nie było często rozważane przez Sąd Najwyższy, pozwoliłam sobie sięgnąć do orzeczeń sądów apelacyjnych i okręgowych. Tutaj również przyjmuje się, iż oświadczenie o uznaniu długu dokonane po upływie terminu przedawnienia może być potraktowane jako zrzeczenie się zarzutu przedawnienia (zob. wyrok SA w Krakowie z 13.02.2013 r. I ACa 1409/12; wyrok SA w Lublinie z 16.04.2013 r., I ACa 7/13; wyrok SA we Wrocławiu z 15.03.2013 r., VI ACa 1214/12). Jak wyjaśnił Sąd Okręgowy we Wrocławiu w wyroku z dnia 20.08.2013 r. (I C 644/13) uznanie właściwe, jeżeli zostało złożone po upływie terminu przedawnienia na ogół połączone jest ze zrzeczeniem się zarzutu przedawnienia. Wynika to z faktu, że uznanie roszczenia, bez zrzeczenia się przedawnienia, pozbawione jest sensu. Jak słusznie zauważył Sąd Okręgowy, dłużnik który zamierza zaspokoić przedawnione roszczenie zawsze może to uczynić i bez takiego uznania. Z tego względu we właściwym uznaniu długu, dokonanym po upływie terminu przedawnienia należy na ogół dopatrywać się dorozumianego zrzeczenia się zarzutu przedawnienia.

Z powołanego orzecznictwa wynika, iż na podstawie uznania długu dokonanego po upływie terminu przedawnienia wierzyciel może skutecznie domagać się zapłaty od dłużnika na drodze sądowej

I znowu piszemy bzdury .
Diabeł tkwi w szczegółach trzeba tylko je zobaczyć .

Przyjaciel może spokojnie złożyć ofertę - jeżeli jest to wierzytelność przedawniona to oferta nie więcej jak 5% wartości . Windykacja z tego i tak ma zarobek . :winko:
 
1. Nie przypisuj sobie autorstwa cudzych treści.

2. Naprawdę nie rozumiesz, czym różni się Twoje twierdzenie o odżyciu okresu przedawnienia od zrzeczenia się zarzutu przedawnienia?
Pytanie było oczywiście retoryczne, bo rzeczywiście nie rozumiesz i nie masz o tym pojęcia...
 
Ostatnia edycja:
loco1 napisał:
1. Nie przypisuj sobie autorstwa cudzych treści.

2. Naprawdę nie rozumiesz, czym różni się Twoje twierdzenie o odżyciu okresu przedawnienia od zrzeczeniem się zarzutu przedawnienia?
Pytanie było oczywiście retoryczne, bo rzeczywiście nie rozumiesz i nie masz o tym pojęcia...

I znowu piszesz bzdury - i najwyżej nie jesteś w stanie ogarnąć złożoności sprawy .
Tzw odżycie okresu przedawnienia wynika z KC i KPC i nie trwa wiecznie po zrzeczeniu się zarzutu przedawnienia , lecz tyle ile przewiduje ustawa w danym przypadku . Tylko w tym okresie na nowo wierzyciel może sądownie dochodzić wierzytelności , po upływie nowego okresu przedawnienia , na nowo można będzie podnieść ( albo się zrzec ) zarzut przedawnienia .
Tzw zrzeczenie się zarzutu przedawnienia stosuje w sposób podstępny wiele firm windykacyjnych podsyłając dłużnikom niewinne pisemka które przed sądem wywołują właśnie dorozumiane jednostronne oświadczenia woli powodujące opłakane skutki - wydanie nakazu zapłaty .
To tyle w temacie .:what:
 
dzięki wszystkim no ja wiem , że diabeł tkwi w szczegółach ale jak to wtedy zrobić ? Zadzwonić , napisać list ? Bo tak jak patrzyłam na necie nie pisze nic
 
Kanas napisał:
Zadzwoń, zapytaj jaka kwota, zapłać i po kłopocie. :)
Pytam się tylko po co, skoro sam napisałeś, że doszło do przedawnienia ?

Kontakt telefoniczny jest równoznaczny z prowadzeniem negocjacji w sprawie spłaty zadłużenia - dlatego rozmowy są nagrywane a rozmówcy proszeni o podanie danych osobowych - potem służą jako dowód przed sądem na odżycie nowego okresu przedawnienia . Jak klient zadzwoni to jeżeli poda dane osobowe i zacznie negocjować to do przedawnienia nie doszło .
Trzeba uważać co się mówi .:mad:
 
Powrót
Góra