Jak napisać pismo o zwrot pieniędzy za telewizor?

  • Autor wątku Autor wątku monikaninoczka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

monikaninoczka

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2015
Odpowiedzi
6
Witam,
Bardzo proszę o pomoc. 29 marca 2015 roku kupiłam telewizor. 30 marca odebrałam go ze sklepu. (kupiony był w sklepie stacjonarnym). Telewizor wybrałam i kupiłam za namową pana ze sklepu, takiego dorady, który chodzi i namawia klientów. Powiedziałam panu na czym zależy mi w telewizorze (zrezygnowałam z dodatkowych tzw. bajerów, bo bardzo chciałam mieć idealny obraz). Tak więc telewizor kupiłam po rozmowie z panem, za jego namową. Uważam, że wprowadził mnie tym w błąd i naraził na nieświadomy wybór. Po podłączeniu telewizora bardzo szybko okazało się, że nie jest to to co miało być i czego oczekiwałam. W sklepie dowiedziałam się, że nie mam możliwości zwrotu ani wymiany, tylko reklamacja.
Jak napisać reklamację, żeby była dobra i skuteczna? Na co się powołać? Nie wiem czy istnieje jeszcze coś takiego jak niezgodność towaru z umową? Powołać się na to, że pan wprowadził mnie w błąd i naraził na nieświadomy zakup? W rezultacie mam telewizor o średnim obrazie, wręcz marnym na kanałach nie HD. Pan nie podłączył mi nawet telewizora w sklepie tylko ręczył, że telewizor jest idealny, świetny i w ogóle super. Nie jest. Jestem załamana i rozczarowana. Czy mogę żądać zwrotu pieniędzy? Co w momencie, jeżeli telewizor jest na raty? Pierwsza rata płatna jest do ostatniego kwietnia + wykupiłam za gotówkę dodatkowe ubezpieczenie po dwóch latach. Proszę o pomoc. Telewizor mi nie odpowiada, uwierzyłam panu i jak widać źle zrobiłam. Na dodatek dowiedziałam się, że ten telewizor ma kiepską matrycę i nie mógł być taki jak oczekiwałam.
 
RE: Jak napisać pismo o zwrot pieniędzy za telewizor.

Mogę tylko opisać sytuację. Czy jak opiszę sytuację kiedy, gdzie i jak to wyglądało, to wystarczy?
 
RE: Jak napisać pismo o zwrot pieniędzy za telewizor.

Mnie by nie wystarczyło, ale to nie ja będę rozpatrywał reklamację.
 
RE: Jak napisać pismo o zwrot pieniędzy za telewizor.

Ja chciałam się tylko poradzić, jak napisać reklamację, co ma zawierać, żeby czegoś nie brakowało i żeby miała ręce i nogi, a nie czy ktoś by ją tutaj uznał.
 
RE: Jak napisać pismo o zwrot pieniędzy za telewizor.

kc art. 556(1)

§ 1. Wada fizyczna polega na niezgodności rzeczy sprzedanej z umową. W szczególności rzecz sprzedana jest niezgodna z umową, jeżeli:

1) nie ma właściwości, które rzecz tego rodzaju powinna mieć ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub przeznaczenia;

2) nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego, w tym przedstawiając próbkę lub wzór;

3) nie nadaje się do celu, o którym kupujący poinformował sprzedawcę przy zawarciu umowy, a sprzedawca nie zgłosił zastrzeżenia co do takiego jej przeznaczenia;

4) została kupującemu wydana w stanie niezupełnym.
 
RE: Jak napisać pismo o zwrot pieniędzy za telewizor.

monikaninoczka napisał:
Mogę tylko opisać sytuację. Czy jak opiszę sytuację kiedy, gdzie i jak to wyglądało, to wystarczy?

Słowo przeciwko słowu. Jak sprzedawca się wyprze to nic nie ugrasz.

Może Twój problem wynika z kiepskiego źródła sygnału telewizji; masz zwykłą kablówkę (SD) a potrzebujesz kanały w HD.

Niestety ale na kanałach SD (nie HD) obraz będzie cieńki, więc - tu nie ma się do czego przyczepić.

Musisz sobie zdawać również sprawę z tego, że prawdziwe HD to tylko Eurosport. Inne kanały to są pseudo-HD - w sensie... strasznie cieńki bitrate. Przynajmniej tak było rok temu. Eurosport = obraz żyleta; FOX = bez komentarza.

Może napisz jaki to TV.

Tacy sprzedawcy właśnie potrafią nieźle klienta wywalić w kosmos. Mam niezły fun kiedy idę do sklepu, udaję głupiego a sprzedawca wciska mi kit. Dziwne, że kierownictwo nic z tym nie robi.
 
Ostatnia edycja:
Sony kdl 40r450b. Dowiedziałam się na innym forum, że telewizor ten ma najgorsza matrycę z sony. Mam dekoder. U mojego brata czy mamy telewizja idzie z telewizji naziemnej, bez dekodera i obraz mają o wiele lepszy niż mój. Moja mama ma nawet gorszy tv i jest bez porównania. Po prostu sprzedawca wcisnął mi kit a ja się nabrałam. Z perspektywy czasu słyszę te jego słówka, które miały mnie nabrać. Nie ważne były inne telewizory, ważny był tylko ten, taki świetny. Chcę napisać reklamację. Chociaż spróbować. A co mają zrobić z takimi sprzedawcami? Przecież tacy nakręcają interes. Sprzedają kit klientom, którzy go łykają, jak ja i to się liczy. No szkodzi mi coś napisać reklamację? Chyba nie. Nie będzie mnie to przecież wiele kosztowało. I tak już muszę płacić raty za... telewizor. Szkoda gadać.
 
