P
Paradigm
Użytkownik
- Dołączył
- 03.2021
- Odpowiedzi
- 127
Dłużnik ma zadłużenie powiedzmy 30000 + odsetki ustawowe za okres powiedzmy 4 lat.
Wierzyciel zgodził się, by dłużnik spłacał zadłużenie w transzach.
I tak dłużnik wpłaca 5000 zł i teraz moje pytanie jak nalicza się odsetki ustawowe, b kurde już różne wersje słyszałem.
Wersja 1
Naliczam mu odsetki od wpłaconej kwoty czyli od 5000 (powiedzmy wychodzi ok 1200 zł) i jeśli nie wpłaci tych odsetek (1200) to wliczają się one do pozostałego zadłużenia.
Wersja 2
W dniu gdy otrzymuję transzę 5000 naliczam odsetki od całości zadłużenia czyli 30000 (a to wychodzi powiedzmy 7000), a następnie odliczam 5000 z pozostałego zadłużenia. I tu podobnie albo dopłaca całość odsetek (7000) albo wliczam to do pozostałego zadłużenia.
Wersja 3
Odsetki są liczone za każdy dzień opóźnienia od kwoty głównej. Czyli na dziś dłużnik ma dług 30.000 zł + 7.000 zł odsetek = 37.000 zł. Spłaca 5.000 zł i zostają mu 32.000 zł. Spłaci kolejne 5.000 zł, to wyzeruje odsetki i spłaci część kwoty głównej (zostanie 27.000 zł). Potem liczę od dnia następnego po dniu zapłaty dalsze odsetki od pozostałej części należności głównej i tak do końca.
Wersja 1 zaproponowana jest przez zawodową księgową i wydaje mi się prawidłowa. Wersja 2 to wersja prawnika i wydaje mi się trochę nielogiczna, bo gość spłacając 5000 a nie mogąc dopłacić odsetek, tak de facto powieksza swoje zadłużenie o 7000 czyli jest 2000 w plecy.
A wersja 3 już zupełnie mi zamieszała w głowie.
Niech ktoś mądry mi to wytłumaczy która wersja jest właściwa.
P.S.
Sprawa dotyczy zadłużenia osoby prywatnej u osoby prywatnej. Żadne US itp.
Wierzyciel zgodził się, by dłużnik spłacał zadłużenie w transzach.
I tak dłużnik wpłaca 5000 zł i teraz moje pytanie jak nalicza się odsetki ustawowe, b kurde już różne wersje słyszałem.
Wersja 1
Naliczam mu odsetki od wpłaconej kwoty czyli od 5000 (powiedzmy wychodzi ok 1200 zł) i jeśli nie wpłaci tych odsetek (1200) to wliczają się one do pozostałego zadłużenia.
Wersja 2
W dniu gdy otrzymuję transzę 5000 naliczam odsetki od całości zadłużenia czyli 30000 (a to wychodzi powiedzmy 7000), a następnie odliczam 5000 z pozostałego zadłużenia. I tu podobnie albo dopłaca całość odsetek (7000) albo wliczam to do pozostałego zadłużenia.
Wersja 3
Odsetki są liczone za każdy dzień opóźnienia od kwoty głównej. Czyli na dziś dłużnik ma dług 30.000 zł + 7.000 zł odsetek = 37.000 zł. Spłaca 5.000 zł i zostają mu 32.000 zł. Spłaci kolejne 5.000 zł, to wyzeruje odsetki i spłaci część kwoty głównej (zostanie 27.000 zł). Potem liczę od dnia następnego po dniu zapłaty dalsze odsetki od pozostałej części należności głównej i tak do końca.
Wersja 1 zaproponowana jest przez zawodową księgową i wydaje mi się prawidłowa. Wersja 2 to wersja prawnika i wydaje mi się trochę nielogiczna, bo gość spłacając 5000 a nie mogąc dopłacić odsetek, tak de facto powieksza swoje zadłużenie o 7000 czyli jest 2000 w plecy.
A wersja 3 już zupełnie mi zamieszała w głowie.
Niech ktoś mądry mi to wytłumaczy która wersja jest właściwa.
P.S.
Sprawa dotyczy zadłużenia osoby prywatnej u osoby prywatnej. Żadne US itp.