Jak moge dać komuś upoważnienie??

  • Autor wątku Autor wątku Wrobel86
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

Wrobel86

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2009
Odpowiedzi
1
Witam, mam pewien problem. Mianowice w pazdzierniku 2008 mialem "kolizje" Facet na parkingu chcial sie popisac i krecil baczki na recznym i pech chcial ze uuderzyl w moj samochod. Zaczelismy rozmawiac i powiedzial ze sie dogadamy i zeby niewzywac policji, oczywiscie sie zgodzilem. Napisal oswiadczenie,dostalem wszystkie jego dane. Poszedlem do ubezpieczyciela, ale okazalo sie zebym mogl dostac odszkodowanie musi podpisac u niego oswiadczenie ten facet, zadzwonilem ale oczywiscie mnie wysmial,zagrozilem mu policja i tak sie skonczylo. Poszedlem na policje 17 pazdziernika i dopiero dzisiaj dostalem zawiadomienie od nich ze sprawa trafila do sadu. <szok , tyle czasu> Teraz mam kilka pytan. Do sadu niebede mogl pojsc,poniewaz pracuje i wyjezdzam na 3 tygodnie za granice i zjezdzam na kilka dni. Dlatego istnieje cos takiego jak jakies upowaznienie ktore moglbym dac komus z rodziny,zeby byl tam za mnie? Jak to wyglada.

PS. jeszcze jedno, przez caly okres prowadzenia sprawy przez policje prowadzacy zmieniali sie 3 razy - nikt mnie nie informowal o postepowaniach. jak chodzilem sie pytac na komisariat jak sledztwo przez tydzien niemoglem porozmawiac z nikim bo chorowal, pozniej jak go zlapalem powiedzial ze niemogli ustalic adresu faceta. (Jak mogli miec z tym trudnosci skoro ja dalem im numery rejestracyjne,adres zamieszkania,numer telefonu) czy moge zlozyc jakas skarge albo cos?
 
Rozprawa w sądzie jest jawna. Nawet ja mogę sobie tam iść i posłuchac. Na to nie potrzeba żadnego upoważnienia. Jeżeli złożyłeś oświadczenie o wystapieniu w charakterze oskarzyciela posiłkowego, a sam nie możesz na rozprawie być, to wówczas nie możesz kogoś z rodziny wysłać. Istnieje tu tzw. przymus adwokacki. No chyba, że masz w rodzinie adwokata.
 
Powrót
Góra