Zapewne to był leżak magazynowy którego nikt nie chciał i został wciśnięty kobiecie która się nie znała zbyt dobrze w tym temacie.

Swoją drogą trochę dziwne, że na zakupy wybrałaś się bez "męskiego" wsparcia.
 
Pani Moniko,
Tak właśnie może skończyć się sprawa gdy kupuje się towar, którego się nie zna i polega się tylko na słowach sprzedawców, którzy często (a w sklepach z RTV i AGD - zazwyczaj) także nie znają się na sprzedawanym towarze.

> Powołać się na to, że pan wprowadził mnie w błąd i naraził na nieświadomy zakup?

Udowodnienie wprowadzenia w błąd będzie bardzo, bardzo trudne. Jeśli telewizor jest sprawny, tyle że ma inne funkcje czy tam parametry niż te które by Pani chciała - moim zdaniem nic Pani niestety nie wskóra.

> No szkodzi mi coś napisać reklamację? Chyba nie. Nie będzie mnie to przecież wiele kosztowało.

OK, ale reklamuje się wadliwy towar, a nie wciskanie kitu przez sprzedawce. Jeśli chce Pani coś zmienić to proponuję wysłanie pisma najpierw do kierownictwa sklepu z opisem zachowania wskazanego sprzedawcy, co zapewne nic nie da, a potem np. do inspekcji handlowej, która może potem dokonać kontroli u sprzedawcy. Ja planuję wykonać takie pismo w swojej sprawie.
 
Ostatnia edycja:
Andrrew napisał:
którzy często (a w sklepach z RTV i AGD - zazwyczaj) także nie znają się na sprzedawanym towarze
Zgaadzam się :)
Pamiętam jak dwa, może trzy lata temu (już nie będę pisał w jakim sklepie) byłem zainteresowany zakupem telewizora z PIP (obraz w obrazie). Wiadomo, że aby w pełni korzystać z tej funkcji potrzebne są dwa tunery. Jeśli jest tylko jeden, to obraz można podglądać tylko z innego źródła (komputer, dvd, czy tuner zewnętrzny). Na pytanie czy telewizor posiada dwa tunery miła pani sprzedawczyni popatrzyła w instrukcję obsługi, następnie stwierdziła, że nie ma żadnego tunera bo to taki zbędny bajer nikomu do niczego nie jest potrzebny :)
 
Andrrew napisał:
oponuję wysłanie pisma najpierw do kierownictwa sklepu z opisem zachowania wskazanego sprzedawcy, co zapewne nic nie da, a potem np. do inspekcji handlowej, która może potem dokonać kontroli u sprzedawcy. Ja planuję wykonać takie pismo w swojej sprawie.

IH nic nie wskóra...zapowie swoją wizyte i nie będzie nękać handlarza. Przerabiałem to kilka lat temu.

Szkoda kasy na znaczki. Zwłaszcza jak urzędnik jest w wieku przedemerytalnym.
 
Odpowiadając wszystkim po kolei...

Nie był to leżak z magazynu, bo na magazynie mieli uszkodzoną sztukę czy 2 i na drugi dzień odbierałam telewizor, który przyjechał z magazynu głównego w innym mieście.

Wsparcie męskie było, ale takie, które nie zna się na elektronice, jedynie na samochodach. Konsultowaliśmy co i jak z kilkoma męskimi innymi osobami. Nawet konsultowaliśmy ten telewizor konkretnie. No i jak widać ten ktoś chyba nie bardzo chciał się w czuć w pomoc nam, a poza tym do tej pustej głowy nie przyszło mi, że młody koleś, w ciuchach firmowych, któremu wyraźnie powiedziałam czego chce, wciśnie mi coś takiego. Pięknie mówił, opowiadał i ręczył. A na dodatek to sony. No jak mógł być to chłam? Chyba, że tylko ja wymyślam, a konkretnie moje oczy. Nikt nam nie powiedział, że jeden telewizor może odbierać tak a inny tak. Byłam święcie przekonana, że każdy odbiera podobnie. Napatrzałam się na telewizory znajomych i rodziny i dlatego krew mnie teraz zalewa.

Podzwoniłam po rzecznikach i poczytałam. I mam wątpliwości faktycznie. To nic mi chyba nie da. Słowo przeciwko słowu. Wojnę mam rozpętać w sklepie? Kierownik, młody gość, ale bardzo niemiły. Jemu tam na rękę, że ma pracowników, którzy potrafią zbajerować, bo dzięki temu towar się sprzedaje.
Do producenta reklamację złożyć? Może faktycznie ta matryca jest wadliwa, że tak wygląda.
 
Złożyłam reklamację u producenta. Uczę się na błędach. Już nie kupię chyba nigdy telewizora, ani żadnego innego sprzętu elektronicznego :]
 
Nie widzę podstaw do skutecznej reklamacji z jakiegokolwiek tytułu, na podstawie twoich opisów. Kupiłaś jedną z najtańszych 40 calówek Sony, więc nie oczekuj obrazu jak w innych modelach droższych o kilkaset złotych, bo to: "Chyba, że tylko ja wymyślam, a konkretnie moje oczy. Nikt nam nie powiedział, że jeden telewizor może odbierać tak a inny tak. Byłam święcie przekonana, że każdy odbiera podobnie." nie jest żadnym argumentem, można się tylko tym ośmieszyć składając reklamację.

Dowiedziałam się na innym forum, że telewizor ten ma najgorsza matrycę z sony i co z tego wynika? Podstawa do reklamacji? Ciężko żeby miał średnią albo najlepsza matrycę, skoro jest to telewizor z dolnej półki Sony. To że ma taką matrycę jest jedynie cechą a nie wadą.
 
@arturooo i @Cypio proszę o bardziej przemyślane wpisy i związane z FP
 
Powrót
Góra